MENU






Modlą się


Służebniczki Maryi
— Wielkopolskie




Sługi Jezusa




Siostry Maryi Niepokalanej

PSALM 3



Psalm Dawida, gdy uciekał przed swoim synem Absalomem.

Panie, jakże wielu jest tych, którzy mnie trapią,

jak wielu przeciw mnie powstaje!

Wielu jest tych, co mówią o mnie:

«Nie ma dla niego zbawienia w Bogu».

A jednak, Panie, Ty, jesteś dla mnie tarczą,

Tyś chwałą moją i Ty mi głowę podnosisz.

Wołam swym głosem do Pana,

On odpowiada ze świętej swojej góry.

Kładę się, zasypiam i znowu się budzę,

bo Pan mnie podtrzymuje.

Wcale się nie lękam tysięcy ludu,

choć przeciw mnie dokoła się ustawiają.

Powstań, o Panie!

Ocal mnie, mój Boże!

Bo uderzyłeś w szczękę wszystkich moich wrogów

i wyłamałeś zęby grzeszników.

Od Pana pochodzi zbawienie.

Błogosławieństwo Twoje nad narodem Twoim.



Relacja z Bogiem sprawia, że człowiek zyskuje przeciwników, oponentów, ludzi niechętnych sobie. Przeciwnik to ten, który występuje przeciwko. Największym przeciwnikiem Boga i człowieka jest szatan. Psalmista odczuwa zagrożenie: „wielu przeciw mnie powstało”, stąd jego wołanie do Boga. Samo wołanie do Boga daje mu poczucie bezpieczeństwa, odczucie Jego bliskości w chwilach zagrożenia. Człowiek skarży się na tych, którzy wstępują przeciwko niemu. Jest to właściwy i potrzebny sposób na wejście w głęboką więź z Bogiem.

„Wielu jest tych, co mówią o mnie: «Nie ma dla niego zbawienia w Bogu»”. Są to słowa skargi, narzekania, iż ośmiesza się jego wiarę, jego ufność pokładaną w Bogu. Tymczasem psalmista wierzy, że tylko w Bogu jest Jego zbawienie, Jego wolność, ratunek. Odpowiedzią na mówienie „wielu”, jest skarga, mówienie człowieka do Boga o tym wszystkim, co usłyszał od swoich przeciwników. Chroni człowieka mówienie Bogu o tym wszystkim, co usłyszał od ludzi, co jest treścią pozbawiającą go nadziei i osłabiającą jego wiarę. Psalmista skarżąc się, równocześnie chroni się w Bogu przez opowiadanie o wszystkim, co go spotkało.

„A jednak, Panie, Ty, jesteś dla mnie tarczą”. Bóg jest tarczą będącą jedynym i pewnym schronieniem, dającym człowiekowi poczucie pełnego bezpieczeństwa. Dlaczego psalmista mówi o tarczy? Ponieważ ona jest symbolem dającym schronienie przed różnymi wrogami i demonami. Człowiek jest szczególnie atakowany przez demony, które posługują się ludźmi, aby pozbawiać wiary i nadziei tych, którzy ufają Panu. Bóg daje bezpieczeństwo, stąd On jest niezawodną tarczą. Bóg powiedział: „Nie obawiaj się, Abrahamie, bo ja jestem twoją tarczą” (Rdz 15,1). Dawid nazwał Boga swoją tarczą, ostoją i twierdzą (2 Sm 22,3).

Tarcza, którą posługują się wojownicy chroni tylko z jednej strony przed atakiem nieprzyjaciela, natomiast tarcza, którą jest Bóg, chroni człowieka ze wszystkich stron. Z osłony Boga mogą korzystać jedynie ci, którzy zdecydują się żyć sprawiedliwie. Św. Paweł w Liście do Efezjan napisał: „W każdym położeniu bierzcie wiarę jako tarczę, dzięki której zdołacie zgasić wszelkie rozszerzone pociski” (Ef 6,16). Dla tych wszystkich, którzy ufają Panu, Jego słowo jest tarczą chroniącą przed pociskami złego ducha.

„Tyś chwałą moją”. Chwała łączy w sobie wspaniałość, piękno, okazałość, blask i uniesienie. Człowiek poznaje w ten sposób wielkość Boga. Patrzenie na chwałę Boga wskazywało na Jego obecność i budziło w człowieku bojaźń. „Chwało moja”, czyli, mocy mojego Boga, któremu okazuję najwyższy szacunek, ale i który budzi we mnie największe przerażenie. Bóg posługuje się chwałą jak wojownik mieczem. Jego chwała ma za zadanie: obudzenie w ludzkich sercach bojaźni, lęku i szacunku. Człowiek, któremu brakowało nadziei, wizja chwały dodawała sił, by stawić czoło przeciwnikom i na nowo zaufać Bogu. Dlaczego Psalmista będzie chodził „z podniesionym czołem”?. Ponieważ na jego czole jest pieczęć Boga, imię Boga, znak przynależności do Najwyższego. Jego czoło jest obrazem odwagi i wytrwałości, kiedy przeciwstawia się złu.

„Wołam swym głosem do Pana”. Słowa te wskazują na natarczywe błaganie. Ma ono miejsce szczególnie w chwilach zagrożenia, samotności, grzechu, bezradności człowieka. Głośnie wołanie jest znakiem mocy psalmisty. Jest w nim odwaga głośnego wołania. Sytuacja ta wskazuje na malejący, odchodzący z jego serca lęk. Człowiek głośno woła do Boga, ponieważ stoi wobec spraw najważniejszych swojego życia. Chce je rozstrzygać z tym, od którego życie otrzymał.

„On odpowiada ze świętej swojej góry”. W religijnym postrzeganiu góry są bliższe Bogu niż równiny. Są one zarówno zjawiskiem fizycznym, jak i symbolem duchowym. Bóg odpowiada człowiekowi, który zwraca się do Niego w potrzebie. Nie milczy, nie bagatelizuje ludzkiego dramatu. Góra jest z jednej strony miejscem jałowym z racji samych skał, z drugiej zaś miejscem urodzajnym, ponieważ Bóg udziela z niej odpowiedzi człowiekowi. Z miejsca jałowego, stała się żyzna; z miejsca odosobnionego, staje się miejscem spotkania, miejscem słuchania człowieka i odpowiadania jemu. Bóg odpowiadając „ze świętej swej góry” daje człowiekowi miejsce schronienia, a ponadto pokój serca i radość.

„Kładę się, zasypiam i znowu się budzę, bo Pan mnie podtrzymuje”. Człowiek kładzie się i zasypia, ponieważ wierzy Panu, ufa, że on czuwa nad tym, co się wydarzy. Budzimy się, aby rozpoznawać zamiary Boga i je wypełniać. Zasypiamy się i budzimy, ponieważ Bóg tak zamierzył.

„Wcale się nie lękam tysięcy ludu, choć przeciw mnie dokoła się ustawiają”. Ustawiają, osaczają, czyli otaczają ze wszystkich stron, uniemożliwiając człowiekowi wydostanie się na zewnątrz, ku wolności. To trudne położenie, w którym się znajdujemy, sytuacja poniekąd bez wyjścia. Człowiek przestaje się lękać ludzi, choćby było ich wielu, kiedy przeżywa głęboko prawdę o tym, że Bóg jest jego Stwórcą i Panem. Jest to postawa wiary, która chroni od lęku. Ona skłania człowieka do życia w klimacie czci i szacunku, posłuszeństwa i sprawiedliwości. Psalmista nie lęka się przeciwników, ponieważ kieruje swój wzrok na Pana walczącego w jego imieniu, po jego stronie.

„Powstań, o Panie! Ocal mnie, mój Boże!”. Człowiek prosi Boga, zachęca Go, inspiruje do działania. Wołanie do Boga jest związane z zagrożeniem utraty życia. Człowiek jest świadomy tego, że Bóg może go ocalić, jedynie On jest zdolny odpowiedzieć skutecznie na jego wołanie.

„Bo uderzyłeś w szczękę wszystkich moich wrogów”. Jest to zachęta, aby Bóg uderzył nieprzyjaciela Człowieka. Podczas żniw uderzaniem w ziarno oddzielano odżywcze części zboża od plew. Zboże młócono w celu oddzielenia ziarna. W celu strącenia oliwek potrząsano drzewami. Psalmista prosi, aby Bóg uderzając w nieprzyjaciela, oddzielił złych od sprawiedliwych, bojących się Boga od złorzeczących Jemu. Z prośby psalmisty wyłania się znana prawda, że życie jest ciągłym zmaganiem się i walką, a taka sytuacja zakłada istnienie wroga. Problem ten należy rozwiązać w odniesieniu do Boga, przeżywając swoich wrogów i siebie w relacji do nich, w perspektywie zbawienia. Prosząc o uwolnienie od wrogów autor wyraża silne pragnienie uwolnienia od zła wszelkiego, tego, które mogłoby oddzielić go od Pana, a tym samym uniemożliwić zbawienie.

Skłócenie człowieka z Bogiem spowodowało nieprzyjaźń, wrogie nastawienie między ludźmi. Człowiek jest wewnętrznie rozdarty, a także jego relacje z innymi są naznaczone cierpieniem, zamętem, konfliktami.

„I wyłamałeś zęby grzeszników”. Zęby są, między innymi, symbolem cierpienia, zgryzoty, smutku. Mówią też o ludzkiej nienawiści, urazach, złości. Mieć ząb na kogoś, to mieć do niego pretensje, gniewać się na niego. Wyłamać komuś zęby, to dać sobie z nim radę, poradzić sobie z jego problemami, pozbawić człowieka wrogości.

„Od Pana pochodzi zbawienie”. Czym ono jest? To przejście od potrzeby do zaspokojenia, od problemu do rozwiązania. Najprostszy przykład: zbawienie od Egiptu i doprowadzenie do Ziemi Obiecanej. Bóg zbawia od nieszczęścia i zagłady, od katastrof naturalnych i narodowych, od nieprzyjaciół i żywiołów. Można też doświadczyć wybawienia od niebezpieczeństw duchowych: szatana, gniewu Bożego i grzechu. Zbawienie jest zjednoczeniem się człowieka z Bogiem.



Liczba wyświetleń strony: 10681943 * Liczba gości online: 31 * Ostatnia aktualizacja: 2017-10-20
© 2002-2017 by ks. Józef Pierzchalski SAC