MENU






Modlą się


Służebniczki Maryi
— Wielkopolskie




Sługi Jezusa




Siostry Maryi Niepokalanej

Brak poczucia winy



Jedną z przyczyn, jest – brak wystarczającego otwarcia ku przyszłości. Kto nie odczuwa żadnego poczucia winy, nie posiada bodźca do rozwijania się i przezwyciężania siebie. Brak mu kogoś, kto oceniałby zarówno prawdziwie, jak i życzliwie, a równocześnie ze znawstwem problemu. Wydaje się, jakoby przed tym człowiekiem nie otwierała się żadna przyszłość. Brak poczucia winy, to nieobecność jednego z czynników dojrzewania człowieka. Nie umiem stanąć naprzeciw rzeczywistości. Nie mogę poradzić sobie z pragnieniami, jakie inni kierują w moją stronę, oczekując ode mnie określonych zachowań, wyborów, opowiedzenia się, czy dojrzałości, odpowiedzialności. Tam, gdzie brak poczucia winy, tam może pojawiać się często przygnębienie, które wydaje się być nie do przezwyciężenia. Człowiek odczuwa, że nie ma żadnego odniesienia do innych. Nic go z nimi nie łączy, a tym samym, nie otrzymuje od nich ani oparcia, ani mobilizacji, zachęty do życia. Gdzie brak poczucia winy, tam może człowiek w sposób nie kontrolowany, dążyć do zaspokajania swoich pragnień, bez odniesienia do zobowiązań, jakich się podjął, decydując się na życie zakonne.

Brak poczucia winy mówi nam o braku kogoś, do kogo można się odnieść, przed kim mam odwagę stanąć w prawdzie. Nie można w zakonie być całościowo dojrzałym, a zatem również dojrzałym w wierze, stać się mądrze niezależnym i odkryć swoją wartość, bez porównywania się z innymi prawie na każdym kroku, jeśli nie mam odniesienia do wzorca idealnego, lub takiego, w który jestem zaangażowany uczuciowo. Niekiedy sprzeciwiamy się autorytetom, tym, którzy dla nas byli wzorcem zakonnego, czy duchowego życia, dla podkreślenia swojej wolności i niepowtarzalności. Lecz pojawia się i taki czas, że identyfikujemy się z takimi osobami w myśleniu, poglądach, a nawet wrażliwości wewnętrznej, aby zyskać zaufanie do siebie.

Brak poczucia winy oznacza brak kogoś, którego pragnienia, zasady mają dla nas wartość miary, wyznacznika, drogowskazu. Bywa, że na te osoby buntujemy się, a tym samym eliminujemy je z naszego życia. Zwiększa się tym samym niepewność w życiu, brak poczucia bezpieczeństwa, gdy pojawia się bunt wobec osób, które do niedawna były dla mnie „kimś”. Nie mając odniesienia do autorytetu, można pogłębiać się w niepewności: czy dobrze myślę, mówię, odczuwam, chcę? Brak poczucia winy, może wyzwolić głębokie przygnębienie, które pozostaje ukryte i które znajduje się na miejscu pierwszym, przez pewien okres w moim życiu. Nie można sobie wyobrazić człowieka, który byłby całkowicie wolny od poczucia winy. Brak poczucia winy prowadzi do odosobnienia i lęku, ponieważ doprowadza do zanegowania siebie i innych. Kiedy trudno przyjąć mi moją winę, to może oznaczać, że mój upadek jest bardzo duży. Odrzucanie wszelkiego poczucia winy, oznacza odrzucanie samych siebie.



Liczba wyświetleń strony: 10658815 * Liczba gości online: 29 * Ostatnia aktualizacja: 2017-10-18
© 2002-2017 by ks. Józef Pierzchalski SAC