MENU






Modlą się


Służebniczki Maryi
— Wielkopolskie




Sługi Jezusa




Siostry Maryi Niepokalanej

Słowo Boże i lęk



Rolą słowa Bożego jest osądzić pragnienia i myśli serca człowieka. Bogu nie chodzi o to, żeby ziemskie życie człowieka uchronić przed śmiercią i cierpieniem, a także nie chodzi o to, by mu lęk tak po prostu odjąć lub mu go oszczędzić. Lęk jest gliną w rękach Stwórcy i Zbawiciela. Człowiek, który od obawy, jaka wypełnia jego codzienność, ucieka w sen, zostanie przez sen, ze zdwojoną siłą z powrotem wrzucony w codzienną obawę. To, co należy uczynić, to pogodzić się z nieuchronnym lękiem. Lęk ludzi złych oddziela od zachowań i usposobienia ludzi dobrych. Pojawia się on w życiu tam, gdzie czyny człowieka są niegodziwe, a także, gdy człowiek podda się w niewolę komuś lub czemuś poza Bogiem. Pojawiający się lęk może być dowodem szczególnej Opatrzności sądzącego Boga, podczas gdy to, co bezpośrednio powoduje lęk, jest nocą która wychodzi z człowieka. Lęk prowadzi człowieka do samoudręczenia. Samoudręczenie jest większe niż ciemność. Co powoduje ciemność w człowieku? On rozdziela, rozłącza, czyni samotnym, więzi, zniewala, przerywa komunikację człowieka z człowiekiem.

To, że traci się światło, które łączy mnie z ludźmi i z Bogiem; to że jest się więźniem samotności, oznacza w konsekwencji utratę poczucia rzeczywistości, oznacza przebywanie w zamkniętym świecie cieni i zjaw. To, co człowiek ogląda w świetle, ukazuje mu swoją prawdziwą rzeczywistość i sensowność. Bojaźń działa w dwojaki sposób: odbiera wiarę w możliwość pomocy, wzmaga natomiast udrękę, i prócz tego zwątpienia nie dopuszcza do żadnych rozważań i zastanowienia się nad przyczyną lęku; wszystko jest oślepione przez bojaźń, która oprócz obecnego cierpienia wyobraża sobie jeszcze nieskończenie wiele innych, uważając je za możliwe, a nawet za pewne. Człowiek czyniący zło odczuwa lęk przed czymś, co nie jest rzeczywiste: „Ucieka występny, choć go nikt nie goni”. „Tam zatrwożyli się trwogą, gdzie nie było trwogi”. Człowiek dobry nie odczuwa lęku: „serce zalęknione przez niemądre myśli nie ostoi się wobec byle jakiego strachu”. „Nie lękajcie się, czego on się lęka, ani się nie bójcie”. Bóg jest Bogiem przymierza zawartego z wierzącym, dlatego ten, kto wierzy, nie powinien się bać. Byłoby to oznaką niewiary. Nieobecność lęku jest ściśle powiązana z osiedleniem się w Ziemi Obiecanej i obecnością łaski. Wyraźny nakaz wiary i wyraźny zakaz lęku są dokładnie tym samym, że każdy, kto się lęka, ma być przed bitwą wykluczony z wojska i odesłany do domu: „Kto się lęka, czyje serce drży, niech wraca do domu, by nie struchlało serce jego braci, jak jego”.

Można także mówić o lęku ludzi dobrych, lękających się o relacje z Bogiem. Najgroźniejszy według Pisma św. jest dla człowieka brak posłuszeństwa, bo w nim może mieć źródło wszelki lęk. Lęk zupełnie ludzki, otwierający się na Boga i ku Niemu zwrócony, w którym jednak zaraz pojawia się domieszka lęku i królestwo Boże i prawo Boże, a który tym samym staje się lękiem zastępującym Boga. Bóg w sytuacji lęku człowieka, może go prowadzić do najbardziej skrajnego lęku, żeby mógł stamtąd – bardziej świadomie i z większą wdzięcznością – ponownie wejść, dzięki modlitwie, w sam środek nadziei. Wystawianie na próbę jest ważne wyłącznie ze względu na cel: sprawić, by zagrożony człowiek wołał trwożliwie do Boga. „I w swoim ucisku wołali do pana, a On ich uwolnił od trwogi”.

Wina człowieka, który zasłużył na to, by go wystawić na próbę i wola Boga, by w tym wystawieniu na próbę objawić swą chwałę, wzajemnie się uzupełniają. To, co Bóg chce usłyszeć, to trwożliwe wołanie, które dobiega i trafia w sam środek Bożego serca. Przymierze, niejako „wisząc na włosku”, kolejny raz zostaje poddane próbie i kolejny raz zostaje ustanowiona jego więź. Zatem ciemność może się pojawić (poprzez wystawienie na próbę) przed doświadczanym człowiekiem, niezależnie od tego, czy jest sprawiedliwym czy grzesznikiem. Lęk sprawia, że Hiob stoi przed Bogiem nagi. Zdarto z niego wszelkie ziemskie osłony, odebrano mu wszelką doczesną podporę po to, by później, kiedy nastąpi właściwa próba, był już tylko człowiekiem opuszczonym, człowiekiem zdanym na lęk.



Liczba wyświetleń strony: 10642396 * Liczba gości online: 33 * Ostatnia aktualizacja: 2017-10-17
© 2002-2017 by ks. Józef Pierzchalski SAC