MENU






Modlą się


Służebniczki Maryi
— Wielkopolskie




Sługi Jezusa




Siostry Maryi Niepokalanej

Wierzę w Ducha Świętego



Tajemnica Ducha Świętego – trzeciej osoby Trójcy Świętej została stopniowo objawiona w Biblii. W Starym Testamencie nie ma wyraźnych świadectw o osobowej naturze Ducha Świętego. Biblia mówi o Duchu Bożym, który działał w stworzeniu świata i w historii narodu wybranego. Duch Boży był obecny i działał w ludziach Starego Przymierza (królowie, prorocy, sędziowie), jak i w całym narodzie, przyczyniając się do moralnego i religijnego odrodzenia. Szczytowym punktem wypowiedzi o Duchu są teksty mesjańskie, które mówią, że Mesjasz będzie napełniony Duchem i Duch będzie udzielony wszystkim ludziom. W Starym Testamencie nigdzie nie spotyka się wprost myśli, że Duch jest odrębną osobą boską. Duch Boży nie istnieje niezależnie od Jahwe. Należy do niego jak ręka czy usta do ludzkiego ciała. Stary Testament nie mówi, że Bóg jest Duchem, ale że On ma Ducha, przez którego działa i którego udziela.

Nowy Testament ukazał spełnienie proroctw starotestamentalnych. Przyszedł obdarzony Duchem Mesjasz Jezus. Teksty Nowego Testamentu przedstawiają działanie Ducha w życiu i posłannictwie Jezusa. Jezus napełniony Duchem i działający tylko przez Ducha, nie mówi często o Duchu. Dopiero kiedy bliski był czas Jego odejścia, obiecuje uczniom Ducha Świętego, który ma przyjść i zająć Jego miejsce jako ich Pocieszyciel i Obrońca. Po wniebowstąpieniu Zmartwychwstały i uwielbiony Chrystus, zsyła w dniu Pięćdziesiątnicy swojemu Kościołowi Ducha Świętego. Jezus Chrystus jest odtąd trwale obecny i działa w Kościele i świecie przez Ducha Pocieszyciela.

Duch Święty, będąc najwyższym darem dla Kościoła i dla każdego uświęconego człowieka, jest także dawcą wielorakich darów, uzdalniających do służby innym (charyzmaty), jak i stanowiących o osobistej godności. Owocami działania Ducha Świętego – według Listu do Galatów św. Pawła – są: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność, łagodność, opanowanie.

Nowy Testament wyraźnie objawił nam prawdę o Boskiej godności Ducha Świętego i zarazem odrębności osobowej od Ojca i Syna. W starożytności chrześcijańskiej pojawiły się herezje, które kwestionowały tę prawdę. W odpowiedzi I Sobór Konstantynopolitański w 381 r. sformułował wyznanie wiary, że Duch Święty jest „Panem”, a więc ma naturę Boską, że nie jest tylko darem, ale i Dawcą Życia, że należy Mu się wspólnie z Ojcem i Synem uwielbienie i chwała.

Chrześcijanin mówiąc: wierzę w Ducha Świętego, wyznaje głośno, że jest świadom obecności i działania Trzeciej Osoby Bożej w swoim życiu i życiu Kościoła. Jak praktycznie można to przełożyć na naszą duchowość? Tajemnicę i działanie Ducha Świętego oddają różne symbole, pod którymi się objawia. Najlepiej wyraża działanie Ducha Świętego symbolika ognia. W Katechizmie Kościoła Katolickiego znajdujemy takie słowa: „Ogień symbolizuje przekształcającą energię dzieł Ducha Świętego. Prorok Eliasz, który «powstał jak ogień, a słowo jego płonęło jak pochodnia», swoją modlitwą sprowadza ogień z nieba na ofiarę na górze Karmel; jest on figurą ognia Ducha Świętego, który przekształca wszystko, «czego dotknie. Jan Chrzciciel, który pójdzie przed Panem w duchu i mocy Eliasza», zapowiada Chrystusa jako Tego, który «chrzcić... będzie Duchem Świętym i ogniem», tym Duchem, o którym Jezus powie: «Przyszedłem rzucić ogień na ziemię, i jakże bardzo pragnę, żeby on już zapłonął». W postaci języków «jakby z ognia» Duch Święty spoczywa na uczniach w poranek Pięćdziesiątnicy i napełnia ich sobą”.

Oświeca, rozprasza ciemności, oczyszcza, spala i ogrzewa. Duch Święty oświeca. Od lat szkolnych znamy piękną modlitwę: „Duchu Święty, który oświecasz serca i umysły nasze, dodaj nam ochoty i zdolności, aby ta nauka była dla nas z pożytkiem doczesnym i wiecznym”. Duch Święty oświeca umysły, abyśmy pojęli prawdę Ewangelii i nią żyli. Przykładem jest ogłoszona doktorem Kościoła św. Teresa od Dzieciątka Jezus. Była przecież młodą, niewykształconą dziewczyną. Jej pisma duchowe, a zwłaszcza „Dziennik duszy” wykazują wielką mądrość Bożą. To Duch Święty udziela światła mądrości.

Duch Święty oświeca serca tzn. nasze sumienia, abyśmy potrafili odróżnić dobro od zła, abyśmy uznali swój grzech. Trzeba zatem często wołać: „Przyjdź światłości sumień”. Bez Jego pomocy trudno jest dostrzec w naszym życiu grzech i zło naszych uczynków. Potrzeba zatem światła w naszym sumieniu, aby zobaczyć siebie w całej prawdzie.

Duch Święty oczyszcza i spala. Wszystko to, co niepotrzebne, złe w naszym życiu, a więc niedoskonałości, grzechy i wady Duch Boży pragnie w nas zniszczyć. Jezus mówił do apostołów i ich następców: „Weźmijcie Ducha Świętego, którym grzechy odpuścicie są im odpuszczone, a którym zatrzymacie są im zatrzymane”. Mocą Ducha Świętego dzisiaj każdy z nas może pozbyć się grzechów. Dzieje się to w sakramencie pojednania.

Duch Święty ogrzewa. Często nasze serca są egoistyczne, pyszne, zimne, czasami lodowate. Potrzeba zatem kogoś kto rozpali je miłością. Św. Paweł w Liście do Rzymian napisał: „Miłość Boża rozlana jest w sercach naszych przez Ducha Świętego, który został nam dany”. To Duch Pocieszyciel jest źródłem Bożej miłości. To On może sprawić, że potrafimy kochać, przebaczać, żyć w zgodzie. Trzeba zatem często zwracać się do Niego słowami modlitwy: „Przyjdź Duchu Święty, napełnij serca swoich wiernych i zapal w nich ogień Twojej miłości”.

Znany reżyser Krzysztof Zanussi pytany o Ducha Świętego w jego życiu powiedział, że najtrudniej jest mówić właśnie o Nim. Stwierdził jednak, iż religijność XXI wieku będzie dla ludzi łatwiejsza, jeżeli skupią się na Duchu Świętym, bo w Nim jest klucz najbliższy wrażliwości współczesnego człowieka.

Duch Święty to Bóg „nieznany”? Nie musi tak być w naszej duchowości. Wystarczy zaprzyjaźnić się z Duchem Świętym, aby dostrzec Jego obecność i działanie w życiu. Jak to uczynić? Przyjaźń zawsze zaczyna się i trwa przez spotykanie się i rozmowę. Wystarczy pamiętać, że Duch Święty działa jak ogień: oświeca, oczyszcza, i ogrzewa. Trzeba rozmawiać z Nim, modlić się do Niego. Wystarczy, że powiemy „Duchu Ogniu przyjdź: oświeć mój umysł i sumienie, spal to co złe we mnie i ogrzej moje serce Twoją miłością”.

*****


Wierzyć w Ducha Świętego, to znaczy przede wszystkim uważać Ducha Świętego za jedną z trzech Osób Boskich. Najnowszy Katechizm Kościoła Katolickiego wylicza następujące miejsca „naszego poznania Ducha Świętego”:


- w Pismach, które On natchnął;


- w Tradycji, której zawsze aktualnymi świadkami są Ojcowie Kościoła;


- w Nauczycielskim Urzędzie Kościoła, któremu On asystuje;


- w liturgii sakramentalnej, w której przez jej słowa i symbole Duch Święty prowadzi nas do komunii z Chrystusem;


- w modlitwie, w której wstawia się za nami;


- w charyzmatach i urzędach, które budują Kościół;


- w znakach życia apostolskiego i misyjnego;


- w świadectwie świętych, w którym ukazuje swoją świętość i kontynuuje dzieło zbawienia.

Duch – to podobnie jak Jezus – imię własne trzeciej osoby Trójcy Świętej. Ale duch – to po prostu także tchnienie, powietrze, wiatr. To właśnie taki duch – dosłownie tchnienie – ożywia zastępy stworzeń zamieszkujących niebiosa i tak rozumiany duch powiał się nad ziemią wskutek czego zaczęły opadać wody potopu; powiew wiatru – też określanego tym samym terminem – przynosi ocalenie Izraelitom przy wychodzeniu z niewoli egipskiej.

Rzeczywistość, którą określa termin „duch” nadaje się doskonale do przedstawienia natury działań Ducha Świętego, Jezus mówi do Nikodema: „Wiatr wieje tam gdzie chce i szum jego słyszysz, lecz nie wiesz skąd pochodzi i dokąd podąża. Tak jest z każdym, który narodził się z Ducha”.

Jezus oświadcza: „Ja będę prosił Ojca, a innego Pocieszyciela da wam, aby z wami był na zawsze – Ducha prawdy”. Takie określenie osoby Ducha Świętego pozwala widzieć w Duchu Świętym „Kontynuatora dzieła Mesjasza”.

W liturgii, w praktykach religijnych chrześcijaństwa mamy do czynienia ze szczególnym bogactwem obrazów albo symboli oznaczających Ducha świętego. Kiedy na przykład św. Paweł mówi, że zostaliśmy „ochrzczeni w jednym Duchu” lub „napojeni jednym Duchem”, to wyraźnie nawiązuje do wody, która – zwłaszcza gdy znajduje się przy tym rzeczowniku przymiotnik: „żywa” – oznacza także łaskę Ducha Świętego.

Symbolem Ducha Świętego jest również olej a dokładniej mówiąc namaszczenie olejem. Jest to niewątpliwie aluzja do Sakramentu Bierzmowania, w którym, poprzez namaszczenie, otrzymuje się dary Ducha Świętego. Jezus też był namaszczony i to wyraźnie samym Duchem Świętym i Jego mocą. Niezatartym znamieniem namaszczenia jest pieczęć, niekiedy także Symbol Ducha Świętego. Działalność albo dokładniej skutki działania Ducha Świętego są obrazowane akcją pieczętowania Czytamy: „W Nim [w Chrystusie] także wy usłyszycie słowo prawdy, Dobrą Nowinę o zbawieniu. W nim również uwierzyliście i zostaliście naznaczeni pieczęcią: Duchem Świętym, który był obiecany”.

Jednym z częściej występujących symboli Ducha Świętego jest ogień. Przetrawiające wszystko działanie mocy Ducha Świętego kojarzy się z trawiącym ale i oczyszczającym, czyli uszlachetniającym oddziaływaniem ognia na wszelką materię. Pod wpływem Ducha Świętego z pewnością pozostawał Eliasz, o którym Mędrzec Pański mówi, że: „powstał jak ogień, a słowo jego płonęło jak pochodzenia”. W sposobie bycia, a zwłaszcza stylem swego nauczania Eliasza będzie naśladował Jan Chrzciciel, o którym ewangelista mówi, że: „pójdzie przed Panem w Duchu i mocy Eliasza”. Wiadomo też, że to właśnie w postaci języków „jakby ognia” Duch Święty zstąpił na apostołów zgromadzonych w wieczerniku. Kiedy Paweł będzie zachęcał Tesaloniczan, żeby się nie sprzeciwiali działaniu Ducha Świętego, to użyje zwrotu: „Ducha Świętego nie gaście!”.

Symbolem Ducha Świętego jest także obłok. Archanioł Gabriel uspokaja Marię mówiąc: „Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego osłoni Cię”. Na Górze Tabor po przemienieniu Jezusa „zjawił się obłok i osłonił” zarówno samego Jezusa jak i Mojżesza, Eliasza, Piotra, Jakuba i Jana”. W tym samym obłoku znikł Jezus gdy wstąpił do nieba. Obłok również będzie towarzyszył Jezusowi gdy powtórnie pojawi się w chwale.

Jednakże najczęściej spotykanym, najbardziej spopularyzowanym także przez sztuki plastyczne symbolem Ducha Świętego jest gołębica. Geneza tej symboliki pozostaje w ścisłym związku z opisem chrztu Jezusa w Jordanie, kiedy to otworzyły się niebiosa i „Duch Święty jako gołębica zstąpił na Niego”. Niektórym gołębica owa kojarzy się z wielu jeszcze starotestamentalnymi tekstami jak na przykład: ze wzmianką o tchnieniu Jahwe unoszącym się nad pierwotnym chaosem, z opowieścią o gołębicy, która zapowiada Noemu rychłe wybawienie z klęski potopu. W Psalmach i w literaturze mądrościowej gołębica symbolizowała zazwyczaj duchowe piękno. Gołębie, według prawa Mojżeszowego, najczęściej były składane w ofierze.

W hymnie Veni Creator Duch Święty jest nazwany „palcem prawicy Ojca”. Do tej samej metafory „palca Bożego” nawiązuje Jezus w Ewangelii Łukasza, a jeszcze wcześniej – bo w ks. Wyjścia – jest mowa o tym, że Prawo Boże zostało spisane „palcem Bożym na kamiennych tablicach”.

Duch Święty, podobnie jak Jezus Chrystus jest Panem, wszystko zatem, co powiemy o Jezusie Chrystusie zwłaszcza jako o Bogu – bo to ostatecznie oznacza „Pan” – odnosi się także do Ducha Świętego. Tak więc co do posiadanej władzy i godności Duch Święty jest równy Bogu Ojcu i Synowi. Działalność zaś Ducha Świętego zarówno w życiu poszczególnych jednostek jak i całego Kościoła, posiada wieloraki charakter, ale powoduje zawsze jako skutek swoiste umocnienie i oczyszczenie, a zwłaszcza ożywienie. Jezus Chrystus do swojego zbawczego posłannictwa odnosi następujące słowa proroka:


„Duch Pański spoczywa na Mnie,


ponieważ Mnie namaścił i posłał Mnie,


abym ubogim niósł dobrą nowinę,


więźniom głosił wolność,


a niewidomym przejrzenie;


abym uciśnionych odsyłał wolnymi,


abym obwoływał rok łaski od Pana”.

Według św. Pawła: „nikt (...) nie może powiedzieć bez pomocy Ducha Świętego: Panem jest Jezus”. Na innym miejscu ten sam apostoł przypomina, że: „Bóg wysłał do serc naszych Ducha Syna swego, który woła: Abba, Ojcze”. W obydwu przypadkach chodzi o typowe akty wiary. Do każdego aktu wiary, prócz udziału ludzkiego umysłu i woli, niezbędna jest także pomoc Boża. Otóż ta pomoc Boża to właśnie nic innego jak działanie Ducha Świętego. Od naszego stosunku do impulsów, działań Ducha Świętego zależy to, czy będzie nam przysługiwał tytuł przybranych dzieci Bożych. Być dzieckiem Bożym to znaczy ulegać, dać się prowadzić Duchowi Świętemu. Święty Paweł stwierdza: „Albowiem wszyscy ci, których prowadzi Duch Święty, są synami Bożymi (...) Sam Duch wspiera swym świadectwem naszego ducha, że jesteśmy dziećmi Bożymi”.

Ogromnie ważne są także konsekwencje tego, żeśmy dziećmi Bożymi. Je również zawdzięczamy Duchowi Świętemu: „Jeżeli jesteśmy dziećmi, to i dziedzicami: dziedzicami Boga, a współdziedzicami Chrystusa”. Funkcję ożywicielską będzie posiadał duch, którego tchnienie ma ożywić kamienne serca ludzi. Według św. Pawła właśnie wskutek takiego działania Ducha Świętego dokonuje się nowe stworzenie. Apostoł pisze do Koryntian: „Zostaliście obmyci, uświęceni i usprawiedliwieni w imię Pana naszego Jezusa Chrystusa i przez Ducha Boga naszego”. Tylko Bóg jest Panem tak rozumianego tchnienia życia. Umacniające, wspierające nas działanie Ducha Świętego ujawnia się może najbardziej wtedy, kiedy mamy rozmawiać z Bogiem czyli na modlitwie: „Duch przychodzi z pomocą naszej słabości. Gdy bowiem nie umiemy się modlić tak jak trzeba, sam Duch przyczynia się za nami w błaganiach, których nie można wyrazić słowami”.

O znaczeniu Ducha Świętego dla całego Kościoła tak oto wypowiada się św. Augustyn: „Czym jest nasz duch, to znaczy nasza dusza, dla członków ciała, tym jest Duch Święty dla członków Chrystusa, dla Ciała Chrystusa, którym jest Kościół”. Według Pawła zaś, to właśnie Duch Święty czyni „Kościół świątynią Boga żywego”.

Duch Święty, choć równy Ojcu i Synowi, Od Ojca i Syna pochodzi albo, mówiąc inaczej jest przez Ojca i Syna posyłany. Jezus sam wyraźnie oświadcza: „Gdy jednak przyjdzie Pocieszyciel, którego Ja wam poślę, Duch Prawdy, który od Ojca pochodzi (...)”. Nieco wcześniej jest mowa o przysłaniu Ducha Świętego przez Ojca w imieniu Syna. Tak więc Pismo św. Wyraźnie stwierdza, że Duch Święty pochodzi od Ojca i Syna. Jest równy dwu pierwszym Osobom, ale jest też od Nich odrębny. Prawda powyższa aczkolwiek pojawia się w urzędowym nauczaniu Kościoła już od roku 381 (sobór chalcedoński), została sprecyzowana definitywnie na soborze Florenckim w roku 1439. Czytamy w dekrecie soborowym: „Duch Święty (...) swoją istotę i swój samoistny byt ma równocześnie od Ojca i Syna jako od jednego początku i jednego tchnienia (...) A ponieważ wszystko to, co jest Ojca, oprócz bycia Ojcem, Ojciec sam dał swemu jedynemu Synowi, rodząc Go, dlatego Syn ma także odwiecznie od Ojca to, że Duch Święty pochodzi od Niego w sposób wieczny jak od Ojca” (DS 1300n).

Warto zaznaczyć, że kościoły prawosławne po dzień dzisiejszy mówią o pochodzeniu Ducha Świętego od Ojca przez Syna (per Filium), a nie od Ojca i od Syna (Filioque). Odwołując się zarówno do Pisma św. Jak i do odpowiednich dokumentów Kościoła, Katechizm stwierdza: „Jeden jest Bóg i Ojciec, od którego wszystko pochodzi; jeden Pan Jezus Chrystus, dla którego jest wszystko, jeden Duch Święty, w którym jest wszystko. Właściwości poszczególnych osób Boskich objawiają się przede wszystkim w Boskich posłaniach wcielenia Syna i daru Ducha Świętego”.

Prawda o wspólnym dla Ojca, Syna i Ducha Świętego uwielbieniu i chwale jest pośrednio wyznaniem wiary w równość trzech osób Boskich. Jeden z synodów hiszpańskich (Toledański XI, r. 675) stwierdza: „Duch Święty, który jest Trzecią Osobą Trójcy, jest Bogiem, jedynym i równym Ojcu i Synowi, z tej samej substancji i z tej samej natury (...) Nie mówi się, że jest tylko Duchem Ojca, ale Duchem Ojca i Syna”. Artykuł wiary mówiący o wspólnym odbieraniu chwały przez trzy Osoby Boskie znajduje swój wyraz w każdej kończącej modlitwie Kościoła: Przez Pana naszego Jezusa Chrystusa, który z Ojcem i Duchem Świętym żyje i króluje przez wszystkie wieki wieków.



Liczba wyświetleń strony: 9449336 * Liczba gości online: 16 * Ostatnia aktualizacja: 2017-06-24
© 2002-2017 by ks. Józef Pierzchalski SAC