MENU






Modlą się


Służebniczki Maryi
— Wielkopolskie




Sługi Jezusa




Siostry Maryi Niepokalanej

Eschatologiczny wymiar liturgii



Liturgia jest streszczeniem wielkich tajemnic naszego zbawienia. Prowadzi ona Lud Boży ścieżkami historii zbawienia, począwszy od aktu stworzenia przez kolejne etapy dialogu, który Bóg podejmuje z człowiekiem. Liturgia jest jedną wielką anamnezą, czyli przypomnieniem, a właściwiej uobecnieniem całego dzieła, którego Bóg dokonał w Chrystusie Jezusie. Lecz liturgia nie zamyka się i nie koncentruje wyłącznie na przeszłości. Ona wybiega daleko w przyszłość i prowadzi człowieka do partycypacji w Królestwie Bożym.

„A Duch i Oblubienica wołają: Przyjdź, Panie Jezu! Przyjdź!” (por. Ap 22,17-20). Ten głos Oblubienicy, czyli Kościoła i Ducha Świętego, słychać już od samego początku chrześcijaństwa. Nadzieja rychłej paruzji i nastania Królestwa Bożego była bardzo silna w Kościele pierwszych wieków. Ta sama nadzieja ożywia także współczesny Kościół, czego szczególnym wyrazem jest Liturgia.

Liturgia Godzin, Liturgia Słowa oraz inne teksty mszalne przepełnione są tą apokaliptyczną tęsknotą: „Przyjdź Panie Jezu! Przyjdź!”. Nowy rok liturgiczny rozpoczynają słowa: „Wszechmogący Boże, spraw, abyśmy przez dobre uczynki przygotowali się na spotkanie przychodzącego Chrystusa, a w dniu sądu, zaliczeni do Jego wybranych, mogli posiąść Królestwo niebieskie” (Kolekta I Niedzieli Adwentu). W ostatnim tygodniu roku liturgicznego jako hymny w Liturgii Godzin Kościół odmawia dawną Sekwencja za zmarłych „Dies irae, dies illa”. Jest to jedna z najpiękniejszych modlitw tego okresu, w której z ufnością wołamy: „Jawnogrzesznej darowałeś, łotra modłów wysłuchałeś i mnie też nadzieję dałeś. Choć niegodne me błaganie, nie daj mi, dobroci Panie, w ognia wieczne wpaść otchłanie. Między owce Twe wliczony i od kozłów odłączony, daj, niech z prawej stanę strony.” W Liturgii Słowa czytana jest w tym czasie Apokalipsa oraz ewangeliczne i starotestamentalne zapowiedzi sądu ostatecznego, lecz nie w tonie rozpaczy i lęku, ale radości i nadziei. Śpiew przed Ewangelią z XXXIII Niedzieli Zwykłej wzywa nas: „Nabierzcie ducha i podnieście głowy, ponieważ zbliża się wasze odkupienie.”

Najpiękniejszą formą wołania Ducha i Oblubienicy w liturgii jest epikleza, a najwspanialszą odpowiedzią Chrystusa na to wołanie jest przeistoczenie, w czasie którego Duch Chrystusa eschatologicznego przenika i przebóstwia (czyli uświęca) całą rzeczywistość: Lud zgromadzony na modlitwie, czas, a nawet przestrzeń zostają przeniknięte przez Ducha Świętego. Profanum przeistacza się w Sacrum, to co grzeszne i zepsute staje się najczystsze i niepokalane. W ten sposób buduje się i urzeczywistnia Królestwo Boże. Słowa epiklezy, wypowiadanie przez kapłana w imieniu całego Kościoła, wypowiadane nad darami ofiarnymi (epikleza mniejsza) i nad ludem (epikleza większa) sprawiają, że Chrystus przychodzi i staje pośród zgromadzenia w blasku chwały. Mocą tego Ducha chleb staje się Ciałem, wino drogocenną Krwią Chrystusa, a uczestniczący w tym zbawczym akcie człowiek staje się nowym stworzeniem w Chrystusie. Niebo stępuje na ziemię. Człowiek staje się uczestnikiem Nieba. Czas przestaje istnieć, a człowiek zostaje zanurzony w głębinach wieczności. Chrystus przychodzi jako apokaliptyczny Sędzia i Król Wszechświata. W ten sposób Liturgia jawi się nam jako rzeczywistość głęboko zakorzeniona w eschatologii.

Przemysław Krakowczyk SAC




Liczba wyświetleń strony: 10052373 * Liczba gości online: 13 * Ostatnia aktualizacja: 2017-08-21
© 2002-2017 by ks. Józef Pierzchalski SAC