MENU






Modlą się


Służebniczki Maryi
— Wielkopolskie




Sługi Jezusa




Siostry Maryi Niepokalanej

Psalm 57



Modlitwa poranna udręczonego



Ten psalm opiewa Mękę Pańską (św. Augustyn)

Zmiłuj się nade mną, Boże, zmiłuj się nade mną, *
u Ciebie moja dusza szuka schronienia.

Chronię się w cieniu Twych skrzydeł, *
dopóki nie minie klęska.

Wołam do Boga Najwyższego, *
do Boga, który wyświadcza mi dobro.

Niech ześle pomoc z nieba, niechaj mnie wybawi, +
niech hańbą okryje tych, którzy mnie dręczą, *
niech ześle Bóg miłość i łaskę.

Między lwami spoczywam, *
co pożerają synów ludzkich.

Ich zęby są jak włócznie i strzały, *
a język jak miecz ostry.

Wznieś się, Boże, ponad niebiosa, *
nad całą ziemią Twoja chwała.

Zastawili sidła na moje nogi *
i pognębili moją duszę.

Przede mną dół wykopali *
i sami wpadli do niego.

Serce moje jest mocne, Boże, +
mocne jest moje serce, *
zaśpiewam psalm i zagram.

Zbudź się, duszo moja, +
zbudź, harfo i cytro, *
a ja obudzę jutrzenkę.

Będę Cię chwalił wśród ludów, Panie, *
zaśpiewam Ci psalm wśród narodów.

Bo Twoja łaska sięga aż do nieba, *
a wierność Twoja po chmury.

Wznieś się, Boże, ponad niebiosa, *
nad całą ziemią Twoja chwała.

Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.

Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.


1. Pośród ciemnej nocy wyczuwa się obecność drapieżnych zwierząt. Modlący się oczekuje świtu, by światło rozproszyło mroki i lęk. Takie jest tło Psalmu 57 [56], będącego przedmiotem naszych rozważań: nocnej pieśni, przygotowującej modlącego się człowieka na spotkanie ze światłem jutrzenki, gorąco oczekiwanym, aby móc chwalić Pana z radością (por. ww. 9-12). Istotnie, w Psalmie tym dramatyczna skarga skierowana do Boga ustępuje pogodnej nadziei i pełnemu radości dziękczynieniu. To ostatnie wyrażają słowa, które powrócą jeszcze w innym Psalmie (por. Ps 108 [107], 2-6).

Jest to zatem przejście od strachu do radości, od nocy do dnia, od koszmaru do uspokojenia, od błagania do uwielbienia. Doświadczenie to bardzo często bywa opisywane w Psałterzu: „Zamieniłeś w taniec mój żałobny lament, wór zdjąłeś ze mnie, obdarzyłeś radością, aby wciąż moje serce Tobie psalm śpiewało. Boże mój i Panie, będę Cię sławił na wieki” (Ps 30 [29], 12-13).

2. Tak więc rozważamy dwa momenty opisane w Psalmie 57 [56]. W pierwszym z nich mowa jest o strachu przed napaścią zła, które próbuje uderzyć w sprawiedliwego (por. ww. 2-7). Centralnym motywem tej sceny są dwa lwy gotowe do skoku, ale ten obraz zostaje szybko zastąpiony przez symbole wojny – włócznie, strzały i miecze. Modlący się człowiek czuje się zaatakowany przez swego rodzaju szwadron śmierci. Wokół niego grasuje banda myśliwych, którzy zastawiają pułapki i kopią doły, by złowić zwierzynę. Ta pełna napięcia atmosfera trwa jednak krótko. Już na początku (por. w. 2) pojawia się bowiem symbol opiekuńczych skrzydeł Bożych, które w sposób konkretny przywołują na pamięć Arkę Przymierza ze skrzydlatymi cherubinami, która jest znakiem obecności Boga przy wiernych w świętej świątyni syjońskiej.

3. Modlący się prosi natychmiast, by Bóg zesłał z nieba swych posłańców, którym nadaje wymowne imiona „Wierności” i „Łaski” (w. 4), cech znamionujących zbawczą miłość Bożą. Dlatego też wierzący, nawet jeśli drży, słysząc straszliwy ryk dzikich bestii i lękając się perfidnych prześladowców, w głębi serca pozostaje spokojny i pełen nadziei, jak Daniel w jaskini lwów (por. Dn 6, 17-25).

Obecność Pana okazuje się decydująca – nieprzyjaciele sami zadają sobie karę: wpadają do dołu, który wykopali dla sprawiedliwego (por. w. 7). Ta ufność w Bożą sprawiedliwość, zawsze żywa w Psałterzu, nie pozwala ulec zniechęceniu i sile zła. Wcześniej czy później po stronie wiernego człowieka opowiada się Bóg, który krzyżuje plany nikczemników i sprawia, że sami wpadają w swoje okrutne zasadzki.

4. I tak dochodzimy do drugiej części Psalmu, która opisuje dziękczynienie (por. ww. 8-12). Znajdujemy w niej fragment uderzający głębią i pięknem: „Serce moje jest mocne, Boże, mocne jest moje serce, zaśpiewam psalm i zagram. Zbudź się, duszo moja, zbudź, harfo i cytro, a ja obudzę jutrzenkę” (ww. 8-9). Ciemności już ustąpiły – pieśń modlącego się przybliżyła brzask zbawienia.

Odnosząc tę metaforę do siebie samego, psalmista, być może, opisuje w kategoriach religijności biblijnej, rygorystycznie monoteistycznej, zwyczaje kapłanów egipskich bądź fenickich, których zadaniem było „obudzić jutrzenkę”, a zatem sprawić, by wzeszło słońce, uważane za przyjazne bóstwo. Mówi on też o zwyczaju zawieszania i zasłaniania instrumentów muzycznych w okresie żałoby i ciężkich prób (por. Ps 137 [136], 2) i „rozbudzania” ich, by świętować wyzwolenie i czas radości. Tak więc liturgia budzi nadzieję: zwraca się do Boga i zaprasza Go, by na nowo zbliżył się do swego ludu i wysłuchał jego błagania. Często w Psałterzu świt jest momentem, w którym Bóg spełnia prośbę powtarzaną w modlitwie przez całą noc.

5. Psalm kończy pochwalna pieśń skierowana do Pana, którego działalność opisują dwie zbawcze cechy. Pojawiły się one w nieco odmiennych słowach w pierwszej części błagania (por. w. 4). Teraz występują w ludzkiej niemal postaci – Boża łaskawość i wierność. Swą obecnością wypełniają one niebiosa i są jak światło, które świeci, gdy nastają mroki prób i prześladowań (por. w. 11). Z tego też względu Psalm 57 [56] stał się w tradycji chrześcijańskiej pieśnią wyrażającą powrót do światła i radości paschalnej, która napełnia wiernego, oddalając strach przed śmiercią i ukazując mu horyzont chwały niebieskiej.

6. Grzegorz z Nyssy odnajduje w słowach tego Psalmu typowy opis tego, co zachodzi w doświadczeniu człowieka uznającego Bożą mądrość. „Zbawił mnie bowiem – ogłasza on – otaczając mnie cieniem obłoku Ducha, a ci, którzy mnie maltretowali, zostali poniżeni” (O tytułach Psalmów, Rzym 1994, s. 183). Nawiązując do słów kończących Psalm, które mówią: „Wznieś się, Boże, ponad niebiosa, nad całą ziemią Twoja chwała”, stwierdza: „W takim stopniu, w jakim chwała Boża obejmuje ziemię, rozrastając się dzięki wierze tych, którzy zostają zbawieni, moce niebieskie wychwalają Pana, radując się z naszego zbawienia” (tamże, s. 184).

© by L'Osservatore Romano



Liczba wyświetleń strony: 10052447 * Liczba gości online: 18 * Ostatnia aktualizacja: 2017-08-21
© 2002-2017 by ks. Józef Pierzchalski SAC