MENU






Modlą się


Służebniczki Maryi
— Wielkopolskie




Sługi Jezusa




Siostry Maryi Niepokalanej

Lęk pozytywny



W wewnętrznej nocy człowieka Bóg jest blisko niego. Bliskość Boga jest groźna dla człowieka. Mamy na uwadze człowieka skrzywionego. Dla człowieka, który odwrócił się od Boga budując swoje życie tak, jakby ono z Bogiem nie miało nic wspólnego. Bóg jest niebezpieczny. Spotkanie z Nim oznacza bowiem śmierć dla ludzkiego egoizmu i jego pychy. Kiedy Bóg rzuca światło na to, co we mnie jest ciemne, człowiek z przerażeniem odkrywa swoje skrzywienia. Stworzony do życia w miłości i dawania siebie innym, widzi jak jest zamknięty w sobie samym. Przecież rozumie, że został stworzony jako istota otwarta, a tym samym odkrywa, że wszystko jest w nim zablokowane.

Zniekształcenie wewnętrzne w dużym stopniu łączy się upadłą tożsamością człowieka. Wydaje mu się, iż będąc jej pozbawiony, straci życie. Człowiek tak bardzo przywykł do swoich blokad, że uwolnienie się od nich uważa za zgubne. Człowiek egocentryczny, wewnętrznie zduszony – nie chce umierać. Bóg odkrywa obrzydliwą koncentrację człowieka na sobie samym i równocześnie rozbija skorupę egoizmu, by wyzwolić człowieka pięknego, który w nim jest więziony. Takie doświadczenia wywołują lęk w człowieku. Zobaczyć siebie tak wstrętnym, to jest niezwykle bolesne przeżycie, a równocześnie czuć, jak grunt usuwa się spod nóg, bo dotychczasowe życie jest zagrożone, to doświadczenie nie mniej przerażające.

Kiedy Bóg podchodzi bardzo blisko do człowieka, wywołuje lęk. Kiedy jest bardzo daleko, również budzi lęk. Odłączenie od Boga, od miłości, jest źródłem lęku. Gdzie brak Boga, tam rośnie lęk. Lękasz się, a zatem szukaj Boga. Im głębszy lęk, tym głośniejsze jego wołanie do Boga. Kto nigdy nie doświadczył lęku, ten nigdy nie odkrył, jak bardzo oddalił się od Boga, który jest jego prawdziwą tęsknotą. Niektórzy znajdują ucieczkę przed lękiem w zachłannym aktywizmie. Po kilku dniach spędzonych na rekolekcjach w milczeniu, możemy odczuwać niepokój. Wewnętrzna pustka i lęk zaczynają nas męczyć, bo wszelkie możliwości ucieczki są zamknięte. Ponieważ lęk jest oparty na nieprawdzie oddzieleniu od Boga, a przez to i od miłości, to może być interpretowany jako zachęta, by wrócić do rzeczywistości. Niezbędne jest porzucenie swoich wytworów myślowych i wyjście naprzeciw rzeczywistości.



Liczba wyświetleń strony: 10004621 * Liczba gości online: 29 * Ostatnia aktualizacja: 2017-08-17
© 2002-2017 by ks. Józef Pierzchalski SAC