MENU






Modlą się


Służebniczki Maryi
— Wielkopolskie




Sługi Jezusa




Siostry Maryi Niepokalanej

Akceptacja



Jedną z podstawowych potrzeb ludzkiego serca jest potrzeba, aby być docenianym. Pragnie tego każdy człowiek. Każdy potrzebuje, aby go kochano. Kochano go takim, jaki jest. Doświadczenie, że nie jest się kochanym, wywołuje w życiu człowieka skutki katastrofalne. Siostra zakonna, której wspólnota nie zaakceptowała, czuje się źle w takiej społeczności. Życie bez akceptacji ze strony osób z którymi żyję, to życie bez zaspokojenia podstawowej ludzkiej potrzeby.

Akceptacja oznacza, że ludzie, z którymi żyję, dają mi poczucie szacunku do samego siebie., poczucie, że prezentuję sobą jakąś wartość. Są zadowoleni z tego, że jestem tym, kim jestem. Akceptacja oznacza również, że i sam jestem zadowolony z tego, jakim jestem. Chociaż istnieje potrzeba, aby się rozwijać, to nikt mnie do tego nie zmusza. Nie muszę być człowiekiem, jakim nie jestem. Nie jestem również ograniczony przeszłością, przyszłością. Raczej stworzone są warunki do tego, abym się rozwijał, pozbył się błędów mojej przeszłości.

Akceptacja jest zatem ujawnieniem samego siebie, odsłonięciem własnej osoby. Każdy z nas rodzi się obdarzony bogactwem różnych możliwości. Lecz jeżeli nie pobudzi ich do życia gest akceptacji ze strony drugiego człowieka, nigdy nie ujrzą one światła dziennego. Akceptacja bowiem wyzwala wszystko, co jest we mnie. Tylko wówczas, kiedy jestem kochany w tym znaczeniu pełnej akceptacji, mogę stać się sobą. Miłość, akceptacja przez innych, czyni ze mnie osobę niepowtarzalną, jaką mam być.

Człowiek akceptowany, jest człowiekiem szczęśliwym, ponieważ jest otwarty, a także dlatego, że może się rozwijać. Akceptacja drugiego nie oznacza, że moim zdaniem nie ma on wad, że staram się je ukryć lub wytłumaczyć. Nie znaczy to również, że wszystko, co ten człowiek robi, jest piękne i dobre. Wręcz przeciwnie. Kiedy mówię, że on nie ma wad, z pewnością go nie akceptuję. Dopiero gdy go zaakceptuję, mogę się zastanowić nad jego słabościami.

Akceptacja oznacza, że nigdy nie pozwalam bliźniemu odczuć, że on się nie liczy. Niczego nie oczekiwać od drugiej osoby, oznacza tyle, co ją zabić, pozbawić sensu życia w naszej wspólnocie. Jakie są zatem przejawy braku akceptacji w postawie człowieka?
  • Chwalenie się: w sposób subtelny albo nachalny człowiek sam siebie chwali, ponieważ bardzo mocno odczuwa potrzebę pochwały.
  • Surowość: brak akceptacji powoduje brak poczucia bezpieczeństwa na drodze życia i z konieczności brak odwagi.
  • Kompleks niższości.
  • Samogwałt, albo inny sposób na czynienie się pozornie szczęśliwym. Osoba ta próbuje wziąć z życia to, co jest możliwe, w łatwo dostępny sposób.
  • Potrzeba samo-potwierdzenia, przerażająca postawa narzucania się innym, nadmierna potrzeba zwrócenia na siebie uwagi, skłonność do odczuwania zagrożenia, przesada w słowach, plotkowanie, podejrzenia wobec innych.
Są to inne przejawy braku akceptacji.

Jakie jest z tego wyjście?

Bóg mnie akceptuje w takiej sytuacji, w jakiej jestem. Św. Augustyn mówi: „Przyjaciel to ktoś, kto wszystko o tobie wie i nadal cię akceptuje”. Bóg kocha mnie z moimi ideałami i rozczarowaniami, poświęceniem i radością, sukcesami i porażkami. Podstawa wiary naszej, to fakt, że Bóg nas akceptuje: „Myśmy poznali i uwierzyli miłości, jaką Bóg ma ku nam”. To istota naszej wiary: miłość Boga do nas.



Liczba wyświetleń strony: 10033187 * Liczba gości online: 28 * Ostatnia aktualizacja: 2017-08-19
© 2002-2017 by ks. Józef Pierzchalski SAC