MENU






Modlą się


Służebniczki Maryi
— Wielkopolskie




Sługi Jezusa




Siostry Maryi Niepokalanej

Raduj się



„Anioł wszedł do Niej”. Wszedł do Jej domu, ale przede wszystkim w Jej modlitwę, myślenie, wrażliwość serca. Wszedł, aby przypomnieć Maryi o korzystaniu z daru radości: „Raduj się napełniona łaską”. Źródłem radości jest Pan. On jest w Niej, jest z Nią. Gdy Bóg z nami, wypełnia nas radość najgłębsza, która nie może ulec zniszczeniu ani przez cierpienie, ani przez niedostatek, ani przez Złego ducha, ani też przez nieżyczliwego nam człowieka.

Dotknięcie łaską, dotknięcie radością, która jest z Boga wprowadza Maryję w stan zmieszania się. „Bardzo ją zbiły z tropu jego słowa”, mówi jedno z tłumaczeń. Maryję poruszyły słowa anioła, wprowadziły ją w zamęt. Doświadczyła niepokoju, zatrwożyła się, doznała lęku. Trzeba pamiętać, że lęk jest gliną w rękach Boga. Ten, kto wierzy, nie powinien się bać. Lęk jest zawężeniem, niepokojem, udręką, w której pojawia się nieumiejętność rozeznania tego, co Bóg chce i podjęcia decyzji zgodnej z Jego wolą. Czy zatem lęk w Maryi jest znakiem braku Jej wiary? Nic podobnego. Istnieje lęk ludzi dobrych, wierzących Bogu. Jest to obawa o relacje z Bogiem, aby one były takie, jakich pragnie Pan.

Lęk człowieka, otwierającego się na Boga i ku Niemu zwrócony, w którym równocześnie pojawia się lęk o królestwo Boże, jest lękiem przychodzącym od Boga. Lęk Maryi był wołaniem o zrozumienie, o pomoc w przyjęciu tego, co usłyszała od anioła. Pomoc przychodzi. Maryja stawia pytania, a Bóg przez anioła udziela odpowiedzi. Lęk ustępuje, kiedy stawiamy Bogu pytania, będące wyrazem naszej zależności i pragnieniem odkrycia prawdy, którą On sam objawia. Bóg pragnie usłyszeć pełne trwogi wołanie, które dociera do Jego serca. Lękowe, a równocześnie pełne ufności odniesienie do Boga sprawia, że tworzy się silna więź między Nim a człowiekiem.

W lęku stajemy przed Bogiem nadzy, bezradni, zagubieni. Nie odczuwamy oparcia, lecz opuszczenie zarówno przez Boga jak i ludzi. Potrzeba pamiętać, że jest lęk, na który Bóg pozwala, który dopuszcza, jak podczas Zwiastowania Maryi. „Lęk ludzi dobrych jest zdarzeniem, stanem przejściowym, epizodem między światłem i światłem (…); ma sens i cel, ma otworzyć na Boga w okrzyku trwogi wołającej o zmiłowanie, i jest widomym znakiem łaski Bożej” (H. Urs von Baltasar). Źródłem każdego lęku jest brak posłuszeństwa Bogu. Jakże inny jest lęk Maryi. Jej „Fiat” odsłania posłuszeństwo Bogu.



Liczba wyświetleń strony: 10696656 * Liczba gości online: 21 * Ostatnia aktualizacja: 2017-10-21
© 2002-2017 by ks. Józef Pierzchalski SAC