MENU






Modlą się


Służebniczki Maryi
— Wielkopolskie




Sługi Jezusa




Siostry Maryi Niepokalanej

Umył ręce



Piłat i Żydzi ukazują sobie nawzajem, jak absurdalne jest ich rozumienie życia. Żydzi uzmysławiają rzymskiemu namiestnikowi, że jest tylko pozornym możnowładcą. Lęka się on Żydów i cesarza. Z jednej strony zależy mu na aprobacie Żydów, z drugiej, na akceptacji cesarza. Natomiast Piłat uzmysławia Żydom, że wydając Jezusa na śmierć, ostatecznie oddalili się od Boga jako ich prawdziwego króla i podporządkowali władzy cesarskiej. Ich słowa: „Poza cezarem nie mamy króla”, zakrawają na ironię. Dowodzą, że Żydzi ostatecznie odstąpili od Boga. Oddali się światu. Każdy z nas oscyluje między Żydami a Piłatem, między mocą i niemocą, między Bogiem i światem, między wolnością i zależnością. Piłat jest pod wrażeniem osobowości Jezusa i chciałby Go uwolnić.

Dokonuje się akt podłości i niesprawiedliwości wobec Syna Bożego. Interesujące jest to, że to nie Piłat zasiadł na trybunale, lecz że on posadził Jezusa na trybunale. Takie tłumaczenie podaje Biblia ekumeniczna: „Wyprowadził Jezusa na zewnątrz i kazał Mu zająć miejsce na trybunale”. Otóż Ten, który zdaje się być sądzonym, w rzeczywistości sam sądzi ludzkość. Zdarzenie to, które kończy się skazaniem Jezusa na śmierć, widziane jest przez św. Jana jako prawdziwy blask chwały Chrystusa w uniżeniu Jego śmierci, właśnie dlatego, że Chrystusowi dana jest władza sędziowska i królewska.

Umycie rąk. Tanie, nieuczciwe chwyty stosowane wobec niewinnego i bezbronnego. Gdzie nie ma jasnej motywacji, będą tanie chwyty. Rozeznajmy wobec siebie tanie chwyty. Czy coś jest chwytem, czy nie, zależy od motywacji. Serce decyduje - czym ono jest. Postawa prawdy, chroni przed tanimi chwytami. Prawda każe zrezygnować z metod manipulowania ludźmi.

Jakie są główne motory w tym wydarzeniu? Nienawiść, żądza władzy, strach. Nienawiść Sanchedrynu do Jezusa i Piłata. Każda ludzka namiętność, zaślepia człowieka. Istnieje konieczność uporządkowania uczuć. Gdy namiętność opanuje człowieka, to stopniowo degraduje jego życie.

Im więcej uciążliwa jest słabość, tym więcej potrzeba prawdy. Słabość nie powinna stać się namiętnością. Słabość jest namiętnością, gdy staje się pierwszą motywacją. Ważne, byśmy w działaniu pragnęli poznać rzeczywistą motywację, którą się kierujemy. By motywacje religijne, nie były tanią przykrywką dla lęku, namiętności. Jezus jest opanowany, pełen godności. Spokojem zwraca uwagę Piłata na siebie.



Liczba wyświetleń strony: 10052524 * Liczba gości online: 23 * Ostatnia aktualizacja: 2017-08-21
© 2002-2017 by ks. Józef Pierzchalski SAC