MENU






Modlą się


Służebniczki Maryi
— Wielkopolskie




Sługi Jezusa




Siostry Maryi Niepokalanej

Godność kobiety i mężczyzny



Przez godność można rozumieć stan pełnej wartości człowieka. W takim idealnym stanie znajduje się ktoś, czyjej wartości nikt ani nic nie umniejsza, nie podważa, nie narusza i kto również sam jej nie umniejsza ani nie narusza. Godność jest zatem synonimem wartości człowieka i to zarówno tej podstawowej, związanej z naturą ludzką, jak i tej, która zależy od zachowań i sytuacji.

Poczucie godności podstawowej sprawdza się szczególnie w sytuacjach ekstremalnych. Dzięki niemu wielu udało się przetrwać obóz koncentracyjny, dyskryminację rasową czy też przemoc w rodzinie. Na ogół nie jesteśmy na szczęście poddawani tak ciężkim próbom i godność dostrzegamy jako wartość zależną od zachowań i sytuacji – mówimy np. o godnym lub niegodnym traktowaniu człowieka, o godnym lub niegodnym zachowaniu. Tak rozumiana godność jest pojęciem z zakresu etyki i obyczaju. Etymologia słowa „godność” odwołuje się do rdzenia „god” (np. ros. „god” – rok, czy po polsku: „godzina”), który jest związany z pojęciem czasu. Godne byłoby to, co jest: „w odpowiednim czasie”, „trafne”, „odpowiednie”, „stosowne”. Etymolodzy zwracają też uwagę na związek ze staroindyjskim słowem „gádhya”, które wskazuje na takie znaczenie jak: mocno trzymać, łączyć, a zatem godzić wewnętrznie, scalać, integrować. Możemy zatem wydobyć dwie zasadnicze idee związane ze słowem „godność”:– ideę stosowności i trafności,– ideę wewnętrznej spójności i zgodności z samym sobą.

Poczucie godności, które należy do psychologii, da się utożsamić z poczuciem własnej wartości. Ta wartość z kolei zależy od poczucia wewnętrznej zgodności i spójności oraz od poczucia prawidłowego traktowania przez innych. Jednak poczucie godności nie zawsze „nadąża” za czyjąś rzeczywistą godnością (czyli wartością). Są ludzie, którzy nigdy nie doświadczają poczucia własnej wartości ani satysfakcji z siebie, nie mówiąc już o dumie, choć z pewnością zasługują na to wszystko. Są też i tacy, którzy żywo przeżywają dumę z siebie, nawet pychę, nie mając do tego podstaw w rzeczywistej swojej wartości. Głębokie poznawanie siebie jest w znacznym stopniu dążeniem do adekwatności pomiędzy naszą rzeczywistą wartością a tą, którą subiektywnie przeżywamy. Można powiedzieć, że jest rzetelnym uzgadnianiem psychologii z etyką. O prawdziwej pokorze mówi się, że jest widzeniem siebie w prawdzie – ani za dużo poczucia wartości, ani za mało – tyle, ile faktycznie odpowiada rzeczywistości. Adekwatność ta ma również swój wymiar społeczny: do naprawy nadmiaru poczucia godności społeczność deleguje pedagoga, do korekty jej niedoboru – psychoterapeutę. I jeden, i drugi powinni pamiętać o tym, że dotykają dwóch rzeczywistości – obiektywnej i subiektywnej. Żadnej z nich nie da się pominąć.

Godność kobiety nie różni się od godności mężczyzny. Godność ta płynie z faktu, że człowiek został stworzony na obraz Boży (Rdz 1, 26). Mężczyzna i kobieta są stworzeni i chciani przez Boga w ich doskonałej równości jako osoby ludzkie. Jednocześnie Bóg pragnie człowieka jako mężczyzny i kobiety. Oboje w swoim “byciu mężczyzną” i “byciu kobietą” odzwierciedlają mądrość i dobroć Stwórcy (KKK 369). “Bycie mężczyzną” i “bycie kobietą” jest rzeczywistością dobrą i chcianą przez Boga. Posiadając godność osoby, kobieta jest kimś, a nie czymś. Podobnie jak mężczyzna jest zdolna poznawać siebie, panować nad sobą, dobrowolnie tworzyć wspólnotę z innymi osobami. Razem ze wszystkimi ludźmi jest ona powołana do przymierza ze Stwórcą i do dania odpowiedzi wiary i miłości (KKK 357).

Stwarzając kobietę, Bóg wyrwał człowieka ze samotności. “Nie jest dobrze, żeby mężczyzna był sam; uczynię mu zatem odpowiednią dla niego pomoc” (Rdz 2, 18). Po stworzeniu Ewy, mężczyzna odkrywa kobietę jako inne “ja” tego samego człowieczeństwa. Mężczyzna i kobieta są stworzeni razem, jako “jedność dwojga” albo jako “jedno dla drugiego”. Bóg stworzył ich do wspólnoty osób, aby równi jako osoby, pomagali sobie i uzupełniali się wzajemnie (KKK 371n). Godność kobiety jest więc zarazem autonomiczna, jak i komplementarna, podobnie jak godność mężczyzny.

Małżeństwo, które jest wspólnotą mężczyzny i kobiety, Bóg uczynił obrazem komunii trynitarnej, a ich wzajemna miłość jest punktem odniesienia do Jego wiecznej miłości. Również rodzicielstwo małżonków jest obrazem Bożego rodzicielstwa. Mężczyzna i kobieta, wspólnie jako rodzice, posiadają godność współpracowników Boga Stwórcy wówczas gdy poczyna się i rodzi nowy człowiek (LdR 9). Kobieta i mężczyzna na równi posiadają również godność “zarządców” Bożych w stosunku do ziemi i całego stworzenia (Rdz 1, 28). Na kobiecie i mężczyźnie spoczywa więc odpowiedzialność za świat powierzony im przez Boga (KKK 373).

Często niesłusznie obarcza się kobietę odpowiedzialnością za upadek człowieka (Rdz 3, 1-11). Mówi się jednak o grzechu Adama, a nie Ewy. W historii zbawienia, Bóg nie pozostawił grzesznej ludzkości na pastwę Złego, ale dał obietnicę zbawienia przez potomstwo “niewiasty” (Rdz 3, 15). Tradycja Kościoła widzi w niej “Nową Ewę” - Maryję. To posłannictwo Maryi, Matki Syna Bożego Jezusa Chrystusa, zostało przygotowane w Starym Przymierzu przez posłanie wielu świętych kobiet: Anny, matki Samuela, Debory, Rut, Judyty, Estery i innych kobiet. Wraz z Maryją nastaje czas nowej ekonomii zbawienia (KKK 489).

W Ewie kobieta była przekazicielką życia ludzkiego. W Maryi stała się kobieta przekazicielką Życia Bożego. Godność kobiety jako dziewicy, małżonki i matki, zyskała w Maryi godność pośredniczki zbawienia, oczywiście przez uczestnictwo w godności jedynego pośrednika Jezusa Chrystusa (1 Tm 2, 5). Bóg zawierza kobiecie - matce życie człowieka, a w Maryi zawierzył jej Swojego Syna. Maryja jako dziewica, matka i oblubienica jest doskonałą figurą i realizacją Kościoła. Godność Maryi jaśnieje jako nieskazitelny wzór i drogowskaz w drodze do niebiańskiej ojczyzny, gdzie wszyscy odzyskamy i ujrzymy blask naszej godności, synów i córek Jedynego



Liczba wyświetleń strony: 10715948 * Liczba gości online: 23 * Ostatnia aktualizacja: 2017-10-23
© 2002-2017 by ks. Józef Pierzchalski SAC