MENU






Modlą się


Służebniczki Maryi
— Wielkopolskie




Sługi Jezusa




Siostry Maryi Niepokalanej

Rewizja życia



Jaki jest cel rewizji życia? Doprowadzenie osoby, lub wspólnoty osób do odkrycia tego, jakimi sprawami w tym czasie żyję: jakie jest moje myślenie, mówienie, podejmowanie decyzji, reakcje emocjonalne, pragnienia; jaka jest moja ocena stanu życia: czy to, co czynię podoba mi się, czy przynosi dobro osobom z którymi przeżywam życie we wspólnocie. Dlaczego podoba mi się moje postępowanie je, uznaję za słuszne? Jeśli nie podoba mi się moje postępowanie, to również usiłuję odpowiedzieć na pytanie: dlaczego?; a także, co zamierzam uczynić, aby moje życie, jak również innych we wspólnocie uległo poprawie. Jakie powinienem podjąć postanowienia, by moje życie było związane z moim zasadniczym wyborem? Poddaję ocenie krytycznej życie moje, albo całej wspólnoty, w której żyję.

Dlaczego powinna być prowadzona „Rewizja życia” we wspólnocie zakonnej? Służy ona poznaniu tego, co myślą i czują tworzący ją, w konkretnych zagadnieniach dotyczących życia wspólnego. Nie znając myślenia i odczuć osób tworzących wspólnotę, nie jesteśmy sobie bliscy, nie tworzymy między sobą więzi, które pomagają między innymi być za siebie i za swoje powołanie zakonne nawzajem odpowiedzialnymi, sprzyjamy niekontrolowanym wybuchom agresji, niechęci, nieżyczliwości wzajemnej, pielęgnujemy nieufność i podejrzliwość. Rewizja życia pomaga przede wszystkim spotkać się na płaszczyźnie tego, co wspólnotę łączy, a także co ją dzieli. „Sytuacje jasne we wspólnocie, czynią przyjaciół”.

Dobrze jest również dostrzec i to, że niektóre osoby przychodząc do zakonu, przynoszą ze sobą negatywny obraz tych, którzy dotychczas decydowali o ich życiu: ojca i matki. Niejednokrotnie jesteśmy świadkami „przeniesienia” emocji z nie lubianego rodzica, który podejmował decyzje, na przełożonego, który staje się podobnym zagrożeniem dla wolności osoby wchodzącej w życie zakonne.

Możność wypowiadania się na „forum” wspólnoty, umożliwia poznanie osoby przełożonego: jaki jest jego styl myślenia, jak ocenia pewne zagadnienia, co odczuwa w pewnych kwestiach dotyczących życia wspólnotowego. Tam, gdzie nie ma prawdziwego poznania się, tam może być problem we wzajemnym zaufaniu członków wspólnoty zakonnej. Gdzie zaś brakuje zaufania, bardzo mocno do głosu dochodzi demon podejrzliwości. Rewizja życia niweluje, w pewnym stopniu, mówienie po kątach, wysuwanie niesłusznych oskarżeń. Ona daje możność określonej jawności życia. Im bardziej osoby we wspólnotach zakonnych nie chcą mówić publicznie o tym, co je nurtuje, tym bardziej przechodzi to dzielenie się w atakowanie, oskarżanie, wydłużające się dni ciche, kombinowanie, prowadzenie podwójnego życia.

Każdy człowiek, a szczególnie młody ma wewnętrzną potrzebę, niezbędną do jego prawidłowego rozwoju emocjonalnego, duchowego, wypowiadania swoich uczuć, emocji wobec tych, z którymi żyje na co dzień. Należy pozwolić, podczas „Rewizji życia” na wypowiadanie negatywnych emocji. Kiedy zostaną one wyrażone przez człowieka, słabną w nim, złość pomniejsza w nim swoje działanie, a my „wiemy na czym stoimy”, co go boli. Posiadamy swoistą przewagę nad wypowiedzianymi emocjami, nad którymi możemy dokonać wspólnotowej refleksji.

Przełożony nie powinien natychmiast dawać odpowiedź na wszelkie zarzuty, również te, które są skierowane wprost do jej osoby. Wydaje się, że należałoby w tym miejscu postawić pytanie: „A co inni Bracia o tym myślą? Jaka jest ocena sytuacji przez tych, którzy jeszcze nie mówili w sprawach, które poruszamy?” Trzeba mieć czas: na zastanowienie się, na to, aby nie reagować na pierwszym miejscu w sposób emocjonalny, lecz rzeczowy, posługując się faktami, a nie, jak mogłoby się to zdarzyć – atakiem. Kiedy człowiek broni się głupio, kiedy w ogóle się broni, nie odpowiadając na temat, na pytanie, budzi nieufność i rozczarowanie, a także niewiarę, iż z tą osobą można dojść do porozumienia.

Rewizja życia jest dialogiem, a nie monologiem. Nie jest to czas na wyrażanie ubolewania, kto w czym zawinił. Dialog prowadzi do pokoju, spokoju, umożliwiając modlitwę, pracę i wiarę, że w zakonie można wspólnie szukać rozwiązań najlepszych z możliwych. Trzeba uwolnić od ewentualnej świadomości, że zawsze mam, lub muszę mieć rację. Mówi się o takich osobach, że urodziły się z racją. Osoba prowadząca spotkanie nie powinna wiele mówić, lecz stawić trafne pytania. Zamiast stwierdzeń, pouczeń, przypominania zasad obowiązujących w zakonie – stawianie głośno pytań, które podprowadzą Braci pod odkrycie tej prawdy, o której Przełożony chciałaby dzisiaj powiedzieć. Prawda, którą człowiek odkrywa, na którą jest naprowadzony, jest przez niego ceniona i zapamiętana i przeżywana w większym stopniu niż wtedy, gdy otrzyma ją na pięknej tacy, jako zasadę obowiązującą.

Należy wspomnieć i o tym, że do zakonów przychodzą niekiedy osoby o nie dojrzałej osobowości. Permanentną formację do dojrzałości można realizować między innymi, poprzez „Rewizję życia”. Ludzie nie dojrzali, mają trudność w odpowiedzialnym przyjęciu zasad życia zakonnego. „rewizję życia w zakonie można traktować jako czas „Permanentnej formacji ludzkiej”, która jest potrzebna każdemu, bez względu na ilość lat życia, doświadczenia i pełnione funkcje.

Metoda rewizji życia:

Widzę: co widzę, co mogę powiedzieć dobrego o wspólnocie, a także, jakie przejawy życia mojej wspólnoty bardzo mi nie odpowiadają, wpływają negatywnie na moje samopoczucie, na realizację przeze mnie powołania zakonnego? Jak się czuję ze sobą, oraz, jak się czuję w relacji do innych? Nie może być miejsca na wypowiedzi: umoralniające, pouczające, atakujące wprost konkretną osobę za jej określone uchybienia.

Etap pierwszy. Rewizja życia, nie może być monologiem osoby prowadzącej. Do niej należy umiejętne stawianie pytań, które będzie inspirowało do zabrania głosu. Prowadzący (nie koniecznie przełożony wspólnoty) koordynuje rozmowę, wycisza sytuacje konfliktu nie na zasadzie zamknięcia komuś ust., odebrania prawa głosu, lecz przeniesienia wypowiedzi z płaszczyzny emocjonalnej, na płaszczyznę racjonalną, zachęca do trzymania się faktów. Nie należy poprawiać kogokolwiek, zwracając mu uwagę na to, że źle daną sytuację ocenia, albo nie dostrzega wielu innych uwarunkowań, które umożliwiają inne spojrzenie. Do takich wypowiedzi jest miejsce w punkcie drugim „Rewizji życia”.

Oceniam to, co widzę. Zastanawiam się nad tym, dlaczego tak postępuję? Szukam motywacji takiego a nie innego mojego zachowania? Chcę zrozumieć siebie, staram się także uzasadnić, dlaczego określoną postawę uważam za złą, a inną za dobrą?

Działam. Poznałem prawdę, przeżyłem prawdę – dokonując oceny życia mojego, czy też mojej wspólnoty i zamierzam podjąć konkretne postanowienia zmierzające do uzdrowienia zamiarów, decyzji i czynów. Moje decyzje, postanowienia winny uwzględniać realne moje możliwości, oraz możliwości mojej wspólnoty. Postanowień nie powinno być wiele: dobrze, gdy sprowadzają się one najwyżej do dwóch. Winny one uzyskać aprobatę większości wspólnoty. Winniśmy wysłuchać osób, które nie zgadzają się z większością, lecz nie przekonywać ich na siłę. Każdy człowiek ma swój czas na dorastanie do przyjęcia i życia określoną prawdą. To, co jest na człowieku wymuszone, może prędzej czy później odrzucić.

Temat „Rewizji życia”. Winien dotyczyć aktualnych spraw: zasad, porządku, obowiązujących przepisów w Konstytucjach, kultury bycia, troski o dobro wspólne, zagrożeń, jakie dostrzegamy w naszym życiu.

„Rewizja życia” dotycząca jednej osoby we wspólnocie. Należy wcześniej poinformować konkretnego Brata, jeśli okazały się nie skuteczne rozmowy „w cztery oczy”, upomnienia i prośby Przełożonego, że będzie miało miejsce spotkanie, podczas którego wszyscy Bracia odniosą się do problemu, związanego z jego permanentną, negatywną postawą. Wypowiedzi Braci nie mogą być anonimowe, na przykład: nie należy wypowiadać się na kartkach, robić wyrzuty, atakować, sądzić, moralizować, straszyć, dokonywać tzw. „prania mózgu”. Dobrze byłoby wcześniej przeprowadzić rewizję na jeden z następujących tematów: Szczerość, Otwartość, Odpowiedzialność, Zaufanie. Niezbędna jest delikatność, eliminacja ostrych słów, szacunek do człowieka inaczej myślącego, postępującego, który jest jednym z nas. Należy brać pod uwagę i to, że spotkanie nie przyniesie spodziewanych owoców. Można i należy je kontynuować w innym terminie.

Potrzebna jest dla życia wspólnotowego. Kiedy mówimy o słabościach, które dotyczą nas, tworzących wspólnotę kapłańską, czy zakonną, w tym momencie zło opuszcza swe ciemności, a przecież właśnie ono burzyło i przeszkadzało w braterskim porozumiewaniu się. Gdy ujawnia się braki, niedociągnięcia, słabości, są one rozpoznawane i wybaczone, ponieważ stają się zawierzeniem bratu.

Ale w wyznaniu naszego grzechu wobec całej wspólnoty jest jeszcze coś: w przypadku przerzucenia, obciąża się barki wszystkich. Jest tak, jakby wszyscy przejęli na siebie ciężar brata i „zabrali” go. A więc grzech nie tylko traci swą destruktywną moc, ale staje się ponadto okazją rozwoju i momentem łaski dla całej wspólnoty, a nie jedynie dla jednostki. Ksiądz, kleryk zostaje ponownie przyjęty do wspólnoty, podczas gdy członkowie wspólnoty zakonnej uczą się dźwigać ciężar tego, który jest słaby.

Właśnie z takiej przesłanki bierze początek rewizja życia. Jest to prosty sposób dzielenia się własną słabością i manifestowania jej. W takich warunkach objawia się też potęga Miłosierdzia Bożego. Jego przejawem jest braterskie wybaczenie. Jest to refleksyjna krytyka pewnego szczególnego momentu własnego zachowania i – lub życia wspólnotowego w świetle Słowa i Konstytucji Zgromadzenia, wobec wspólnoty i przy pomocy wspólnoty.

Możemy wyróżnić różne formy rewizji życia:
  • pierwsza, najbardziej klasyczna – zakłada tylko analizę własnego zachowania,
  • druga – krytyczną refleksję skierowaną na aspekty życia wspólnotowego w ogóle,
  • trzecia – umożliwia także krytyczne zastrzeżenia do poszczególnych braci.
Jest jasne, że w praktyce nie zawsze można utrzymywać ostre rozgraniczenie między tymi trzema sposobami, szczególnie między drugim i trzecim. Trzeci typ ponadto wydaje się być najtrudniejszy i najbardziej delikatny. Nie w każdej wspólnocie można wyobrazić sobie taki rodzaj rewizji – mógłby on być zbyt niebezpieczny. Najpierw trzeba zrealizować pewne dążenia, stworzyć określony klimat. W każdym przypadku potrzebne jest wyjście od pierwszej formy.

Nie jest także przypadkiem żądanie optymalnych warunków dla przeprowadzenia rewizji życia. Przeciwnie, jeżeli oczekiwałoby się stanu dojrzałości i wspólnoty bez problemów, nie trzeba by było przeprowadzać rewizji życia. Nie można zapominać, że taka posługa wspólnego dzielenia winy jest bardziej sposobem wspólnego rozwoju, niż przywilejem wspólnoty już doskonałej.

Temat do rozważań może zostać zaproponowany przez przełożonego lub przez któregokolwiek Brata ze wspólnoty, ale ważne jest, aby wszyscy widzieli pożytek lub potrzebę krytycznego badania tego tematu. Ten, kto proponuje, musi także umotywować, zilustrować, rozwinąć i przedstawić wszystkie informacje potrzebne dla dobrego ujęcia istoty problemu. Rzeczywistość omawiana, musi mieć koniecznie bezpośredni związek z życiem wspólnotowym, lub dotyczyć tylko zachowań zewnętrznych. Jest ważne, aby to pozostawało w związku ze wspólnym zaangażowaniem konsekracyjnym.

Tym, co nadaje niepowtarzalny ton i precyzyjną treść rewizji życia są punkty odniesienia – Słowo Boże, Prawo Podstawowe, Ustawy. Tylko Słowo Boga może osądzać zachowanie Brata i wspólnoty, podczas gdy reguła życia interpretuje to Słowo, wskazując jego zastosowania w zachowaniu. Są jak dwa promienie światła, które pozwalają odkrywać niedoskonałości osobiste i wspólnotowe.

Rewizja życia warta jest tyle, na ile jest przygotowana. Konieczny jest stosowny czas, przynajmniej parę tygodni, dla rozważań wskazanego tematu w klimacie głębokiej modlitwy. Korygowanie życia nie oznacza prostej analizy sytuacji ani zawiłej autokrytyki, ale świadome ponowne przemyślenie życia osobistego i wspólnotowego w obliczu Boga i Jego Słowa. W tym ponownym przemyśleniu fundamentalnego znaczenia nabiera błaganie:
  • za siebie, o możliwość spojrzenia w głąb siebie z uczciwością i jasnością
  • oraz umiejętność przyjęcia z wdzięcznością obserwacji braci,
  • o dostrzeżenie z obiektywizmem ograniczeń i słabości wspólnotowych,
  • oraz o posiadanie siły i wewnętrznej wolności do ich wyjawienia.


Ale jest także błaganie za innych:
  • aby również oni mogli odkryć prawdę o sobie
  • i byli skłonni do przyjęcia zastrzeżeń, jakie im zostaną przekazane,
  • a przede wszystkim, aby w pełnym świetle potrafili dostrzec także moją słabość
  • i mieli pełną odwagę powiedzieć mi o tym otwarcie.
Cała wspólnota musi być pogrążona w modlitwie. Gdy modlimy się tak, jeden za wszystkich, rewizja życia daje już swoje pierwsze owoce – jest to modlitwa, która oczyszcza z indywidualizmu i uspokaja wewnętrznie, pozwalając na spokojną i głęboką refleksję i przygotowując do przychylnego słuchania Brata, wszystkich Braci.

Rewizja życia nie dąży tylko do rozpoznania zła, nie jest rozbiorem winy, która dotyczy wszystkich, ani nawet nie przygotowuje wyłącznie do wzajemnego przebaczenia. Istotą rewizji życia jest – przeobrażenia zła, osobistego i wspólnotowego, co prowadzi członków wspólnoty do dźwigania nie tylko własnego, lecz także cudzego ciężaru w poczuciu odpowiedzialności każdego za rozwój brata i całej wspólnoty. Towarzyszy temu przekonanie, że można zjednoczyć się poprzez wspólne szukanie prawdy.



Liczba wyświetleń strony: 10004593 * Liczba gości online: 29 * Ostatnia aktualizacja: 2017-08-17
© 2002-2017 by ks. Józef Pierzchalski SAC