MENU






Modlą się


Służebniczki Maryi
— Wielkopolskie




Sługi Jezusa




Siostry Maryi Niepokalanej

Który się począł z Ducha Świętego, narodził się z Maryi Panny



„Duch Święty zstąpi na ciebie i moc Najwyższego osłoni ci?”. Sam Duch Święty zapłodni dziewicę. Słowa te nie tylko wyjaśniają narodziny Jezusa z dziewicy, ale też stanowią metaforę naszego życia. Najcenniejszy, owoc, jaki możemy wydać, ostatecznie nie pochodzi od nas samych, nie powstaje tez dzięki spłodzeniu przez drugiego człowieka, lecz rodzi się za sprawą Ducha Świętego. Maryja, wierząca niewiasta, jest tu wzorem dla chrześcijanina. Poprzez swego Ducha Świętego Bóg chciałby również w nas stworzyć coś nowego. Nie wolno nam zbyt nisko siebie oceniać- Jak Maryja, powinniśmy zaufać Bogu, że potrafi On z nas i w nas, sprawić coś wielkiego. „Dla Boga bowiem nie ma nic niemożliwego”. Prawdziwa wiara nie wyznacza Bogu żadnych granic.

*****


Ewangeliści, opowiadając o macierzyństwie Maryi, podkreślają, iż była Ona dziewicą i matką jednocześnie. Te dwa stany, zwyczajnie nie do pogodzenia, w Maryi stały się możliwe dzięki Duchowi Świętemu: “albowiem z Ducha Świętego jest to, co się w Niej poczęło”. Rzucają one światło na macierzyństwo w jego powiązaniu z Bogiem teraz i w wieczności oraz na godność matki i małżeństwa.

Dziewiczość, o której mowa, nie sprowadza się tylko do fizjologii ludzkiego ciała. Według Pisma Świętego, jest ona stanem odniesienia do Boga. Wszystko, co pochodzi od Boga, jest dziewicze. Przestaje nim być przez użycie. Dziewiczość Maryi wyrażała się przede wszystkim w Jej bezgranicznym oddaniu Bogu. Nie chciała ona należeć do nikogo, tylko do Pana. I Bóg zachował Jej dziewictwo. Porodziła Syna, nie przy udziale męża, lecz z Ducha Świętego. Zachowane zostało przeto Jej dziewictwo. Przed urodzeniem, w czasie porodu i po porodzeniu była oblubienicą Boga i do Niego tylko należała. Nigdy nie stała się własnością mężczyzny. A Józef, jej prawny małżonek, pozostał czystym oblubieńcem, Jej ziemskim opiekunem.

Wszystko, co posiadała Maryja w porządku nadprzyrodzonym, otrzymała od swego Syna Jezusa Chrystusa, wszystko, co Jezus posiadał w porządku przyrodzonym, otrzymał od swojej matki Maryi. Maryja została wprowadzona w porządek nadprzyrodzony od momentu swego poczęcia. Bóg zachował Ją wolną od zmazy grzechu pierworodnego ze względu na przyszłe zasługi Jezusa Chrystusa.

Godność matki i macierzyństwa osiąga w Maryi swój szczyt i ukazuje jej ostateczne ukierunkowanie. Pod względem fizycznym, niewiasta, poczynając dziecko, przestaje być dziewicą. W wymiarze duchowym natomiast dziewictwo może towarzyszyć kobiecie przez całe jej życie w małżeństwie. Małżeństwo nie oddala od Boga, lecz ku Niemu przybliża. Tylko takie przylgnięcie do męża, które przeciwstawia się Bogu, oddala niewiastę od Boga i przez to pozbawia ją duchowego dziewictwa. Małżeństwo sakramentalne nie tylko pokazuje, lecz również realizuje miłość Chrystusa do Kościoła.

Dziewiczość, która duchowo jest zakorzeniona w Bogu, przynosi duchowe owoce. Człowiek nigdy nie żyje tylko dla siebie. Dobro, jakim jest dziewictwo z ducha, promieniuje na innych. W Kościele jako zachodzi krążenie dobra. Im bliżej jest ktoś Pana, tym bliżej znajduje się wobec braci. Kobieta dziewicza, która całkowicie należy do Boga, pozostaje ściśle związana z ludmi w obrębie Ciała Chrystusa, którym jest Kościół.

*****


Na przestrzeni wieków różnie określano związek Maryi z Duchem Świętym. Najczęściej powtarzały się zwroty: oblubienica Ducha Świętego i świątynia Ducha Świętego. Sobór Watykański II unika słowa “oblubienica”, posługuje się zaś terminem “świątynia”. Jan Paweł II natomiast używa także w odniesieniu do Maryi zwrotu “oblubienica Ducha Świętego”. Pismo Święte mówi wyranie o podwójnym zstąpieniu Ducha Świętego na Maryję: w momencie zwiastowania i pięćdziesiątnicy. Jej zadania w Kościele nie są konkurencyjne do działania Ducha Świętego. On jest duszą Kościoła, tzn. ródłem życia i prawdy, węzłem jedności między Chrystusem a ludmi, Pocieszycielem, broniącym uczniów Chrystusowych przed sieroctwem. Działanie Ducha Świętego jednak jest takie, że dopuszcza do udziału w nim Maryję.

*****


Ewa jako dziewica nienaruszona poczęła słowo wężowe i zrodziła nieposłuszeństwo i śmierć. Wiarę natomiast i radość poczęła Dziewica Maryja, gdy Jej anioł Gabriel zwiastował dobrą nowinę, że Duch Święty zstąpi na Nią i moc Najwyższego swym cieniem Ją ogarnie, że dlatego też to święte, co się z Niej narodzi, będzie Synem Bożym”. “Maryja Dziewica jest posłuszna... Ewa zaś nieposłuszna... jak tamta...stała się przez swe nieposłuszeństwo i dla siebie samej, i dla całego rodzaju ludzkiego przyczyną śmierci, tak i Maryja, będąc dziewicą... posłuszną, stała się i dla siebie samej i dla całego rodzaju ludzkiego przyczyną zbawienia... Co Ewa dziewica przez niewiarę związała, to dziewica Maryja rozwiązała przez wiarę”. “Bóg, na skutek przedziwnego działania, odzyskał obraz i podobieństwo, które zabrał diabeł. Słowo wślizgnęło się do Ewy jeszcze dziewicy, tak samo Słowo Boże budujące przybytek życia powinno wejść do Dziewicy, aby ta sama płeć, która sprowadziła zgubę, doprowadziła do zbawienia. Ewa uwierzyła wężowi, Maryja uwierzyła Gabrielowi. Grzech Ewy, polegający na wierze okazanej diabłu, Maryja naprawiła, wierząc aniołowi”.

*****


Zbawienie przychodzi tą samą drogą, jaką w dzieje ludzkości wtargnął grzech, bo jest ono pokonaniem grzechu, dokonuje się w tym miejscu, w którym rozpanoszył się grzech. Ewa nie była sama w popełnieniu grzechu. Towarzyszył jej Adam. Maryja również nie pozostawała osamotniona w realizacji Zbawienia. Należała Ona do swojego Syna Jezusa Chrystusa, względem którego była matką, oblubienicą i córką.



*****


Bóg nie tylko stał się Człowiekiem, lecz także Ciałem. „Słowo stało się ciałem i zamieszkało między nami”. Mówiąc o ciele, święty Jan nie ma na myśli ciała grzesznego, lecz utworzone z ziemi, kruche, przemijające. Bóg we wcieleniu swego Syna włożył w nasze śmiertelne ciało zarodek nieśmiertelności. W jaki sposób Słowo (Logos) stało się Ciałem, to tajemnica. Ojcowie Kościoła wyrazili to w symbolu perły, która wzrasta wewnątrz muszli. Maryja jest muszlą, z której Boska Perła – Jezus Chrystus – przyjął Ciało. Tak wyraził to święty Klemens Aleksandryjski: „Perłą jest także oświetlający i najczystszy, najprawdziwszy Jezus, którego Panna porodziła z Boskiego tchnienia błysku. Ponieważ jak perła porodzona w ciele muszli i wilgotności jest ciałem, wilgotna, prześwietlona światłem i napełniona pneumą, tak też wcielony Bóg – Logos jest duchowym Światłem, przeświecającym przez wilgotne ciało”.

*****


Chrystus przyjął ciało za sprawą Ducha Świętego. Ciało i duch to dwie rzeczywistości postrzegane często jako dwa wielkie przeciwieństwa. Powszechnie się przyjmuje, że duch toczy bój z ciałem. Jednak tutaj wyznajemy, że wieczne Słowo za sprawą Ducha stało się Ciałem. Ruch odbywa się w kierunku od Ducha do Ciała. Jest to nie tylko tajemnica narodzin Jezusa Chrystusa, lecz także naszego własnego człowieczeństwa. Duch musi wejść do naszego ciała, musi stać się ciałem. Tylko wtedy będziemy mogli Go doświadczyć. Bez ciała Bóg pozostałby w tym świecie bez oblicza. Bóg potrzebuje ciała, by stać się Człowiekiem, żeby w naszym obliczu mogła zabłysnąć Boża twarz. Tertulian wyraził to w znanym powiedzeniu: „ciało jest zawiasami zbawienia”. Poza ciałem nie ma zbawienia, uzdrowienia, wyzwolenia.



Liczba wyświetleń strony: 10642497 * Liczba gości online: 27 * Ostatnia aktualizacja: 2017-10-17
© 2002-2017 by ks. Józef Pierzchalski SAC