MENU






Modlą się


Służebniczki Maryi
— Wielkopolskie




Sługi Jezusa




Siostry Maryi Niepokalanej

Psalm 48



Dziękczynienie wyzwolonego ludu



Uniósł mnie anioł na górę wielką i ukazał mi Miasto Święte, Jeruzalem (Ap 21, 10)

Wielki jest Pan i godzien wielkiej chwały *
w mieście Boga naszego.

+ Święta Jego góra, wspaniałe wzniesienie, *
radością jest całej ziemi.

Góra Syjon, kres północy, *
jest miastem wielkiego Króla.

Bóg w zamkach swoich *
okazał się obroną.

Oto połączyli się królowie *
i wspólnie natarli.

Zaledwie ujrzeli, zdrętwieli, *
zmieszali się i uciekli.

Chwyciło ich drżenie, *
jak ból rodzącą kobietę,

Jak wiatr ze wschodu, *
który okręty z Tarszisz druzgocze.

Cośmy słyszeli, to i zobaczyli *
w mieście Pana Zastępów,

W mieście naszego Boga. *
Bóg je umacnia na wieki.

Rozważamy, Boże, łaskawość Twoją *
we wnętrzu Twej świątyni.

Jak imię Twe, Boże, tak i chwała Twoja +
sięga po krańce ziemi. *
Prawica Twoja pełna jest sprawiedliwości.

Niech się weseli góra Syjon, +
niech się radują miasta Judy *
z powodu Twych wyroków.

Obejdźcie Syjon dokoła, *
policzcie jego wieże.

Przypatrzcie się jego murom, +
zobaczcie jego warownie, *
by powiedzieć przyszłym pokoleniom,

Że Bóg jest naszym Bogiem na wieki *
i On nas będzie prowadził.

Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.

Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.


l. Odczytany przez nas Psalm 48. jest pieśnią na cześć Syjonu, „miasta wielkiego Króla” (Ps 48 [47], 3), miejsca, w którym znajdowała się świątynia Pana i gdzie On przebywał pośród ludzi. W wierze chrześcijańskiej odnosi się on do „górnego Jeruzalem”, będącego „naszą matką” (Ga 4, 26).

Liturgiczny ton tej pieśni, nawiązanie do uroczystej procesji (por. ww. 13-14) oraz pokojowa wizja Jerozolimy promieniującej Bożym zbawieniem sprawiają, że Psalm 48. jest modlitwą, którą możemy rozpoczynać dzień, by stal się on pieśnią pochwalną, nawet jeżeli na horyzoncie gromadzą się chmury.

W zrozumieniu sensu Psalmu mogą nam pomóc trzy aklamacje, zamieszczone na początku, w środku i na końcu, które dostarczają niejako duchowego klucza kompozycji i wprowadzają w jego wewnętrzny klimat. Oto owe trzy aklamacje: „Wielki jest Pan i godzien wielkiej chwały w mieście Boga naszego” (w. 2); „Rozważamy, Boże, łaskawość Twoją we wnętrzu Twej świątyni” (w. 10); „Bóg jest naszym Bogiem na wieki i On nas będzie prowadził” (w. 15).

2. Te aklamacje, wychwalające Pana, ale także „miasto Boga naszego” (w. 2), stanowią ramy dwóch zasadniczych części Psalmu. Pierwsza jest radosną pochwałą świętego miasta, zwycięskiego Syjonu odpierającego ataki nieprzyjaciela, zachowującego pogodę ducha pod płaszczem Bożej opieki (por. ww. 3-8). Mamy tu długą serię określeń odnoszących się do tego miasta: jest to wspaniałe wzniesienie, wyrastające niczym latarnia, źródło radości dla wszystkich narodów ziemi, jedyny prawdziwy „01imp”, na którym spotykają się niebo i ziemia. Jest ono – by posłużyć się słowami proroka Ezechiela – miastem-Emmanuelem, ponieważ „Bóg jest tam”, jest w nim obecny (por. Ez 48, 35). Jednakże wokół Jerozolimy wojska szykują się do oblężenia, będącego niejako symbolem zła, które zagraża pięknu Bożego miasta. Wynik starcia jest przesądzony i jasny niemal od razu.

3. Bowiem możni tego świata, oblegając święte miasto, rozdrażnili również jego króla, Boga. Psalmista – za pomocą sugestywnego obrazu bólów porodowych: „Chwyciło ich drżenie, jak ból rodzącą kobietę” (w. 7) – ukazuje, jak rozwiewa się pycha potężnego wojska. Arogancja zamienia się w lęk i słabość, a potęga w upadek i klęskę. Ta sama myśl jest wyrażona w innym obrazie: uciekające wojsko porównane jest do niezwyciężonej flotylli wojennej druzgotanej przez straszliwy wiatr ze wschodu (por. w. 8). A zatem ten, kto pozostaje pod opieką Boga, może mieć niewzruszoną pewność, że ostatnie słowo nie należy do zła, lecz do dobra. Bóg triumfuje nad wrogimi mocami, nawet wtedy gdy wydają się wielkie i niezwyciężone.

4. Tak więc właśnie w świątyni wierny składa dziękczynienie Bogu wyzwolicielowi. Recytuje swój hymn ku czci miłosiernej miłości Boga, wyrażonej hebrajskim pojęciem hesed, typowym dla teologii przymierza. W ten sposób przechodzimy do drugiej części Psalmu (por. ww. 10-14). Po wspaniałej pieśni pochwalnej na cześć Boga wiernego, sprawiedliwego i Zbawiciela (por. ww. 10-12) wyrusza swoista procesja wokół świątyni oraz świętego miasta (por. ww. 13-14). Liczy się baszty, znaki pewnej opieki Bożej. Ogląda się mury wyrażające stabilność, którą obdarzył Syjon jego Założyciel. Mury Jeruzalem mówią, a jego kamienie pamiętają wydarzenia, które powinny poznać „przyszłe pokolenia” (w. 14) poprzez opowiadania przekazywane z ojców na synów (por. Ps 78 [77], 3-7). Syjon to przestrzeń nieprzerwanego łańcucha zbawczych działań Bożych, przepowiadanych w katechezie i celebrowanych w liturgii, aby w wiernych trwała nadzieja na zbawczą interwencję Boga.

5. Piękne jest w końcowej antyfonie jedno z najwspanialszych określeń Pana jako pasterza swego ludu: „0n nas będzie prowadził” (w. 15). Bóg Syjonu jest Bogiem Wyjścia, wolności, bliskości z ludem zniewolonym w Egipcie i pielgrzymującym po pustyni. Izrael przebywający w ziemi obiecanej jest pewien, że Pan go nie opuści: Jerozolima jest znakiem Jego bliskości, a świątynia miejscem Jego obecności. Odczytując ponownie te słowa, chrześcijanin kontempluje Chrystusa, nową i żywą świątynię Bożą (por. J 2, 21) i zwraca się ku niebieskiemu Jeruzalem, które nie potrzebuje już świątyni ani zewnętrznego światła, ponieważ „jego świątynią jest Pan Bóg wszechmogący oraz Baranek. (...) chwała Boga go oświetliła, a jego lampą – 'Baranek” (Ap 21, 22-23). Do tej „duchowej” lektury zaprasza nas św. Augustyn, który był przekonany, że w księgach Biblii „nie ma niczego, co by dotyczyło tylko Jerozolimy ziemskiej, skoro wszystko, cokolwiek się o niej mówi albo ze względu na nią dokonywa, oznacza również coś takiego, co w postaci jakiejś przenośni lub obrazu zapowiadającego dotyczy również Jerozolimy niebieskiej” (Państwo Boże, XVII, 3, 2). W jego ślady idzie Paulin z Noli, który komentując właśnie słowa naszego Psalmu zachęca do modlitwy, abyśmy „mogli być odnalezieni jako żywe kamienie niebieskiego i wolnego Jeruzalem” (List 28, 2 do Saweriusza). A kontemplując trwałość tego miasta, tenże Ojciec Kościoła powiada dalej: „Zaiste ten, który zamieszkuje to miasto, objawia się jako Jedyny w trzech osobach. (...) Chrystus został ustanowiony nie tylko jego fundamentem, lecz również wieżą i bramą. (...) Jeśli więc na Nim opiera się dom naszej duszy i na Nim wznosi się budowla godna tak wielkiego fundamentu, bramą wejściową Jego miasta będzie właśnie Ten, który poprowadzi nas poprzez wieki i pośle nas na swoje pastwisko” (tamże).

© by L'Osservatore Romano



Liczba wyświetleń strony: 9449302 * Liczba gości online: 19 * Ostatnia aktualizacja: 2017-06-24
© 2002-2017 by ks. Józef Pierzchalski SAC