MENU






Modlą się


Służebniczki Maryi
— Wielkopolskie




Sługi Jezusa




Siostry Maryi Niepokalanej

Konflikty



Problemem we wspólnocie nie jest sam konflikt, lecz sposób w jaki do niego podchodzimy. Istnienie konfliktów jest nieuchronne. Niektóre konflikt są nie tylko nieuchronne, lecz i nie rozwiązywalne. Stanowią normalne napięcia, zawsze towarzyszące życiu we wspólnocie. To ważne by wiedzieć, oczy w czasie konfliktu chcemy dyskutować. Można wyróżnić trzy rodzaje konfliktów: konflikty wartości, konflikty sposobów ich realizacji, konflikty wewnętrzne. Brak tu porozumienia w odniesieniu do podstawowych zasad, przez co traci się poczucie wzajemnej relacji. Porozumienie co do zasad daje wspólnotę między osobami, umożliwia im poczucie przynależności. Trzeba zobaczyć: czy mówimy tym samym językiem, czy znajdujemy się na tej samej płaszczyźnie myślenia, czy chodzi nam o to samo, tylko inaczej daną rzeczywistość wyrażamy, czy też o zupełnie różne sprawy? Uświadamiamy sobie także to: gdzie jestem, kim jestem, jakie jest moje powołanie, do czego dążę, o jakie dobro mi chodzi? Konflikty o wartości osłabiają zwartość grupową. Ujawniają brak wspólnych punktów odniesienia oraz wskazują, że we wspólnocie panuje „pomieszanie języków”.

Wszyscy zgadzają się do podstawowych zasad, natomiast istnieją różnice w poglądach na temat sposobu, w jaki powinno się je zrealizować. Jak konkretnie wyrazić to, że dążymy do tego samego celu, jednoczy nas ten sam charyzmat? Czy realizacja danego pomysłu zbliży nas do siebie we wspólnocie, czy też oddali, poróżni? Konflikty o sposoby realizacji umacniają zwartość. Charakteryzują one wspólnotę posiadającą wspólny język, który wymaga jednak przetłumaczenia na słowa o silnej mocy wyrazu. Wspólnota jednoczona przez głębokie wartości, staje się miejscem dyskusji i konfrontacji poglądów, co do sposobu ich konkretyzacji. Mamy tu do czynienia ze zdrową konfrontacją, gwarantującą żywotność i zapał wspólnoty. Żarliwość o dom Pański przynagla do wysiłku na rzecz ciągłej aktualizacji wyznawanych wartości. Mówiąc o konfliktach wewnętrznych mamy na uwadze: złość, obojętność i wzajemne oskarżenia niszczą wspólnotę jeszcze bardziej niż rozbieżności w wyznawanych wartościach. Brak miłości, szacunku, tolerancji, zgody na kompromis, to śmierć wspólnoty. Brak zrozumienia i współpracy w grupie utrudnia wszystko. Gdy brakuje poczucia wzajemnej jedności, wtedy dyskusje nad zmianą (odnową) życia wspólnotowego stają się niebezpiecznie zapalne. Będą pretekstem do wyładowania urazów, niechęci, podejrzliwości, która od pewnego czasu była gromadzona. Brak wewnętrznej wolności w dyskusji, uniemożliwia zdolność obiektywnego rozeznania. Z treści, którą omawiamy, bardzo łatwo przechodzimy na trudności we wzajemnych relacjach jakie są między nami. Czy można wspólnie realizować określone dobro, jeśli nie jesteśmy razem?



Liczba wyświetleń strony: 9446128 * Liczba gości online: 30 * Ostatnia aktualizacja: 2017-06-23
© 2002-2017 by ks. Józef Pierzchalski SAC