MENU






Modlą się


Służebniczki Maryi
— Wielkopolskie




Sługi Jezusa




Siostry Maryi Niepokalanej

Jej prawa w rękach Pana



Maryja poczęła Jezusa bez współżycia z Józefem. Jezus jest Synem Bożym za sprawą Ducha Świętego. Poczęcie i narodziny Jana Chrzciciela są niezwykłe, ponieważ narodził się ze starych rodziców. Poczęcie i narodziny Jezusa są jeszcze bardziej niezwykłe, ponieważ narodził się z Dziewicy. Miasteczko Nazaret liczyło wówczas około 150 mieszkańców. Imię Józef oznacza "Oby Jahwe przydał", natomiast imię Maryi, "Doskonałość".

Uważała się za najniższą wśród kobiet na ziemi. Jeśli było w Niej coś wielkiego, to nie dzięki Jej zasługom, lecz dzięki upodobaniu Pana. Nie wyróżniała się, a Bóg ją wybrał. "Wielkie rzeczy" nie są sprawą ludzkich wysiłków, lecz łaską Boga. Jej marzeniem było zostać Matką. Każda dziewczyna w Izraelu chciała zostać Matką Mesjasza. Na słowa anioła Maryję opanowuje wzruszenie i zdziwienie. Zadaje pytania i otrzymuje odpowiedzi od Bożego posłańca. Zachowuje spokój ducha. W tak ważnych chwilach zachowuje równowagę emocjonalną. Jest osobą bardzo opanowaną. Maryja doświadcza ogromu samotności. Bóg Nią ciężar odpowiedzialności.

Zostało Jej postawione pytanie, na które musi odpowiedzieć. W zależności od tej odpowiedzi, dotychczasowa równowaga jej życia zostanie zachwiana. Powiedzieć Bogu "Fiat", to dopuścić, aby normalna, uporządkowana i spokojna egzystencja przemieniła się w prawdziwy chaos. Urodzenie dziecka przed ślubem może oznaczać dla Maryi zgłoszenie rozwodu przez Józefa, ukamienowanie jako cudzołożnicy, zepchnięcie na margines i napiętnowanie obraźliwymi słowami (zhańbiona).

Maryja nie załamała się, nie rozpłakała, nie zemdlała, nie krzyczała, że się do tego nie nadaje, nie uciekła przestraszona. Jest naturalna, pokorna, dojrzała. Maryja bez oparcia się na człowieku, wykracza poza samą siebie, ufa, pozwala i daje siebie. Przychodzą jednak wątpliwości, "bez udziału człowieka". Nigdy nic podobnego nie miało miejsca. Nie będzie się działo "normalnie". Nikt nie może o tym wiedzieć. Sama, z tajemnicą w sercu. Kto Jej uwierzy? Powiedzą, że straciła rozum. Co powie Józef, gdy się dowie? Co odpowiedzieć? Niech tak będzie. Maryja przyjmuje "ryzyko" współpracy z Bogiem, opierając się jedynie na wierze i miłości. Spaliła za sobą mosty, już nie może zawrócić.

Służebnica jest pozbawiona praw. Jej prawa są w rękach Pana. Służebnica nie może przejawiać inicjatywy; może jedynie akceptować decyzje Pana. Jest Ubogą w Bogu. Jest najuboższa na ziemi, a zarazem najbardziej wolna. Nie ma własnej woli, lecz wola Pana jest Jej wolą. Jest Służebnicą wszystkich. Oddaje się bez zastrzeżeń, bez granic. Zgadza się na każdą sytuację zarządzoną lub dopuszczoną przez Boga. Jest Służebnicą ubogą, która nigdy nie pyta, nie kwestionuje, nie protestuje, lecz oddaje siebie w milczeniu i ufność składa w ręce zatroskanego Boga. Maryja uwierzyła, że nie ma rzeczy niemożliwych dla Boga. Maryja nie wyraża wątpliwości, nie żąda gwarancji. Oddaje siebie w całkowitym mroku. Być oblubienicą, to nieustannie poszukiwać Boga w monotonnej historii własnego życia i życia innych. Gdy wydaje się, że Bóg jest blisko w modlitwie, taki uchwytny, a naraz odchodzi. Jest jak oblicze wciąż odsłaniające się i niedostępne. Gdy jest milczenie Boga, doświadczamy niepewności, czy takie życie, jakie prowadzimy, ma sens.



Liczba wyświetleń strony: 9474527 * Liczba gości online: 23 * Ostatnia aktualizacja: 2017-06-26
© 2002-2017 by ks. Józef Pierzchalski SAC