MENU






3. Błogosławieni cisi, albowiem oni na własność posiądą ziemię



Trzecie błogosławieństwo dotyczy „cichości” i wydaje się rzeczą szczególnie intrygującą zgłębienie tej postawy, którą dzisiaj uważamy za mało popularną. Istotnie, słowo „cichość” rzadko jest dziś używane, ale jeśli już się go używa, to z jakimś odcieniem negatywnym: albo jako słabość, szybkie ustępowanie innym, albo, przeciwnie, jako niewzruszoność, obojętność, właściwa człowiekowi, który kieruje się zimnym wyrachowaniem albo celami politycznymi. Najczęściej jednak „cichość” przywodzi nam na myśl człowieka, który daje się łatwo nabrać i nigdy nie potrafi postawić na swoim.

Greckie słowo praeis, które bywa oddawane przez „cisi”, ma różne tłumaczenia. Biblia Międzywyznaniowa wybrała wersję: „Błogosławieni, którzy nie używają przemocy, albowiem Bóg da im obiecaną ziemię”.

Inna wersja tłumaczenia jest następująca: „ci, którzy są uprzejmi, mili, delikatni, dobrego serca”. A jeszcze inny biblista tłumaczy: „Błogosławieni poddani”. Na jaką postawę wskazuje słowo „cisi”. Spośród fragmentów starotestamentowych weźmy pod uwagę Psalm 37, tak zwany psalm alfabetyczny, gdyż każdy werset zaczyna się od kolejnej litery alfabetu hebrajskiego. Pod literą waw czytamy:

„Jeszcze chwila, a nie będzie przestępcy:
spojrzysz na jego miejsce,
a już go nie będzie.
Natomiast pokorni posiądą ziemię
i będą się rozkoszować
wielkim pokojem” (w. 10-11).

O pokornych (cichych) mówi się jako o ludziach szczęśliwych, błogosławionych, kochanych przez Boga tych, którym się poszczęściło. Razem z cichymi wspomina się też ubogich, sprawiedliwych, wiernych; przeciwstawieni im są czyniący zło, niegodziwi, grzesznicy.

Nie jest rzeczą łatwą określenie dokładnego znaczenia słowa „cisi”, gdyż język hebrajski nie charakteryzuje się takim systemem słownictwa, który dla nas jest systemem idealnym: każde słowo ma ściśle określone znaczenie i różnym znaczeniom odpowiadają różne słowa. Z tego powodu możemy tylko ogólnie u-chwycić, na jaką rzecz wskazuje kategoria „cisi”; nie potrafimy natomiast, opierając się tylko na tekstach Starego Testamentu, wyjaśnić tej kategorii w sposób ścisły i całkowicie jednoznaczny.

Z Nowego Testamentu bierzemy pod uwagę przede wszystkim teksty św. Mateusza. Poza Błogosławieństwami (Mt 5, 3), słowo „cisi” pojawia się jeszcze w rozdziale 11: „Weźcie moje jarzmo na siebie i uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokorny sercem” (w. 29). Ta wypowiedź Jezusa, który ukazuje cichość jako swoją szczególną cechę, dała początek bardzo popularnemu w pobożności chrześcijańskiej wezwaniu: „Jezu cichy i pokornego serca, uczyń serca nasze według serca Twego”.

W 21 rozdziale, opisując wjazd Jezusa do Jerozolimy, ewangelista podejmuje proroctwo Zachariasza: „Oto Król twój przychodzi do ciebie łagodny” (w. 5). W oryginalnym tekście proroka (9, 9) znajdujemy: „Oto Król twój idzie do ciebie, sprawiedliwy i zwycięski. Pokorny (cichy)”. Czyli z trzech przymiotników – sprawiedliwy, zwycięski, pokorny (cichy) – Mateusz przywołuje tylko trzeci, gdyż uważa, że właśnie to błogosławieństwo szczególnie odnosi się do Jezusa. Żaden inny ewangelista nie wspomina o „cichości”, a to oznacza, że właśnie Ewangelia św. Mateusza jest ewangelią cichości.

W Nowym Testamencie zwłaszcza św. Paweł mówi o cichości jako o postawie doskonałego chrześcijanina, więcej – o postawie samego Chrystusa, człowieka doskonałego. W Drugim Liście do Koryntian (10, 1) apostoł upomina wiernych „przez cichość i łagodność Chrystusa”. W Liście do Galatów (5, 22-23) „łagodność” jest z kolei wymieniona pośród owoców Ducha Świętego w życiu chrześcijanina i łączy się z takimi postawami, jak: uprzejmość, cierpliwość, opanowanie, dobroć wobec bliźnich.

W Liście do Efezjan (4, 32) i do Kolosan (3, 12) cichość jest jednym z zachowań wypływających z powołania chrześcijańskiego, jest postawą nowego człowieka w Chrystusie.

O cichości wspomina się też w Pierwszym Liście św. Piotra. W pouczeniu dla kobiet apostoł tak mówi: „Ich ozdobą niech będzie nie to, co zewnętrzne: uczesanie włosów i złote pierścienie ani strojenie się w suknie, ale wnętrze serca człowieka o nienaruszalnym spokoju i łagodności ducha, który jest tak cenny wobec Boga” (3, 3-4). Łagodność, cichość jest widziana jako istotna ozdoba ludzkiej osoby, ozdoba cenniejsza dla kobiety niż złote pierścienie.

Jakie jest więc znaczenie tego stówa w kontekście Kazania na górze? Być może wskazuje ono na niekorzystną sytuację społeczną (ubodzy, nieszczęśliwi, uciskani), albo też na postawę serca (pokorni, ci, którzy nie uciekają się do przemocy, którzy nie są potężni lub z umiarkowaniem wykonują posiadaną władzę, nie depcą innych).

Wydaje się, że przez „łagodność” czy „cichość” trzeba by rozumieć zdolność odróżniania sfery materii, w której zastosowanie ma siła, od sfery ducha, w której kierujemy się perswazją i prawdą. „Cichość” jest zdolnością zrozumienia, iż w stosunkach międzyludzkich – a one przecież określają właściwy człowiekowi poziom istnienia – nie ma miejsca na przymus czy na przemoc; tutaj bowiem skuteczna jest pasja przekonywania i ciepło miłości.

Według Błogosławieństw ten jest człowiekiem cichym, kto mimo natężenia swoich emocji pozostaje elastyczny i nieskrępowany, niezaborczy, wewnętrznie wolny i zawsze w najwyższym stopniu szanujący tajemnicę wolności swoich bliźnich. Przypomina w tym Boga, który działa z najwyższym szacunkiem dla człowieka i pobudza go do posłuszeństwa i miłości nie używając nigdy przemocy.

Cichość staje się więc przeciwieństwem wszelkiej formy przemocy fizycznej czy moralnej; staje się zwycięstwem pokoju nad wojną, dialogu nad gwałtem. „Cichość” z Błogosławieństw nie jest niczym innym, jak tym aspektem pokory, który zaznacza się jako uprzejmość świadczona bliźniemu. Przykładem takiej cichości i jej doskonałym wzorem jest osoba Jezusa, cichego i pokornego sercem. W gruncie rzeczy tak rozumiana cichość okazuje się formą miłości, która jest cierpliwa i subtelna wobec drugiego człowieka.

Rozumiemy więc, dlaczego Jezus obiecuje cichym (łagodnym), że posiądą ziemią. „Ziemią” jest z całą pewnością ziemia świętych w niebie, ale nie pozostaje ona bez związków z obecną naszą ziemią, która powinna być kształtowana przez moc Królestwa już teraz obecnego w nas. Rezygnacja z zemsty, z użycia gwałtu, przemocy pozwala tworzyć w każdej sytuacji przestrzeń dla miłosierdzia w prawdzie, pozwala tym samym kształtować nowe oblicze społeczeństwa.

Oczywiście, ewangeliczna mentalność cichości dojrzewa bardzo powoli w każdym chrześcijaninie, a jeszcze wolniej u poszczególnych narodów. Trzeba przejść przez wiele prób, rozczarowań, klęsk, by zrozumieć, że wszelki rodzaj przemocy, również przemocy moralnej czy ideologicznej, zawsze w końcu przegrywa.


Medytacja: żyć w zgodzie



Podam trzy punkty do refleksji, które pomogą zrozumieć przesłanie słów Jezusa.


1. Przez błogosławieństwo dla cichych Jezus w sposób bardzo jasny piętnuje wszelką formę przemocy. Przemoc się nie opłaca. Potwierdziły to wielkie zmiany w Europie Wschodniej: system przemocy nie może się utrzymać w nieskończoność. Zatem uciskający, którzy się uważają za szczęśliwych na tym świecie, tak naprawdę są nieszczęśnikami, gdyż ich władza okazuje się krucha u samych podstaw, a oni rozsypią się jak gliniane naczynia.


2. Przesłanie Jezusa, dodaje odwagi tym wszystkim, którzy odrzucają przemoc. Ojcowie Kościoła wielokrotnie komentowali to błogosławieństwo i rozumieli „cichość” właśnie jako wyrzeczenie się gwałtu, zemsty, ducha mściwości.


3. We wszystkich sytuacjach pielęgnować trzeba ducha uprzejmości, łagodności i pokoju. Cichość, to również zdolność uwierzenia w przekształcającą moc przyjaźni.


Kontemplacja i działanie



1. Stańmy przed krzyżem i prośmy Jezusa: „Jezu, wpatruję się w Ciebie, cichego i pokornego sercem, i proszę Cię, byś uczynił moje serce według Serca Twego”. Stopniowo wejdziemy w milczenie i dosłyszymy krzyk Jezusa na krzyżu: „Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią”. Wówczas dowiemy się o „cichości” o wiele więcej, niż gdybyśmy przeczytali wszystkie napisane na jej temat traktaty. Poza tym poprośmy Jezusa, żebyśmy nigdy nie uciekali przed trudnymi próbami, bowiem żyć w cichości będziemy dopiero wtedy, kiedy po bolesnych porażkach potrafimy zawierzyć dobroci Boga, który trzyma w swej dłoni nasze życie, potrafimy zawierzyć cichości Chrystusa, zawierzyć czułości Maryi.

W związku z działaniem trzy uwagi:

Nie rościć sobie pretensji do ostatniego słowa w każdej dyskusji. Niekiedy nie potrafimy się zgodzić, żeby to ktoś inny zakończył dyskusję; chcemy, żeby ostatnie słowo należało zawsze do nas. Byłoby rzeczą bardzo piękną, gdybyśmy się praktycznie nauczyli tego błogosławieństwa i potrafili również w pewnym momencie pokornie zamilknąć, godząc się, że przeważy racja kogoś innego, bo w gruncie rzeczy to nie jest aż takie ważne zawsze mieć ostatnie słowo.

Nie odpowiadać złem na zło. Przez „zło” nie rozumiem tutaj tylko przemocy fizycznej, ale również te maleńkie złośliwości w rozmowach, na które często mamy ochotę odpowiadać równie maleńkimi złośliwościami; te wszystkie pomówienia, na które reagujemy podobnymi pomówieniami; czy te wszystkie obraźliwe aluzje, w które obfitują wypowiedzi nasze i bliźnich, odpłacane równie obraźliwymi aluzjami. To wszystko sprzeciwia się chrześcijańskiej łagodności – „cichości” z Jezusowych Błogosławieństw; sprzeciwia się duchowi pokoju i prawdziwej pokorze; to wszystko zaciemnia serce, czyni umysł ociężałym, uniemożliwia modlitwę, zapełnia wyobraźnię mętnymi przedstawieniami. Często nie potrafimy się modlić właśnie dlatego, że nie potrafiliśmy powstrzymać się od powiedzenia czegoś złośliwego w rozmowie, powstrzymać się od jakiejś kłującej aluzji, od sądu, który stawiał nas wyżej od innych. Tak postępując, nigdy nie odczujemy błogosławieństwa dla cichych.

Do życia w cichości potrzebna jest wielka delikatność wobec tych, którzy są słabi, którzy są cisi z natury, gdyż nie potrafią się obronić. Mam tu na myśli osoby starsze, uzależnione od innych; takim osobom często pomaga się w pośpiechu i w sposób szorstki. W naszym nawróceniu opierać się mamy nie na naszych siłach, ale na łasce Tego, który jest cichy i pokornego Serca. Jeśli serdecznie spojrzymy na Jezusa w Eucharystii i przybitego do krzyża, to udzieli On nam tego prawdziwego pokoju, który jest posiadaniem ziemi, światła, sprawiedliwości, dóbr mesjańskich obiecanych ludziom cichym i pokornego serca.


Liczba wyświetleń strony: 1824534 * Liczba gości online: 8 * Ostatnia aktualizacja: 2014-09-02
© 2002-2014 by ks. Józef Pierzchalski SAC