MENU






Modlą się


Służebniczki Maryi
— Wielkopolskie




Sługi Jezusa




Siostry Maryi Niepokalanej

Własny rytm



Wiele udręk człowieka bierze się stąd, że nie respektujemy naszego własnego rytmu. Nie możesz dobrze funkcjonować w życiu, jeżeli zmuszasz siebie lub innych do podążania w rytmie, który jest ci obcy. Kiedy nieustannie gwałcisz naturalny rytm, doprowadzasz do wewnętrznego chaosu. W końcu tracisz poczucie własnego rytmu i nie masz już żadnej możliwości, by ocenić, czy dana praca bądź sposób jej wykonywania odpowiada twoim fizycznym i psychicznym możliwościom. Nigdy nie jesteś „w formie”, to znaczy we właściwej formie.

„Wszystko podąża swoim własnym wewnętrznym rytmem, musimy nauczyć ludzi wsłuchiwać się w ten rytm. To najważniejsze, czego człowiek może nauczyć się w życiu”, pisała z obozu holenderska Żydówka, przed wywiezieniem do Oświęcimia . Trudno nam utrzymać kontakt z Bogiem, jeżeli nie bierzemy pod uwagę naszego rytmu. Nasz osobisty rytm jest konkretnym wyrazem woli Bożej. Żyjąc w szybszym lub wolniejszym tempie niż w takim, do jakiego On nas stworzył, nie żyjemy Jego wolą. Wola Boża nigdy nas nie pobudza do nerwowości czy paniki! To nasze własne iluzje pozwalają nam wierzyć, że koniecznie musimy zrobić pewne rzeczy w określonym czasie. „Wszystko ma swój czas”. Co uczyniliśmy z tą starą mądrością? Czy nie możemy rozwijać wrażliwości na nasz rytm, szanować go, odważnie sprzeciwiać się, kiedy ktoś chciałby go naruszyć? Nie trwając w harmonii z naszym osobistym rytmem, nie trwamy też w harmonii z Bogiem.

Znaczy to, że nie powinniśmy szarpać się na prawo i lewo oglądając się na to, co robią inni, ile produkują, co osiągają. Normą dla nas nie ma być rytm innych ludzi, ale nasz własny. Każdy ma prawo być sobą, iść własnym rytmem. Kto jest szybki, powinien nauczyć się czekać na tego, kto jest powolny, a powolny powinien zaniechać konkurowania z szybkim. Jeżeli każdy z osobna trwa w harmonii ze sobą, to tworzy się harmonia w całej grupie. Oczywiście może się zdarzyć, że okoliczności narzucą nam takie tempo, które w pierwszej chwili będzie się nam wydawać nieodpowiednie dla nas. Jednak nasz osobisty rytm nie jest ustawiony statycznie; istnieją w nas możliwości przystosowawcze, o jakich nie mamy nawet pojęcia, pozwalające nam wykonać to, co wydawałoby się niemożliwe. Potrzeba nam sporo zdrowego rozsądku, aby móc rozstrzygać, kiedy możemy oczekiwać, że otoczenie dostosuje się do naszego rytmu, a kiedy to my powinniśmy dostosować się do otoczenia.

Skąd możemy wiedzieć, że znaleźliśmy nasz własny, indywidualny rytm? Istnieje wyraźne kryterium: praca przestaje być ciężarem i staje się niemal zabawą. Jeżeli wieczorem jest się całkiem wypompowanym, a praca staje się ciężką powinnością, to jasne jest, że nie podążamy we własnym rytmie. Kiedy kierujemy się własnym rytmem, praca staje się radością. Weźmy przykładowo pisanie na komputerze. Kiedy piszę za szybko, to na pewno wykonam wiele nieprawidłowych uderzeń, a to staje się źródłem nieustającej irytacji. Ponieważ błąd trzeba poprawić, cała praca automatycznie idzie wolniej niż wówczas, gdybym się nie spieszył. Natomiast kiedy piszę wolno, zgodnie z własnym rytmem, komputer staje się niczym instrument muzyczny. Nie męczy, pisanie idzie szybciej, to jakby zabawa klawiaturą. Może nawet dojść do tego, że wydaje się, iż ona sama wytwarza myśli: tekst pisze się sam. Chodzenie może być radością. Możemy chodzić bardzo nerwowo albo wlec się naprzód. Jeżeli uchwycimy własny rytm, nasz chód będzie jak taniec. I faktycznie tak jest, powinniśmy zawsze tak żyć, aby pozostawać w harmonii z kosmicznym tańcem, który współczesna nauka stopniowo odkrywa we wszechświecie. Właściwy rytm zakłada i stwarza odprężenie. Ciało napięte lub odprężone jest odbiciem wewnętrznej postawy. Jeżeli chcemy rozwijać naszą wrażliwość na właściwy rytm, to chyba nie ma prostszego sposobu, jak ćwiczenia odprężające. Napięcia wskazują na niewłaściwy rytm, ćwiczenia odprężające pozwalają nam rejestrować nasze stresy i w ten sposób dostrzec, że nie żyjemy w zgodzie z własnym rytmem.



Liczba wyświetleń strony: 10658776 * Liczba gości online: 26 * Ostatnia aktualizacja: 2017-10-18
© 2002-2017 by ks. Józef Pierzchalski SAC