MENU






Modlą się


Służebniczki Maryi
— Wielkopolskie




Sługi Jezusa




Siostry Maryi Niepokalanej

Wymagania irracjonalne



„Wydaje się, że jesteśmy chorzy na irracjonalne wymagania, które sobie stawiamy – nie uświadamiając sobie tego”. Usiłujemy odpowiedzieć na wymagania niemożliwe dla nas, by nie spotkać się z niską oceną własnej osoby, lub upokarzającym ośmieszeniem. Trudno nam niekiedy zapomnieć uczucie bezsilnej złości i urażonej dumy, gdy ktoś w naszym dzieciństwie, czy młodości ośmieszył nas wobec innych, nie docenił, nie uznał wartości pracy przez nas wykonanej. Człowiek bardzo wrażliwy uczuciowo, nadpobudliwy ciągle jest narażony na sytuacje, które może odbierać jako przykre dla siebie. Ważną rzeczą jest to, jak na nie reaguje, jak odpowiada, jak je sobie tłumaczy? Może pojawić się myśl, że coś jest nie w porządku ze światem zewnętrznym: czuję się przez wszystkich oszukiwana w zakonie, byłam okłamywana. Dana Siostra uważa, że otoczenie w którym obecnie żyje powinno być innym, niż jest. Zamiast dokonać rewizji nad swoimi urojonymi wyobrażeniami na temat życia zakonnego, życia we wspólnocie, zaczyna stawiać wymagania pod adresem wspólnoty.

Niekiedy osoby żyjące we wspólnocie o dużej wewnętrznej wrażliwości domagają się, aby wszelkie ich potrzeby, wypływające z zahamowań, lęków, konfliktów, a także obmyślonych przez nie rozwiązań – były wysłuchane, przyjęte ze zrozumieniem i zachowywane. Bywa zatem tak, że ich pragnienia i potrzeby jako takie, przeobrażają się w wymagania wobec przełożonych i Zgromadzenia. Jeśli określone wymagania nie są spełnione, dana osoba może odczuwać to jako sprawę krzywdzącą i przeżywa frustrację. Uznaje to za zjawisko karygodne, burzące słuszne oburzenie.

To, co wymaga podkreślenia to fakt, że granica między potrzebą a żądaniem jest zupełnie wyraźna. Jednak dana osoba tego nie widzi i mówi o zrozumiałym i naturalnym pragnieniu, mając w istocie na myśli wymaganie. Mówimy o potrzebach irracjonalnych, to znaczy takich, które stwarzają pozory uprawnień, a w rzeczywistości takie uprawnienia nie istnieją. Mówimy o osobach, które czują się uprawnione do wszystkiego, co jest dla nich ważne, co jest istotne dla zaspokojenia ich osobistych potrzeb.

Mówiąc o jakiejś osobie, która jest wymagająca, zazwyczaj mamy na myśli jej wymagania pod adresem innych osób. Życzenia zgłaszane pod adres innych osób, należy odczytywać jako wymagania im stawiane. Życzenia nie spełnione są odbierane jako klęska. Dalej: są i takie osoby, które muszą mieć zawsze rację. Uważają, iż nie powinny podlegać krytyce, nie powinny doświadczać braku zaufania ani też podejrzeń. Niektórzy obawiają się stawić czoło swym konfliktom, uważają się zatem do uprawnionych aby się „wywinąć” , czy też „ominąć” swoje problemy. Jednostka arogancka i mściwa, która posiada szczególną umiejętność obrażania innych, ale potrzebująca ich uznania, uważa że jest „nietykalna”. Jej wolno popełniać w stosunku do innych wykroczenia, inne zaś osoby nie mają prawa wtrącać się do tego, co ona robi. Innym wymaganiem jest żądanie od osób we wspólnocie „zrozumienia”. Ktoś może sobie pozwolić na głęboko ponury nastrój czy krańcowe rozdrażnienie – ze strony innych należy się jemu zrozumienie.

Niektórzy chcą, aby we wspólnocie dano im „święty spokój”. Ten święty spokój” zazwyczaj należy odczytywać jako wyjęcie spod prawa krytycznego odniesienia, wolność od cudzych oczekiwań, od wysiłku, nawet wtedy, gdy to jest w jej interesie. Jakie zatem są wymagania wobec naszego życia? Oto niektóre:

Jeżeli chcemy osiągnąć niezależność, musimy też być gotowi przyjąć na siebie odpowiedzialność za własne postępowanie. /przyjąć na siebie odpowiedzialność – to jest obowiązujące nas wymaganie/.

Jeżeli zachowujemy się arogancko, musimy być narażeni na czyjś atak /musimy być narażeni – to jest wymaganie nam stawiane/.

Jeżeli nie kochamy siebie samych, niemożliwe jest, abyśmy wierzyli w cudze uczucia, a zatem odnosimy się nieufnie do jakiegokolwiek zapewnienia o uczuciu, jakim nas ktoś darzy. /niemożliwe jest, abyśmy wierzyli – to jest wymaganie nam stawiane/.

Niekiedy nie umiemy przyjąć klimatu niepewności, który towarzyszy nam w różnych sprawach. Chcielibyśmy być nietykalni, by nikt o nas źle nie mówił, o nic nie oskarżał; chcemy by dobrze się nam wiodło, a szczęście sprzyjało; by nie pojawiły się cierpienia psychiczne czy fizyczne.

Z czym są związane wymagania, o których mówiliśmy dotychczas? Wydaje się, że podstawowa przyczyna zawarta jest w egocentryzmie człowieka. Egocentryzm ten przypomina postawy typowe dla rozpieszczonych dzieci. Osoby, o których mówimy, same dla siebie są ofiarą. Popychane są bowiem przez swoje wewnętrzne, psychiczne potrzeby, rozdarte są przez swe konflikty, zniewolone do kurczowego trzymania się własnych ich rozwiązań. Wymagania takich osób są infantylne. Bywa, gdy taka osoba niedobrze się czuje lub chce, aby dana sprawa została załatwiona – każdy powinien rzucić swoje zajęcie i pędzić jej na pomoc. Im bardziej dana osoba jest wyobcowana z otoczenia, tym mniej zdaje sobie sprawę z sytuacji tych osób z którymi żyje pod jednym dachem, tym mniej rozumie ich przeżycia i problemy. Niekiedy takiej osobie wydaje się, że realne są tylko jej potrzeby, a inni ze swoimi potrzebami są nierealni.



Liczba wyświetleń strony: 10658771 * Liczba gości online: 24 * Ostatnia aktualizacja: 2017-10-18
© 2002-2017 by ks. Józef Pierzchalski SAC