MENU






Modlą się


Służebniczki Maryi
— Wielkopolskie




Sługi Jezusa




Siostry Maryi Niepokalanej

Dar odsłania dającego



Człowiek szuka kogoś lub czegoś, z różnymi pragnieniami w sercu. Mędrcy byli ogarnięci pragnieniem poznania, zobaczenia, oddania szacunku Jezusowi. Herod pragnął zobaczyć Jezusa, aby Go zniszczyć. Panicznie bał się o swoją władzę. Wszystkich rywali kazał zabić, w tym również członków rodziny swej żony, a nawet niektóre spośród własnych dzieci (miał ich piętnaścioro). Zbudował twierdze jako ewentualne schronienia na wypadek detronizacji.

W zależności od pragnień, jakie w nas mocno pracują, dochodzimy lub nie, do poznania Boga. Jakie intencje w sercu mamy, do takiego poznania dochodzimy.

Mędrcy kontemplują gwiazdę na niebie i dochodzą do Dziecięcia. Herod korzysta z pomocy uczonych, arcykapłanów, pism. Nie umożliwiło mu to zobaczenia Jezusa. W gwiazdach jest coś radosnego i pięknego. Są dziełem Boga. Są obrazem Jego chwały i piękna. Gwiazda, którą zobaczyli Mędrcy, wskazuje im drogę do Jezusa. On jest „Gwiazdą świecącą, poranną”.

Uradowali się, spotykając Dziecię. Oddając Mu hołd, wyrażają swoją przychylność i poddanie. Radość ze spotkania Boga. Może nie pamiętali o trudzie, poniesionych kosztach. Najważniejsze jest to, że mogą na Jezusa patrzeć, pokłonić się Jemu. Gdy człowiek umie mądrze patrzeć na świat rzeczy stworzonych, to kiedyś spotka samego Stwórcę.

To, co dali, mówiło o tym, co o Nim myśleli. Dary, jakie dajemy innym, odsłaniają naszą życzliwość lub niechęć, wobec drugich, ale też i ukrytą niechęć i nieżyczliwość do samych siebie. W tym wszystkim, niezwykłą rolę odgrywają wewnętrzne przynaglenia. Otrzymali we śnie nakaz i wrócili inną drogą do swojej ojczyzny.



Liczba wyświetleń strony: 9474516 * Liczba gości online: 19 * Ostatnia aktualizacja: 2017-06-26
© 2002-2017 by ks. Józef Pierzchalski SAC