MENU






Modlą się


Służebniczki Maryi
— Wielkopolskie




Sługi Jezusa




Siostry Maryi Niepokalanej

PSALM 63



Boże, Ty Boże mój, Ciebie szukam;

Ciebie pragnie moja dusza,

za Tobą tęskni moje ciało,

jak ziemia zeschła, spragniona, bez wody.

W świątyni tak się wpatruję w Ciebie,

bym ujrzał Twoją potęgę i chwałę.

Skoro łaska Twoja lepsza jest od życia,

moje wargi będą Cię sławić.

Tak błogosławię Cię w moim życiu:

wzniosę ręce w imię Twoje.

Dusza moja się syci niby sadłem i tłustością,

radosnymi okrzykami warg moje usta Cię chwalą,

gdy wspominam Cię na moim posłaniu

i myślę o Tobie podczas moich czuwań.

Bo stałeś się dla mnie pomocą

i w cieniu Twych skrzydeł wołam radośnie:

do Ciebie lgnie moja dusza,

prawica Twoja mnie wspiera.

A ci, którzy szukają zguby mojej duszy,

niech zejdą w głębiny ziemi.

Niech będą wydani pod miecze

i staną się łupem szakali.

A król niech się raduje w Bogu,

niech chlubi się każdy, który nań przysięga,

tak niech się zamkną usta mówiących kłamliwie.

Bardzo blisko jest od tęsknoty serca do tęsknoty ciała. Za czym tęskni ciało, za tym też podąża serce. W ciele zawarta jest tęsknota serca. Przemiana tęsknot serca porządkuje, zmienia kierunek potrzeb, oczekiwań ciała. Ciebie pragnę, czyli oczekuję, potrzebuję, pożądam, chcę bliskości Twojej. Wszystkie moje uczucia i emocje zajęte są Tobą i przeżywaniem Ciebie. Szukam Cię Boże, kiedy Cię pragnę i kiedy za Tobą tęsknię. Życie bez Ciebie jest nieznośne. Potrzebuję Boga, choć jestem wysuszony, pozbawiony pragnień, pozbawiony Jego słowa, pozbawiony uczuć i emocji do Niego.

To, czego do tej pory pragnąłem, za czym tęskniłem, wysuszyło mnie, pozbawiło życia: „pustynna, sucha i pozbawiona wody ziemia”. Tęsknota za Tobą, Boże, ożywiła mnie, ożywia pustynię, którą jestem. Pustynia jest miejscem działania demonów. Kiedy pozbawiony jestem tęsknoty za Bogiem, kiedy nie pragnę Go całym sercem, kiedy przestaję Go szukać, demony osuszają moje serce z tego, co Boże we mnie.

Pragnę Cię ujrzeć Boże, pragnę Cię odczuć, poznać, przeżywać Twoją moc w sobie, smakować Ciebie w moim sercu, w moim ciele. „Bo łaska Twa lepsza nad życie”. To Twoje tchnienie. Ty jesteś łaską. Cenię swoje życie, zdrowie, swój czas, relacje z innymi. A co z moim szczególnym podejściem do łaski? Łaska jest lepsza od życia. Bóg jest pierwszy, ważniejszy od mojego istnienia, od tego, czym sam usiłuję to życie wypełniać. Jesteś pierwszy, Panie. Potem jest moje życie, moje istnienie, zdrowie, plany. Pierwsze jest zajmowanie się Tobą, należenie do Ciebie, dawanie Tobie czasu, w którym żyję.

Kiedy będziesz pierwszy, Boże, moje usta będą Cię wielbić. Wielbienie Boga zależy od tego, jakie miejsce zajmuje On w moim sercu. Przeraża mnie myśl o tym, że ktoś inny, lub coś innego może być dla mnie pierwsze, bardziej znaczące. Twoja łaska rozchyla moje usta do wielbienia Ciebie. Twoja łaska prowadzi mnie na spotkanie z moim sercem i ciałem. Wyprowadza na pustynię. Kiedy zaczynam się modlić, moje serce i ciało stają się ogrodem, winnicą, urodzajną ziemią. Nie będę się modlił, dopóki nie dam pierwszeństwa Twojej łasce, czyli Tobie, Twojemu działaniu, Słowu, poruszeniom, przez które ożywiasz moje myśli i uczucia.

Kiedy w umyśle i sercu noszę Twoje słowo, Twoja łaska obejmuje je, ogrzewa, oświeca, użyźnia. Słowo Twoje przed moim życiem. Modlitwa, relacja z Tobą cenniejsza od mojego życia. Wydawało mi się, że na tej ziemi nie ma nic cenniejszego od mojego życia. Tymczasem jest. Usta nie wielbią Pana, jeśli serce nie raduje się Jego łaską jako tym, co większe, piękniejsze i lepsze.

„Będę Cię wysławiał swym życiem”. Twoje Imię jest pierwsze. W Twoje Imię będę rozpoczynał dzień, prace, rozeznawał decyzje. W Twoim Imieniu będę szukał światła, zrozumienia, bezpieczeństwa i mocy.

„Wspominam Ciebie na moim posłaniu”. Gdy zasypiam i kiedy się budzę, chcę, aby myśl o Tobie była pierwsza. Myślenie o Tobie jest moim odpoczynkiem. Brak takiego myślenia sprowadza myśli utrudzenia, bólu i zniechęcenia a przede wszystkim smutku. Demon smutku odnosi zwycięstwo. Rozmyślanie o Tobie, Boże, jest odpoczynkiem, uwolnieniem od myśli udręczenia.

„Rozweselę się w Tobie”. Trzeba rozmyślać o Tobie, by weselić się Tobą. Radość w Tobie jest wznoszeniem się myśli i pragnień, uczuć przed Twoje oblicze. Radość nie jest z tej ziemi, lecz z nieba.

„Swym sercem przylgnąłem do Ciebie”. Moje myśli i pragnienia są blisko Twoich myśli i pragnień. To mnie oczyszcza i wzmacnia. Całym moim życiem jestem w Tobie. W tym przylgnięciu spełnia się wszystko, co niosła i niesie tęsknota za Tobą, Boże.



Liczba wyświetleń strony: 9449356 * Liczba gości online: 18 * Ostatnia aktualizacja: 2017-06-24
© 2002-2017 by ks. Józef Pierzchalski SAC