MENU






Modlą się


Służebniczki Maryi
— Wielkopolskie




Sługi Jezusa




Siostry Maryi Niepokalanej

Maryja w Adwencie



Pojawia się Maryja – brama, przez którą Bóg chce wejść w świat. Maryja „znalazła się brzemienną”, zanim zamieszkała razem ze swym mężem. Jest Ona naczyniem ciszy, nie do Niej należy przerwać milczenie o tym, co w tajemnicy zaszło między Nią i Duchem Świętym. Józef, który jeszcze nie wziął Jej do swego domu, spostrzega jednak, że jest Ona w odmiennym stanie. Inni musieli też to zauważyć; na pewno zaczną się plotki; ale Ona nie chce i nie może zamknąć ludziom ust. Ludzie – jak się dowiadujemy z Ewangelii – uznają w Dziec­ku potomka Józefa. A przecież nie jest Ono zwyczajnym dzieckiem.

Bóg się nie spieszy – dopiero po upływie kilku dziesięcioleci Ewangelie rozjaśnią tę tajemnicę. Józef również nie od razu zostaje wtajemniczony. Martwi się, bo skądże mógł wiedzieć, że w zaślubionej mu Dziewicy przychodzi sam Bóg? Ciszy, jaka spowija Maryję, odpowiada jego plan, by Ją cichaczem opuścić. W ten sposób okryłby Ją jednak hańbą; nareszcie więc – zgoła w ostatniej chwili – zostaje oświecony i otrzymuje polecenie przyjęcia do siebie Maryi. Bóg się nie spieszy.

Początek Listu do Rzymian – niektórych czytelników wprawia w zakłopotanie. Wynika z niego bowiem, że Jezus jest traktowany jako „pochodzący według ciała z rodu Dawida”, a dopiero „przez powstanie z martwych” staje się „pełnym mocy Synem Bożym”. Otóż obie te wypowiedzi są prawdziwe, gdyż jako Syn Dawida Jezus jest Mesjaszem Izraela, a dopiero po Zmartwychwstaniu – w swym doczesnym życiu maluczki i posłuszny aż do śmierci na Krzyżu – staje się „pełnym mocy Synem Bożym”. Ludzie nie wiedzą, co myśleć o Nim w obliczu Jego niesłychanej nauki i mocy cudotwórczej: „Czy nie jest to cieśla, syn Maryi, a brat Jakuba, Józefa, Judy i Szymona?”; „Czyż to nie jest Jezus, syn Józefa, którego ojca i matkę my znamy?” To, że „czynił się równym Bogu”, było dostatecznym powodem, by „usiłować Go zabić” i w końcu tego dokonać. „Powinien On umrzeć, bo sam siebie uczynił Synem Bożym”. Ojciec niebieski nie interweniuje, takie jest bowiem zrządzenie Boże. Bóg się nie spieszy.

Królowi Achazowi Bóg chce dać znak, lecz Achaz nie zgadza się, nie chcąc wy­stawiać Boga na próbę. Izajasz gani go za to, a Bóg mimo wszystko daje znak przez proroka. Egzegeci Izraela nie mogli sobie poradzić z tym miejscem. Kim miałaby być ta młoda kobieta czy też dziewica, kim dziecko, mające się zwać Emmanuel, to znaczy „Bóg z nami”? Czy jest to proroctwo pomyślne czy niepomyślne? Bóg się nie spieszy. Potem, w greckim tłumaczeniu Starego Testamentu – na długo przed Chrystusem – mówi się jednoznacznie o „Dziewicy”; od tego czasu przyjmuje się, że ów „Bóg z nami” to oczekiwany Mesjasz. Ostateczny sens proroctwu Izajaszowemu nadaje jednak dopiero niepozorne wydarzenie w miasteczku Nazaret. A jeszcze później Ewangeliści pod natchnieniem Ducha Świętego ustalają związek między proroctwem i narodzeniem Jezusa. Także w wyjawianiu znaczenia swego słowa Bóg się nie spieszy.



Liczba wyświetleń strony: 10079103 * Liczba gości online: 13 * Ostatnia aktualizacja: 2017-08-23
© 2002-2017 by ks. Józef Pierzchalski SAC