MENU






Modlą się


Służebniczki Maryi
— Wielkopolskie




Sługi Jezusa




Siostry Maryi Niepokalanej

Sumienie kształtowane



Podstawowe twierdzenie etyki chrześcijańskiej: Dobre jest to, co jest zgodne z Bogiem, i wiemy, że Bóg jest najwyższą normą moralności. Po drugie: wiemy, że dobre jest to, co jest zgodne z naturą człowieka, i to jest bliższa norma moralności. Ale to wszystko jeszcze nie wystarcza. Dopóki prawa moralne są poza nami, jak długo nic o nich nie wiemy, tak długo nie mogą one wytworzyć w nas żadnego zobowiązania etycznego. Potrzebna jest jeszcze jakaś bezpośrednia norma moralności. Ma to być norma wciąż obecna w świadomości człowieka i zawsze gotowa do natychmiastowej reakcji. Stąd trzecie twierdzenie etyki chrześcijańskiej: Najbliższą normą moralności jest dla człowieka jego sumienie – praktyczny osąd o zgodności jego postępowania z obiektywnym dobrem. Musi to być, oczywiście, sumienie pewne i prawe. Istnieją trzy\' najczęściej spotykane typy błędnego sumienia: sumienie wąskie, sumienie szerokie i sumienie niepewne.

Są ludzie żyjący w nieustannym przekonaniu, że cokolwiek robią, wszystko to jest niedoskonałe lub wprost grzeszne. Przypomnijmy sobie chwile, w których nam samym wydawało się, że nasza wina sięga wręcz kosmicznych rozmiarów, chociaż w gruncie rzeczy nie chodziło wcale o grzech, ale o pokusę, na przykład mimowolną myśl nieczystą czy też zwykłe zapomnienie, na przykład o piątkowym poście. A jednak byliśmy mylnie przekonani, że zgrzeszyliśmy, i to ciężko. Odzywało się wtedy w nas sumienie fałszywe, sumienie skrupulanckie. Sumienie tego typu dopatruje się zła tam, gdzie zła nie ma lub widzi grzech ciężki tam, gdzie jest tylko niedoskonałość. Sumienie wąskie może obejmować całość etycznego życia człowieka albo – co się często zdarza – jakiś specjalny wycinek. Niejednokrotnie sumienie wąskie, skrupulatyzm, wiąże się z zaburzeniami psychiki, na przykład z nerwicą, stanami lękowymi. Co ma czynić człowiek obciążony takim sumieniem? Ponieważ nie jest on zdolny do właściwego, obiektywnego osądzania swego postępowania, musi zdać się na zdanie spowiednika. Wyjście z impasu sumienia wąskiego leży w posłuszeństwie spowiednikowi i wyrobieniu sobie na tej drodze sumienia prawdziwego i pewnego.

Innym typem sumienia błędnego jest sumienie szerokie, liberalistyczne. Orzeka ono, że grzechu nie ma tam, gdzie grzech obiektywnie jest lub widzi grzech lekki tam, gdzie obiektywnie mamy do czynienia z ciężkim przewinieniem. Sumienie szerokie, praktycznie biorąc, nie spełnia swej roli albo spełnia ją tylko w ograniczonym zakresie. Granice dobra i zła są tu ujmowane tak niewyraźnie i tak płynnie, że praktycznie dla wszystkiego, cokolwiek człowiek robi, potrafi sobie znaleźć usprawiedliwienie.Przykładów szerokiego sumienia mamy wokół nas bez liku. Kto z nas i jak spowiada się z zaniedbywania obowiązków rodzinnych, społecznych, zawodowych? Kto poczuwa się do naprawienia wyrządzonej szkody, odwołania rzuconego na bliźniego oszczerstwa? Nasze grzechy szerokiego sumienia powodują ogromne szkody społeczne, są właściwą przyczyną wielu społecznych plag.

I wreszcie trzeci typ błędnego sumienia: sumienie niepewne. Człowiek nie wie czy dany czyn jest zgodny, czy nie jest zgodny z właściwą hierarchią wartości. Jego działaniu towarzyszy niepewność: dobrze czy źle, wina, zasługa czy rzecz obojętna? A jednocześnie nie podejmuje koniecznego wysiłku, żeby zdobyć jasny i prawy sąd o rzeczy. Nie chodzi tu o chorobliwy niepokój i niezdecydowanie charakterystyczne dla skrupulatów, ale o wygodną lekkomyślność, brak poczucia odpowiedzialności, moralne zobojętnienie. Tymczasem istnieje zobowiązująca zasada, że człowiekowi, który ma sumienie niepewne, nie wolno działać, dopóki sobie sumienia nie upewni, na przykład przez rzetelną refleksję lub zasięgnięcie kompetentnej rady.

Istnieją zatem co najmniej trzy typy sumienia błędnego: sumienie wąskie, szerokie i niepewne. Przeciwieństwem sumienia błędnego jest sumienie prawdziwe i pewne. Problem wychowania w człowieku prawdziwego sumienia stał się dzisiaj tragicznym problemem społecznym – tragicznym, ponieważ zbyt często nie dostrzeganym. Obserwujemy na wielką skalę niedorozwój sumienia. Wpajamy naszym dzieciom mnóstwo wiadomości. Całe „wychowanie” jest właściwie tylko nauczaniem. Są języki, jest matematyka, jest muzyka, pływanie i lekcje tańców. O kształtowaniu sumienia nie ma mowy. Usiłujemy wychować geniuszy, zapominając o ich sumieniu. A przecież na własnej skórze doświadczyliśmy już kiedyś, czym staje się wiedza i władza w rękach ludzi pozbawionych sumienia lub o fałszywie ukształtowanych sumieniach.



Liczba wyświetleń strony: 10004478 * Liczba gości online: 32 * Ostatnia aktualizacja: 2017-08-17
© 2002-2017 by ks. Józef Pierzchalski SAC