MENU






Modlą się


Służebniczki Maryi
— Wielkopolskie




Sługi Jezusa




Siostry Maryi Niepokalanej

Rozczarowanie



Człowiek powinien poznać smak przebaczenia, tego, że Bóg czy inny człowiek mu przebaczył. Potrzeba poznać uczucie przyznania się do błędów i ograniczeń i odkryć, jak cudownie jest nie być odtrąconym za to, że nie jest się doskonałym. Kiedy tego doświadczymy, możemy ofiarować akceptację innym, również niedoskonałym osobom, które nas otaczają. Jeśli nie zaakceptujemy tych niedoskonałych osób, będziemy bardzo samotni, ponieważ jest to jedyny rodzaj ludzi, jaki istnieje. Zawsze rozczarowują nas rodzice, ale i nauczyciele, duchowni, przełożeni. Nigdy nie okazują się tak doskonali, jak byśmy chcieli Rodzice też niemal zawsze z tego samego powodu rozczarowują się dziećmi. Warto na wstępie przyjąć, że tak właśnie się stanie. Jako dzieci bardzo chcieliśmy sprawiać przyjemność naszym rodzicom. Tak wiele dla nas znaczyło zdobycie ich pochwały, spowodowanie, by byli z nas dumni i zadowoleni. Stosunek rodzice – dzieci są tak pełne potrzeb i oczekiwań po obu stronach, że to wszystko zbyt łatwo zamienia się w nierealistyczne oczekiwania i nieuniknione rozczarowania.

Dlaczego rodzi się w nas gniew? Dlatego, że bardzo się wzajemnie potrzebujemy i jesteśmy rozczarowani, kiedy ta druga strona nie może tych potrzeb zaspokoić. Bycie rozczarowanym, jest specyficzną formą maltretowania drugiego człowieka. Dobrze jest pokazywać wzór dojrzałego stylu życia, który dopuszcza możliwość popełniania błędów, przyznawania się do nich i uczenia się z nich, zamiast ciągłego upierania się, że mamy rację. Boli nas to, kiedy drugiemu człowiekowi bardziej zależy na naszej prawości, niż na świętości. Nie próbujmy kreować się tak, by inni ludzie widzieli nas jako osoby doskonałe, gdyż mogą być nami bardzo rozczarowani, kiedy wyjdą na jaw nasze niedoskonałości Jeśli jednak staramy się o to, by patrzyli na nas, jako na osoby, które starają się rozwijać na podstawie własnych błędów, łatwiej im będzie postrzegać swoje błędy i niepowodzenia jako lekcję, z której można się uczyć, a nie jako oznakę wstydu i niekompetencji. Dobrym wyjściem jest odrzucenie listka figowego doskonałości i ujawnić się jako istoty ludzkie, które starają się najlepiej, jak potrafią, i którym raz się udaje, a innym razem nie, w ciągłym procesie rozwoju i walki. Integralność to coś, do czego wszyscy, niezależnie od wieku, ciągle dążymy.



Liczba wyświetleń strony: 9446027 * Liczba gości online: 28 * Ostatnia aktualizacja: 2017-06-23
© 2002-2017 by ks. Józef Pierzchalski SAC