MENU






Modlą się


Służebniczki Maryi
— Wielkopolskie




Sługi Jezusa




Siostry Maryi Niepokalanej

Medytacja ignacjańska



Przygotowanie:
Przygotowanie do medytacji może mieć miejsce wieczorem (jeśli medytacja planowana jest na poranek). Najpierw czytam uważnie tekst, który mam medytować. Zwracam uwagę na miejsca, które szczególnie mnie poruszają. Poruszenia poznaję po uczuciach, które się budzą we mnie. Wszystkie są ważne, i te przyjemne, i te nieprzyjemne, jak np. opór. Te poruszenia wskazują na to, że coś się dzieje. Dobrze jest zanotować w punktach najważniejsze myśli, nad którymi chcę się zatrzymać. Przygotowanie nie jest jeszcze medytacją, więc nie powinno być ono zbyt długie (powinno trwać maksymalnie kwadrans).

Medytacja:
Rozpoczęcie (ok. 15 minut)

Stanięcie przed Panem
Uświadamiam sobie obecność Pana, niekoniecznie uczuciowo, ale aktem wiary. Staję przed Panem w szczerości serca, to znaczy, proszę Go, by moje intencje były czyste, by moje serce i wszystko, co się wydarzy, skierowane było ku chwale Bożej. Szczególnie proszę o łaskę szczerości, by nie zakładać przed Panem żadnych masek, ale być jak dziecko: w prostocie i bezbronności.

Wyobrażenie miejsca
Wyobrażam sobie daną scenę ewangeliczną, którą mam medytować. Jeśli tekst, który mam medytować nie jest obrazem, ale jakąś konkretna treścią, to wyobrażam sobie symbol. Obraz jest potrzebny, gdyż wyobraźnia nie znosi pustki, dlatego trzeba ją zaangażować w modlitwę. Gdy pojawią się rozproszenia, wówczas trzeba powracać do obrazu (obraz jest zatem takim kołem ratunkowym przy rozproszeniach).

Prośba o owoc
Teraz wchodzę w moje pragnienia związane z daną medytacją i wyrażam je w konkretnej prośbie zwróconej do Pana. Prośba musi wypływać z mojego serca, nie ma to być jakakolwiek prośba, ale dotykająca głęboko mojego serca. Ważne jest to, aby sobie uświadomić, że prośba pogłębia relację, bo jest otwieraniem serca, pokazywaniem Jezusowi swoich potrzeb. Wyrażając przed Nim swoją prośbę, jednocześnie wyrażam wiarę w to, że Pan ją słyszy, że się nią zajmie, że wypełni w sposób, jaki on uważa za dobry dla mnie.

Zasadnicza medytacja (ok. 45-60 minut)
Staram się słuchać i rozumieć, co Bóg mówi przez dane słowo czy wydarzenie. Patrzę, jakie konsekwencje z tego, co usłyszę, wypływają dla mojego życia czy konkretnej sytuacji, w której się obecnie znajduję. Zwracam uwagę na swoje uczucia i inne poruszenia związane z rozważaną prawdą. Przedstawiam je Panu.

Zakończenie (kilka minut)
Jest teraz czas na osobistą rozmowę z Panem o tym, co podczas medytacji usłyszałam i czego doświadczyłam, co zrozumiałam i ci postanawiam na przyszłość. W tej rozmowie wracam jeszcze do prośby o owoc, przedstawiam Panu moje pragnienia z wiarą, że On je wypełni tak, aby dokonało się we mnie dobro według Jego zamysłu.

Refleksja końcowa (ok. 15 minut)
Refleksję końcową najlepiej czynić w innym miejscu od tego, gdzie medytowaliśmy. Po medytacji przez kilka minut zastanowię się nad minionym czasem modlitwy, nad tym, co było dobre, co było dla mnie trudne. Można zapisać sobie wnioski z medytacji.



Liczba wyświetleń strony: 10052437 * Liczba gości online: 16 * Ostatnia aktualizacja: 2017-08-21
© 2002-2017 by ks. Józef Pierzchalski SAC