MENU






Modlą się


Służebniczki Maryi
— Wielkopolskie




Sługi Jezusa




Siostry Maryi Niepokalanej

Rewizja życia – odpowiedzialność za słowo



To inny, istotny element rewizji życia. Jest to zarówno przymus jak i dar. Milczenie – wynikające z tego, że odczuwam lęk, lub z racji nieodpowiedzialnej obojętności – jest formą przemocy, porównywalną do ataku słownego. Fundamentalnym założeniem jest świadomość, że jest się narzędziem prawdy. Rozpoczynamy od bycia narzędziem wiarygodnym, gdy akceptuje się ujawnianie i wyznawanie własnej winy wobec wspólnoty, z wewnętrzną wolnością i swobodą. Ważne jest to, żeby ktoś nie czuł się psychicznie zmuszony do czynienia publicznej spowiedzi.

Z drugiej strony rewizja życia nie jest zadowalająca u tego, kto ogranicza się do mówienia rzeczy umiarkowanych lub powierzchownych. Zwykle ideał leży pośrodku. Z pewnością poziom i jakość komunikacji wewnątrz wspólnoty ukazuje możliwość otwarcia własnego wnętrza, pokazując trudność i słabość, wątpliwość i problemy. W takiej sytuacji ma wartość zasada stopniowalności. Niebezpieczne jest żądanie wszystkiego i natychmiast. Człowiek staje się wiarygodny: gdy jest szczery a także, gdy jest dyspozycyjny, to znaczy – przyjmuje napomnienie brata. Ważna jest świadomość roli, jaką odgrywa wobec Boga i wobec brata oraz oddźwięku, jaki to jej słowo mogłoby mieć. W mówieniu trzeba być bardzo delikatnym, a na podstawie reakcji danego brata trzeba zobaczyć punkt, poza który, w swoim mówieniu, w danej chwili lepiej nie wychodzić. Słowa powinny być cierpliwe, niegwałtowne, chcące dobra dla kogoś drugiego, a nie jego potępienia, powinno stać się pomocą w rozwoju, a nie powodem zniechęcenia.

Rewizja życia nie jest nigdy nieszkodliwa. Stawia brata w nowej, nie całkiem przyjemnej sytuacji, ale może także tworzyć, pomimo dobrej woli większości, pewną trudność w związkach, pewne sytuacje napięcia, przede wszystkim wtedy, gdy wspólnota jest młoda. Każda wspólnota winna mieć swój własny sposób świętowania.

Owoce rewizji życia:
  • Przeobrażenie zła osobistego i wspólnotowego. Chodzi o prawdziwe i właściwe przekształcenie winy – od dysharmonii i załamania do rozwoju w braterskiej miłości i budowaniu wspólnoty.
  • Świadomość siebie i innych – ujawnienie trudności i problemów innego brata – pozwala lepiej go rozumieć: jego zachowanie, w różnym stopniu niezrozumiałe reakcje. Jest to świadomość, która zyskuje głębię i ułatwia miłość bliźniego. W taki sam sposób rośnie świadomość siebie. Jest tak dzięki temu, że ktoś inny mówi coś o mnie (i o moim sposobie reagowania na to), dzięki temu, że ja sam mówię o sobie. Rzeczywiście głośne myślenie, konieczność przekazania innym w zrozumiałej formie informacji o moich słabościach, jest pewnym „rezonansem”, który odsłania przede mną kolejną prawdę dotyczącą mojej osoby. Klimat słuchania i nie osądzania, bardzo pomaga w zespoleniu wspólnoty.
  • Szacunek dla bliźniego. Głębsze poznanie brata, jest warunkiem dla docenienia jego. Wielokrotnie w rewizji życia, odsłania się pozytywne strony życia, osobowości braci. Słuchanie jego, gdy mówi o trudnościach i wysiłku, przedstawia nam bezpodstawność pewnych ocen. Pokazuje także na ile mylne lub wręcz „złe” były niektóre sądy.
Rewizja życia pozwala nam zrozumieć, jak często uznajemy za pewne, rzeczy wręcz nieistniejące i przeciwnie. A więc słuchanie, serdeczne i pełne szacunku, rodzi także szacunek, który ostatecznie zostaje oparty na realnym obrazie tego kogoś, a nie na wysiłku myślenia o nim dobrze i niedostrzegania zła lub na sztucznych interpretacjach i fałszywych podstawach. Pozytywna ocena bliźniego jest bardziej faktem percepcyjnym niż interpretacyjnym i często nie należy nawet dokonywać jej przez pryzmat wiary. Aby szanować brata, wystarczy mieć oczy i uszy szeroko otwarte.



Liczba wyświetleń strony: 10658830 * Liczba gości online: 29 * Ostatnia aktualizacja: 2017-10-18
© 2002-2017 by ks. Józef Pierzchalski SAC