MENU






Modlą się


Służebniczki Maryi
— Wielkopolskie




Sługi Jezusa




Siostry Maryi Niepokalanej

Pielgrzymka nadziei z Maryją – I etap



Etap pierwszy – od zwiastowania do zagubienia się Jezusa w świątyni. Przeczytajmy ten tekst uważnie i rozważmy go ( Łk 1-2). To czas ukrytego życia Pana i duchowego udziału Maryi w Jego cichym odkupieniu. Wierność – „Oto ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według twego słowa”. Pielgrzymka nadziei Maryi rozpoczyna się wraz ze zwiastowaniem. Tu doświadczamy wierności Boga, Jezusa, Maryi. Wyraża się ona w trzech zdaniach anioła, skierowanych do Maryi: raduj się, nie bój się dla Boga nie ma nic niemożliwego.

I etap Jej drogi zawiera cały okres ukrytego życia Jezusa, aż do momentu zagubienia się w Świątyni. Maryja podąża tą drogą razem z Jezusem. Odkrywamy w Maryi trzy postawy szczególne: wierność, ubóstwo, kontemplację. Wierność, to najważniejsza cecha w postawie Maryi, na tym pierwszym etapie Jej pielgrzymki nadziei. Wszystko rozpoczyna się w Maryi, kiedy mówi Bogu „Tak”. Jest to decyzja radykalna i ostateczna, świadoma i zdecydowana, ale zawsze w ciemnościach oświeconych wiarą. Owo „Tak” Maryi, zbliża się do naszych warunków i ograniczeń. Jesteśmy bowiem wezwani, aby zamknąć oczy, rzucić się w wiarę i powiedzieć Bogu „Tak” na Jego wolę, na Jego plan miłości wobec nas.

Nie jest ważne, jak wiele nas to kosztuje, albo że nie rozumiemy. Dla Maryi wystarczyła pewność tych trzech rzeczy: że Bóg Ją kocha szczególną miłością, że Bóg Ją o to prosi, że dla Boga, nie ma nic niemożliwego. Wierność Maryi wypływa z Jej ubóstwa, z zaufania, z posłuszeństwa. Jedynie wtedy, gdy człowiek rozumie i akceptuje swoje ograniczenia, oddaje się Bogu, dla którego wszystko jest możliwe. Przez fiat Maryi narodził się Chrystus, narodził się także Kościół. Wierność człowieka w zakonie z czasem załamuje się, z powodu smutku czy lęku, w którym żyje. Albo pomniejsza swoją owocność przez niechęć, z którą ją niesie. Jeśli wierność w zakonie, nie jest codziennie nową, a przez to radosną i owocną, wówczas nie rozbije się przez doświadczenia, które się pojawiają. Życie jest nowe, a tym samym nasza wierność ma taki charakter, jeżeli zachowujemy nieustannie serce uważne, zdolne do słuchania każdego dnia nowego słowa od Pana i do wielkodusznej odpowiedzi „tak”. Ale to wymaga aktu wielkiej wiary w wierność Boga.

Każda droga zakłada ubóstwo i wymaga ubóstwa. Nie można bowiem iść, jeśli obciążymy się zbyt wieloma sprawami. Droga jest zawsze rezygnacją: z ludzi i rzeczy. Zakłada, że wyruszamy z miejsca i podążamy naprzód, nie tracąc czasu na oglądanie się wstecz. Ile rzeczy byliśmy zmuszeni zostawić w naszym życiu? Ile osób, które kochaliśmy z całego serca, musieliśmy zostawić na naszej drodze, aby ponownie je spotkać i przygarnąć, lecz już w inny sposób. Jeżeli naprawdę kochamy te osoby, nasze szczere uczucie nie opuszcza ich nigdy tak do końca. Zachowujemy te osoby w naszym sercu, one natomiast odczuwają skuteczność naszej miłości. A miłość nasza stała się w życiu konsekrowanym ciszą i wyrzeczeniem. Tylko ubodzy, zdolni są w nieograniczony sposób przyjmować stale nowych przyjaciół, nie tracąc przez to wcześniejszych, przeciwnie, nadając tym relacjom większą dojrzałość i głębię.

Ubóstwo Maryi wyraża się w spokojne akceptacji własnych ograniczeń: w niewzruszonej ufności do Tego, dla którego nie ma nic niemożliwego. Ubóstwo Maryi, jest radykalnym wyrzeczeniem się wszystkich rzeczy, wszystkich ludzkich zabezpieczeń. Ubóstwo jest znakiem osobistego upodobania w Bogu jako dobru, które jest zastrzeżone dla Niej samej i nie dzielonym z niczym. Dlaczego Maryja rusza w drogę z pośpiechem. Pozostawia bezpieczeństwo swojego domku w Nazarecie i doświadcza prowizoryczności i wyrzeczenia właściwej każdej podróży. Równocześnie jednak doświadcza radości wiedząc, że Bóg czyni cuda w ubogich. Doświadcza też bólu tych, którzy nie znaleźli miejsca na noc, i musi urodzić Jezusa w stajence.

Ubóstwo Maryi staje się stopniowym wyrzekaniem się, tajemniczą niepewnością i niejasnym przeczuciem. Powiedziano Jej: „Oto Ten przeznaczony jest na znak, któremu sprzeciwiać się będą”. Ona nie rozumie bolesnej zagadki tej tajemnicy, ale ją akceptuje. Taka jest droga, aby stawać się ubogim. Jak jest nią również konieczność nagłej ucieczki do Egiptu i potrzeba podjęcia, także nieoczekiwanej, drogi powrotnej. Ubóstwem jest ostatecznie to, że nie mamy gdzie oprzeć głowy i rozumiemy, że „nie mamy tutaj trwałego miasta, ale szukamy tego, które ma przyjść”. Życie Maryi jest ubogie, bo jest Ona „żoną cieśli”. Ubodzy są szczęśliwi: oni widzą, jak Bóg zaczyna ich wypełniać i pomnażać ich przyjaciół (Czyż bogactwem Maryi nie są przyjaciele? Czyż naszym bogactwem nie są przyjaciele, ludzie życzliwi nam, na których możemy liczyć, którzy nas wspierają dobrym słowem zachęty i zrozumienia?).

Maryja wskazała drogę ubóstwa: nie wiedzieć nic, ani niczego nie rozumieć, ale posiadać zdolność porzucenia wszystkiego, zaufać wyłącznie Panu i żyć tylko dla Niego. Nam zagraża pokusa stania się bogatymi w nowej formie: mieć niezachwianą pewność samego siebie, polegać na własnym sposobie myślenia i uważać się za jedynie wiernych Ewangelii, Chrystusowi, Kościołowi, własnemu charyzmatowi. Natomiast: wykluczać tych, którzy inaczej myślą, odczuwają, inaczej patrzą na nasze życie, nasz świat wartości.

Kontemplacja – Maryja kontempluje świat i jego sprawy, ból i nadzieje czasów, w których oczekiwano pocieszenia od Boga. Pogmatwany bieg historii pełnej grzechu i łaski, cierpienia i nadziei, niewierności i zaangażowania. Maryja kontempluje wszystko, kontempluje zawsze, kontempluje spokojnie i radośnie. Znakiem prawdziwej kontemplacji jest spokój i radość. Ale również otwarcie się na innych i na świat. Kto kontempluje Boga, szuka Go i spotyka w każdej chwili. Kontemplacja doprowadza nas do wewnętrznej jedności, do odpoczynku w Bogu, i do zaangażowania wobec ludzi. Każda kontemplacja czyni nas realistami osadzonymi w żywej rzeczywistości Bożej, która nas przemienia. Dzisiaj oczekuje się od nas, abyśmy nie rozdzielali Boga od człowieka, kontemplacji od służby.



Liczba wyświetleń strony: 10696638 * Liczba gości online: 23 * Ostatnia aktualizacja: 2017-10-21
© 2002-2017 by ks. Józef Pierzchalski SAC