MENU






Modlą się


Służebniczki Maryi
— Wielkopolskie




Sługi Jezusa




Siostry Maryi Niepokalanej

Celibat to wyznanie miłości



Celibat osoby konsekrowane winny odkryć jako dar Boga, którego bardzo pragną. Nie może on nigdy stać się zwykłą negacją lub ucieczką od seksualności. Jeśli zostanie on przyjęty tylko jako wyraz konieczności, wówczas w sytuacji kryzysowej łatwo może dojść do niewierności w tej dziedzinie. Zabraknie bowiem głębszej motywacji, aby stawić czoła nieustannie rodzącym się potrzebom i pragnieniom związanym z ludzką miłością i seksualnością

Człowiek, decydując się na życie w celibacie, posiada nadal te same potrzeby i te same pragnienia. Decyzja życia w celibacie nie wyklucza ludzkiego pragnienia bycia jedynym w życiu wybranej osoby, pragnienia kochania także w sposób cielesny. Te uczucia i pragnienia człowieka nie są negacją życia w celibacie. Winny być jednak tak ukierunkowane, by nie blokowały nowej formy kochania i nie koncentrowały na sobie całej życiowej energii. Życie w celibacie nie oznacza wyzbycia się uczuć, pragnień i energii związanych z ludzką miłością i seksualnością, ale ich sublimację.

Podejmując drogę życia w ewangelicznej czystości należy być świadomym swoich własnych zranień, ograniczeń w dziedzinie seksualnej, aby nie wpaść w pułapkę jakiegoś romantycznego i nierealistycznego rozumienia celibatu, który bardziej może wyrażać ucieczkę od życia, niż stać się świadectwem o nowym niebie i nowej ziemi.

Każdy człowiek jest wezwany do miłości erotycznej ;”Nie jest dobrze, żeby mężczyzna był sam” (Rdz 2, 18). Stanem życia człowieka w celibacie będzie przeżywanie samotności, nieraz bardzo bolesne. Ona może stać się miejscem szczególnego spotkania z Bogiem. Celibat posiada wartość, kiedy w pustkę, jaka powstaje po rezygnacji z zawarcia małżeństwa i rodziny, człowiek wprowadza Boga. „człowiek bezżenny troszczy się o sprawy Pana, o to, jak by się przypodobać Panu” ( 1 Kor 7, 32).

W celibacie wyrzekamy się należenia do jednej osoby, aby móc należeć tylko do Boga. Braku i pustki, jaka pozostaje po wyrzeczeniu się całkowitego należenia do jednej kobiety, do jednego mężczyzny nie można niczym i nikim zapełnić.

Dobra wspólnota czy też głębsze przyjaźnie mogą być wielką pomocą w zachowaniu celibatu, ale nie mogą usunąć z życia doświadczenia bolesnej samotności. Żyjąc w celibacie, należy kierować swoimi uczuciami i ofiarować je Bogu. Aby żyć sam na sam z Bogiem w celibacie musisz naprawdę żyć w samotności, a nie zniesiesz jej z pewnością, jeżeli tęsknota za nią zrodziła się z zawiedzionego pragnienia ludzkiej miłości. Życie w klasztorze, w celibacie jest czymś beznadziejnym, jeżeli człowiek gryzie się myślą, że nikt go nie kocha. Potrzeba uczyć się obejmować innych czystą miłością, nie żądając od innych dowodów przywiązania i nie troszcząc się o to, czy kiedykolwiek ich doznam. Jest to bardzo trudne.

Czystość w sposób szczególny daje wolność ludzkiemu sercu, by bardziej rozgorzało miłością do Boga (Sobór Watykański II). Potrzeba ten dar przyjmować w pokorze, radości i stałości ducha, a równocześnie przeżywać go jako ofiarę złożoną Bogu. Tak rozumiany i przeżywany celibat nie zubaża osobowości człowieka, nie przeszkadza w nawiązywaniu kontaktów oraz rozmów z innymi ludźmi, lecz przeciwnie – wzbogaca sferę uczuć, jednoczy ludzi w sposób braterski i prowadzi do pełniejszej miłości.

Wyrzeczenie się miłości do jednego człowieka, choć jest brakiem przeżywanym mniej lub bardziej boleśnie, nie posiada jedynie negatywnego charakteru. Jest to bowiem otwarcie się na miłość większą. Człowiek żyjący w celibacie dla królestwa otrzymuje stokroć więcej braci, sióstr, dzieci nie tyle do posiadania, ile do miłowania.

W celibacie nie można stosować tzw. „strategii obronnej”, której celem byłoby unikanie wszelkich trudności w tej dziedzinie. Bowiem ostateczna decyzja (przyjęcie święceń kapłańskich, czy złożenie ślubów wieczystych), mogłaby być podejmowana bez świadomości, czym jest dojrzałe życie w bezżenności. Wychowanie do celibatu, które dokonuje się przez całe życie konsekrowane człowieka, zakłada osobiste i głębokie zaangażowanie się w pełniejszą formę kochania. Z jednej strony chodzi o nawiązywanie bardzo intymnego, mistycznego kontaktu z Bogiem. Z drugiej zaś strony chodzi o rozwijanie pełniejszej, bardziej powszechnej miłości bliźniego. Miłość człowieka żyjącego w celibacie jest powszechna, gdyż nie jest zwrócona ku jednej tylko osobie. W celibacie nie można kochać miłością wyłączną. Szukanie i rozwijanie w sobie miłości wyłącznej do jednego człowieka, jest zawsze pewną formą niewierności wobec celibatu także wówczas, kiedy nie jest ona związana z działaniem erotycznym i seksualnym.

Celibat nigdy nie jest wartością zdobytą raz na zawsze. Jest to wartość, którą realizujemy w nieustannych zmaganiach. Nie jest to dar dany na początku życia duchowego raz na zawsze jako dojrzały i doskonały, ale jest to dar, który ma z dnia na dzień rozwijać się i doskonalić w ponawianych, niekiedy ciężkich decyzjach. I w ten sposób coraz bardziej oczyszczać serce od niewystarczająco jeszcze wykrystalizowanych uczuć, by doprowadzić do całkowitego przylgnięcia człowieka do Chrystusa przez miłość.

Człowiek żyjący w celibacie nie przestaje podlegać pokusie koncentracji na swoich potrzebach, pragnieniach, wyobrażeniach seksualnych, pokusie powrotu do jakichś form autoerotyzmu, pokusie szukania kontaktów i doświadczeń erotycznych mających wypełnić samotność serca. Słabość w dziedzinie celibatu jest dla człowieka bolesna, ponieważ przychodzi wbrew jego woli i wbrew pragnieniu coraz pełniejszego oddawania się Bogu. Słabości w celibacie nie są najczęściej wprost szukane czy też zamierzone. Są one skutkiem seksualnych zranień, które miały miejsce wcześniej, zanim człowiek zdecydował się na taką formę życia.

To, co pomaga w takiej sytuacji, to dobre rozumienie siebie oraz zdrowa ocena własnego sumienia. Dziedzina seksualna jest bardzo podatna na psychologiczne poczucie winy. Dlatego potrzebna jest wielka „szczerość i otwartość” wobec kierownika duchowego czy spowiednika.

Słabości towarzyszące nieodłącznie rozwojowi czystej miłości w dziedzinie celibatu nie mogą stać się powodem do rezygnacji i zniechęcenia, jak to niekiedy ma miejsce. Pierwszym krokiem w rozwoju czystej miłości w celibacie jest głębokie życie modlitwy. Bez więzi z Bogiem zachowanie celibatu staje się zadaniem przekraczającym siły człowieka. Nic poza Bogiem nie jest w stanie ukoić do końca serca człowieka, który dobrowolnie pozbawia się miłości małżeńskiej i rodzicielskiej.

Do dojrzałego zachowania celibatu niewystarczająca na dłuższą metę okazuje się idealistycznie rozumiana miłość bliźniego: przyjaźń, aktywność wspólnotowa, działalność apostolska. Wszystkie te formy miłości są miejscem dawania siebie innym, ale one nie stają się nigdy same w sobie źródłem siły do zachowania celibatu. Tylko mistyczne zjednoczenie z Jezusem, może wypełnić ludzkie serce.

Innym środkiem do zachowania celibatu, jest kierownictwo duchowe. Trudno jest ocenić własne przeżycia, rodzące się pragnienia, potrzeby emocjonalne i seksualne, by nabrać do nich dystansu. Rozmowa z osobą kompetentną na temat własnych trudności i problemów może uchronić przed lękami lub też iluzjami. Istnieje bezsens dławienia swoich najbardziej ludzkich potrzeb i pragnień seksualnych. Człowiek żyjący w celibacie, nie wyrzeka się swej seksualności, ale wyrzeka się realizowania jej poprzez małżeństwo. Rozmowa takiej osoby z kierownikiem duchowym, która poddała surowej represji odczucia seksualne pokazuje, że w rozwiązywaniu problemów seksualnych nie wystarczy odwołać się jedynie do doraźnego wysiłku własnej woli. Konieczne jest sięgnięcie do najgłębszych przyczyn. Zdarza się bowiem, że zachowania seksualne mają swoje pozaseksualne korzenie.

Bardzo pomocnym środkiem w rozwoju czystej miłości jest trud wiernego wypełniania powierzonych obowiązków i zadań, oraz przyjmowania z pokorą ciężarów, które niesie z sobą samo życie. Wymaga to dużej wewnętrznej dyscypliny, ale właśnie to pozwala ukierunkować ludzkie energie ku służeniu Bogu i człowiekowi.

Szczególnie ważnym środkiem do zachowania i rozwoju czystości w celibacie jest pielęgnowanie życia wspólnotowego i głębokich przyjaźni. Łatwiej jest zachować czystość, gdy panuje prawdziwa braterska miłość w życiu wspólnotowym. Istnieje ścisła zależność między rozwijaniem przyjaźni a wzrostem w czystości. Przyjaźń w celibacie nie może posiadać znamienia wyłączności. Nikogo nie chce posiadać tylko dla siebie, ani też nikomu nie daje się zniewolić. Jest wolny od związania się z jedną osobą, aby być pełniej dla wszystkich. Może taka osoba z wielką wolnością, bez lęku nawiązywać relacje ze wszystkimi, zarówno z mężczyznami i kobietami, nie kierując się jednak najpierw własnymi potrzebami i pragnieniami, ale przede wszystkim motywami Królestwa.

W relacji z płcią przeciwną osoba żyjąca w celibacie winna być świadoma tego, co dzieje się w świecie jej własnych uczuć, jak i w świecie uczuć tych, z którymi jest związana. Niekiedy popełniamy ten błąd, że nie zdajemy sobie sprawy z uczuć, które budzimy w innych swoim zachowaniem. Człowiekowi żyjącemu w celibacie potrzebna jest ogromna przejrzystość we wszystkich relacjach międzyludzkich, we wszystkich relacjach przyjaźni, aby nie stwarzał złudnych oczekiwań zarówno u siebie, jak i u innych.

Człowiek żyjący w celibacie winien integrować własną seksualność z życiem emocjonalnym i duchowym. Seksualność w celibacie poddana represjom jest bardzo niebezpieczna, ponieważ wychodzi ona na powierzchnię w różnych nieświadomych dla danej osoby przejawach. Jak się to może ujawniać?
  • Oschłość emocjonalna podpierająca się zwykle prawem
  • Nieludzkie wprost wymagania stawiane innym – rzadziej może sobie
  • Wielkie ambicje
  • Zachłanność na dobra materialne
  • Perfekcjonizm, który nie pozwala sobie samemu ani innym pomylić się w najdrobniejszej sprawie
  • Nieodparta potrzeba zewnętrznego porządku i nienagannej czystości zewnętrznej może również być przejawem represjonowanych potrzeb i pragnień erotycznych i seksualnych.


Całkowity brak odczuć, jakichkolwiek pragnień, potrzeb, napięć seksualnych człowieka żyjącego w celibacie, może wiązać się także z: 
  • jednoczesną drażliwością na swoim punkcie i 
  • wielką potrzebą dominowania nad innymi; z drugiej strony zaś
  • z odczuciami głębokich depresji,
  • smutku
  • i ciągłej frustracji.
To niezaakceptowana, nieprzyjęta energia emocjonalno-seksualna może być skierowana zarówno przeciwko sobie jak i przeciwko drugiemu.

W zachowaniu celibatu konieczna jest znajomość pewnych praw rządzących ludzką miłością i seksualnością. Wszelka zmiana na polu spraw seksualnych wymaga czasu. Literatura pokazuje niekiedy celibatariuszy jako stare panny i starych kawalerów, czyli jako ludzi zamkniętych w sobie, będących ciągle w złym humorze, suchych emocjonalnie, nietolerancyjnych, złośliwych, drobiazgowych i skrupulanckich. Delikatność, wrażliwość, zdolność współodczuwania, ofiarność – wszystko to rodzi się także jako owoc zintegrowanej seksualności.



Liczba wyświetleń strony: 9446066 * Liczba gości online: 23 * Ostatnia aktualizacja: 2017-06-23
© 2002-2017 by ks. Józef Pierzchalski SAC