MENU






Modlą się


Służebniczki Maryi
— Wielkopolskie




Sługi Jezusa




Siostry Maryi Niepokalanej

Przyjdź Królestwo Twoje



Królestwo Boże jest nazwane Królestwem Chrystusa. Bo właśnie On to królestwo zrealizował. Kiedy? Św. Cyprian pytał retorycznie: Czyż był taki czas, kiedy Bóg nie królował? Owszem, zawsze królował. Królestwo Chrystusowe jest odwieczne. Z racji swego Bóstwa Chrystus jest współistotny Ojcu. Bóg zaś jest Panem historii. Jego królestwo jest i będzie królestwem wiekuistym. Z racji na swe Człowieczeństwo Jezus objawił siebie jako Tego, który ustanawia królestwo Boże w dziejach ludzkich. Rozpoczynając swe mesjańskie posłannictwo, zapowiedział: Czas się wypełnił i bliskie jest królestwo Boże (Mk l,15).

Krzyż jest tronem królewskim Chrystusa. Jest on znakiem tryumfu jedynego Zbawiciela świata. Dla nas zaś krzyż jest drogą, którą dążymy do współkrólowania z naszym Panem. Wszystkie tajemnice Jezusa: Epifania, Zmartwychwstanie i Wniebowstąpienie to święta Chrystusa Króla. Uroczystość Chrystusa Króla jeszcze raz ukazuje nam Jezusa jako Tego, który przez swą drogocenną Krew wysłużył nam królestwo Boże.

Jakie jest to królestwo? Ono nie jest z tego świata. Ono jest na tej ziemi, ale nie z tej ziemi. Ma ono bowiem charakter duchowy. Rozwija się w świecie, ale swój ostateczny cel znajduje dopiero w niebie. Jezusowe królestwo jest królestwem prawdy i życia, królestwem łaski i świętości, królestwem miłości, sprawiedliwości i pokoju. Ta cała Pełnia – jak mówi św. Paweł – zamieszkała w Nim, czyli w Jezusie (Kol,19). Chrystus w pełni i do końca zrealizował królestwo Boże. On jest naszym Królem i naszym Królestwem.

To królestwo jest bliskie, jest pośród nas. A przecież ono musi do nas ciągle przychodzić, wśród nas się objawiać. Bo my jesteśmy jeszcze dalecy od prowadzenia życia zgodnego z wolą naszego Króla. Dlatego Chrystus uczy nas codziennie wołać: Przyjdź królestwo Twoje! (Mt 6,10). Nakazuje nam też szukać tego królestwa: Starajcie się najpierw o królestwo Boże (Mt 6,33). Te polecenia Chrystusa ludzkość będzie wypełniać tak długo, aż to królestwo osiągnie swą pełnię. Stanie się to w wieczności. Tam Chrystus uroczyście ofiaruje Ojcu swoje królestwo. Nastanie wiekuiste królestwo Trójjedynego. Tam jest też miejsce przygotowane dla nas.

*****


Gdzie na ziemi jest Chrystusowe królestwo? Największym jego polem jest świat. Przez swe Wcielenie i Odkupienie Jezus jest Zbawicielem wszechświata i człowieka. On jest prawdziwym Królem wszelkiego stworzenia. Św. Augustyn przypominał chrześcijanom: Jezus Chrystus zawsze królował na ziemi. Czynił to od samego założenia świata. Przecież świat został przez Niego stworzony i odkupiony. Do tego świata, który jest w złym położony (1J 5,19), ma przyjść królestwo Jezusowe, bo świat nie poznał jeszcze i nie uznał Chrystusa. On woła: Nie chcemy, ażeby Ten królował nad nami (Łk 19,14). Świat potrzebuje przede wszystkim wyzwolenia z grzechu. Wiedział o tym św. Paweł i dlatego wbrew światu wołał: Trzeba, aby On królował (1Kor 15,25). Trzeba wszystko odnowić w Chrystusie (Ef l,10). Cały wszechświat ma być skierowany ku Chrystusowi. Trzeba „uchrystusowić świat” tak, aby nikt nie był i nic nie było wyjęte spod królewskiej władzy naszego Pana.

Drugim polem królestwa Bożego jest Kościół. Chrystus już króluje w Kościele. Czyni to przez swoje słowo (Objawienie), przez sakramenty święte, a zwłaszcza przez działanie Ducha Świętego. A jednak również Kościół musi nadal szukać królestwa. Potrzebna jest mu bowiem wielka świętość moralna. Cały lud Boży ma stać się tym, kim być powinien: królewskim kapłaństwem, ludem świętym, światłem na świeczniku, zaczynem odnowy świata, miastem na górze położonym. Autentyczni chrześcijanie chcą więc świadomie rozszerzać królestwo Jezusowe w swych wspólnotach. Oni proszą: Chryste, bądź Panem całej wspólnoty Kościoła!

Najgłębiej Królestwo Boże realizuje się w człowieku. Jezus powiedział: Królestwo Boże jest w was (Łk 17,21). Polem poszukiwania tego królestwa jest nasze życie. Co to oznacza? To, że szukanie tego królestwa trzeba zacząć od siebie. Ono ma być w nas, w naszym sercu. Na ile jest? Odpowiedzi udziela nam św. Paweł: Niechże grzech nie króluje w waszym śmiertelnym ciele (Rz 6,12). Tam, gdzie panuje grzech, tam nie ma królestwa Bożego. Królestwo grzechu wyklucza królestwo Jezusowe. Każdy grzesznik podlega władcy tego świata (Orygenes). W nim rządzi grzech.

Królestwo Boże rozpoczyna się więc tam, gdzie w nas kończy się królestwo grzechu. Bóg zagarnia nas wtedy dla Siebie. On przebywa w człowieku Sobie oddanym. W nim zamieszkuje i obdarza go bogactwem swej łaski. I wtedy Chrystus rzeczywiście jest Królem ludzkiego serca. Nasz Pan tego właśnie pragnie, aby mógł stać się Królem naszych serc. Trzeba więc, aby On – we współpracy z nami – opanował wszystkie nasze władze. Nasz umysł ma być olśniony Bożą prawdą. Nasza wola ma coraz pełniej zjednoczyć się z wolą Najwyższego, nasze serce ma zawsze sycić się Bożą miłością. Nasze ciało ma być rzeczywiście świątynią Ducha Świętego. Całe nasze życie ma stać się przestrzenią królestwa Chrystusowego. Istotą i streszczeniem tego królestwa jest miłość. Miłość jest też pierwszym i najważniejszym prawem królestwa Bożego.

Chrystus Król posyła swych uczniów na cały świat, aby tam stawali się narzędziami realizacji królestwa Bożego. Każdy chrześcijanin, godny tego imienia, jest apostołem, czyli posłanym. Nasz Król jest bowiem obecny w nas. On promieniuje w nas i przez nas. Promieniuje swą prawdą, miłością i łaską. Człowiek oddany swemu Panu może powiedzieć: moje modlitwy, wysiłki, cierpienia nie są wyłącznie moimi. One w znacznym stopniu są też zakomunikowane innym. Tak więc jesteśmy przedłużeniem życia i dzieła Chrystusowego. Nasze bycie z Chrystusem jest nie tylko moją sprawą prywatną. Chrystus jest obecny w nas, aby przez nas był obecny w Kościele i w świecie. Nasza osobista komunikacja z Chrystusem przyjmuje wymiar społeczny, misyjny, uniwersalny. Przeróżne są formy współpracy z Jezusem w rozszerzaniu Jego królestwa. Najważniejsze jest świadectwo życia chrześcijańskiego.

Chrześcijanin jest „królem” przez to, że panuje nad swymi namiętnościami. Jego królewskość okazuje się przez panowanie nad sobą zgodnie z zasadami prawa Bożego. Człowiek, który całym sercem kocha swego Pana, woła w swej duszy nieustannie: Przyjdź królestwo Twoje! Ta prośba jest przedmiotem jego gorących pragnień. Kto zaś szczerze woła: Przyjdź królestwo Twoje!, ten od razu dodaje: Bądź wola Twoja. Pragnienie królestwa Bożego łączy się bowiem zawsze z oddaniem się do dyspozycji swego Pana. Taka szczera i głęboka modlitwa jest potęgą bez granic, jest dźwignią, która podnosi cały świat (św. Teresa od Dzieciątka Jezus).

Apostołami Chrystusa w szczególny sposób są ludzie cierpiący, o ile swoje udręki i cierpienia przyjmują oraz ofiarowują Bogu z miłością. Wielu z nich składa całe swoje życie za sprawę szerzenia królestwa Bożego. Królować – to służyć! Jeśli Jezus Chrystus króluje w naszych sercach, to nie będziemy nikomu szkodzić, ale będziemy innym służyć. Nasza codzienna praca i służba jest wówczas dawaniem świadectwa o naszym Królu. Obok świadectwa osobistego potrzebne jest też świadectwo wspólnotowe. W czasie nowej ewangelizacji każda wspólnota chrześcijańska: rodzina, ruch, parafia, diecezja, powinna rozszerzać granice miłości aż po krańce ziemi.

*****


KKK 2859 W drugiej prośbie Kościół ma przede wszystkim na względzie powrót Chrystusa i ostateczne przyjście Królestwa Bożego. Modli się również o wzrost Królestwa Bożego w obecnym czasie – „dzisiaj” naszego życia.

KKK 2816 W Nowym Testamencie ten sam wyraz Basileia można tłumaczyć jako „królewskość”, „królestwo” albo „królowanie”. Królestwo Boże jest już obecne. Przybliżyło się w Słowie Wcielonym, jest głoszone w całej Ewangelii, przyszło w Śmierci i Zmartwychwstaniu Chrystusa. Od Ostatniej Wieczerzy Królestwo Boże przychodzi w Eucharystii: jest pośród nas. Królestwo przyjdzie w chwale, gdy Chrystus przekaże je swojemu Ojcu.

Królestwo Boże może oznaczać samego Chrystusa; Tego, którego pragnąc wzywamy każdego dnia i którego przyjście chcemy przyśpieszyć swoim oczekiwaniem. Jak jest On naszym Zmartwychwstaniem, ponieważ w Nim wszyscy zmartwychwstajemy, tak może On być również Królestwem Bożym, bo w Nim będziemy królować (Św. Cyprian).

KKK 2817 Ta prośba, Marana tha, jest wołaniem Ducha i Oblubienicy: „Przyjdź, Panie Jezu”:

KKK 671 Nawet gdyby ta modlitwa nie zobowiązywała nas do prośby o przyjście Królestwa, to spontanicznie wydobywałoby się z nas to wołanie, bo z niecierpliwością oczekujemy spełnienia naszych nadziei. Dusze męczenników, pod ołtarzem, wołają do Pana donośnym głosem: „Dokądże, Władco święty i prawdziwy, nie będziesz sądził i wymierzał za krew naszą kary tym, co mieszkają na ziemi?” (Ap 6, 10). Mają oczywiście zaznać sprawiedliwości u kresu czasów. Panie, przyśpiesz więc przyjście Twego Królestwa! (Tertulian,).

KKK 2818 W Modlitwie Pańskiej chodzi przede wszystkim o ostateczne przyjście Królestwa Bożego w chwili powrotu Chrystusa (Por. Tt 2,13). To pragnienie nie oddala jednak Kościoła od jego posłania na tym świecie, ale raczej go w nie angażuje. Od Pięćdziesiątnicy przyjście Królestwa jest dziełem Ducha Pana, „który dalej prowadzi swoje dzieło na świecie i dopełnia wszelkiego uświęcenia” (Mszał Rzymski, IV Modlitwa eucharystyczna).

KKK 2819 „Królestwo Boże... to sprawiedliwość, pokój i radość w Duchu Świętym” (Rz 14,17). Czasy ostateczne, w jakich żyjemy, są czasami wylania Ducha Świętego. Od tej chwili rozpoczęła się decydująca walka między „ciałem” a Duchem (Por. Ga 5, 16-25).

KKK 2519 Jedynie czyste serce może z całą pewnością powiedzieć: „Przyjdź Królestwo Twoje”. Trzeba było być w szkole św. Pawła, żeby móc powiedzieć: „Niech więc grzech nie króluje w naszym śmiertelnym ciele” (Rz 6, 12). Kto zachowuje czystość w uczynkach, myślach i słowach, ten może powiedzieć Bogu: „Przyjdź królestwo Twoje!” (Św. Cyryl Jerozolimski).

KKK 2820 Rozeznając według Ducha, chrześcijanie powinni dostrzegać różnicę między wzrostem Królestwa Bożego a rozwojem kultury i społeczeństwa, do jakiego się przyczyniają. To rozróżnienie nie jest rozdzieleniem. Powołanie człowieka do życia wiecznego nie przekreśla jego obowiązku wykorzystania wszystkich sił i środków otrzymanych od Stwórcy, ale pobudza go, aby w tym świecie służyć sprawiedliwości i pokojowi.

KKK 2821 Ta prośba jest zanoszona i wysłuchiwana w modlitwie Jezusa, jest obecna i skuteczna w Eucharystii; przynosi swój owoc w odnowionym życiu zgodnym z błogosławieństwami.

*****


Świat, który stworzył Pan Bóg był doskonały. Pełen zachwycającego piękna, harmonii, dobra, miłości i radości. Człowiek, przez swoje nieposłuszeństwo wobec przykazań Bożych, harmonię tę zepsuł. Zaczął czynić zło, przestał kochać bliźniego. Zapragnął tego, co nie jest jego własnością, do serca dopuścił zazdrość i zawiść. To doprowadziło do kłótni, walk, aż do najkrwawszych, okrutnych wojen, które trwają do dziś.

W tym świecie, z jednej strony tak wciąż cudownym, a z drugiej strony pełnym zła i okrucieństwa – ludzie czują się nieszczęśliwi i całym sercem tęsknią do takiego ładu, jaki od początku zaplanował Pan Bóg.

Dlatego gorąco prosimy Boga każdego dnia: PRZYJDŹ KRÓLESTWO TWOJE. Wierzymy głęboko, że królestwo dobra i miłości nastąpi. Za to przecież Pan Bóg poświęcił Syna swego jedynego, za to Chrystus straszliwie cierpiał.

Każdy z nas powinien przyczyniać się do tego, aby Królestwo to przyszło jak najprędzej. „Każdy z nas musi walczyć o to, aby miłość zwyciężyła” – mówił Jan Paweł II. Dlatego prosząc: PRZYJDŹ KRÓLESTWO TWOJE postanawiaj z całej duszy, że będziesz zmieniał się na lepsze. Ze podejmiesz walkę z najważniejszymi swoimi wadami, że będziesz starał się miłować każdego człowieka. To będzie twój wkład w budowę Królestwa Bożego na Ziemi. Królestwa pokoju, radości, dobra, miłości wzajemnej wszystkich ludzi.

*****


Ojcze nasz, któryś jest w niebie mego serca, chociaż nieraz wygląda ono jak piekło.


Święć się imię Twoje, nawet gdy go nie wypowiadam, bo mnie ogarnia grobowa cisza bezradnego milczenia.


Przyjdź królestwo Twoje, gdy wszystko inne mnie opuści.


Bądź wola Twoja nawet wtedy gdy wydaje się klęską a staje się zwycięstwem.


Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj, naucz mnie solidnej i uczciwej pracy, naucz mnie prośby o chleb, choć raz, niech będę głodny, niech odkryję to, że jestem trzciną myślącą.


Odpuść nam nasze winy choć sam przebaczać nie umiem.


Nie wódź nas na pokuszenie bym nie stracił Wiary, Nadziei i Miłości.


Ale nas zbaw od złego, bym nie otwierał mego serca i umysłu dla przeciwnika Twego.


Bo Twoje jest Królestwo, Potęga i Chwała na wieki.


(Karl Rahner – teolog)

*****




Ojcze nasz i dzieci nienarodzonych i tych, którzy odeszli, a pozostali w sercach.

Któryś jest w niebie, któryś jest ponad nami, i w każdym z nas, któryś jest jednym z nas, TY, KTÓRYŚ BYŁ – KTÓRYŚ JEST – I KTÓRY BĘDZIESZ W NAS.

Święć się Imię Twoje poprzez nasze czyny i słowa, aby inni w Ciebie uwierzyli. Bądź wola Twoja jak pokazał Chrystus w Getsemani, w niebie i na ziemi i w każdej sekundzie, abyśmy umieli dziękować za wszystko, co nas spotyka.

Chleba naszego powszedniego, białego, razowego i czarnego, świeżego i twardego, ofiarowanego i zapracowanego, daj nam i wszystkim stworzeniom.

Odpuść nam nasze winy, które są cierniami w koronie Chrystusa i przeszkodą w budowaniu prawdziwego człowieczeństwa, choć my łatwo odpuszczamy przyjaciołom a wrogom darować nie chcemy.

Nie wódź nas na pokuszenie, by nie utonąć w świecie problemów, zdarzeń i możliwości.

Zbaw nas od złego. Zbaw nas od powietrza, głodu, ognia i wojny, bo jesteśmy Twoimi stworzeniami i DOPROWADŹ NAS DO PORANKA ZMARTWYCHWSTANIA.


(Dag Hammarskjöld – Sekretarz ONZ)



Liczba wyświetleń strony: 10011150 * Liczba gości online: 16 * Ostatnia aktualizacja: 2017-08-17
© 2002-2017 by ks. Józef Pierzchalski SAC