MENU






Modlą się


Służebniczki Maryi
— Wielkopolskie




Sługi Jezusa




Siostry Maryi Niepokalanej

Rachunek sumienia – syn marnotrawny



1. Wydaje się, że syn marnotrawny traktował bardzo lekko możliwość życia w domu z ojcem, pod jednym dachem. Na ile ja, moje powołanie do kapłaństwa, wezwanie do życia radami ewangelicznymi, traktuję jako wyróżnienie, wyjątkowy dar do życia w bliskości Boga, w „cieniu Ojca”.

2. Syn marnotrawny był zainteresowany „połową majątku”, który mógł otrzymać od Ojca, natomiast nie zależało mu na samym Ojcu. Na co w moim życiu zwracam większą uwagę, na dary, które mogę od mojego Boga otrzymać, czy też na Niego samego: jakie jest Jego myślenie, Jego wola, Jego pragnienia?

3. Młodszego syna z przypowieści, wydaje się, że nic nie wiązało z Ojcem. Jakby doświadczenie ojcowskiej troski, i serca, nie było dla niego dominującym przeżyciem. Co mógłbym powiedzieć o moim doświadczeniu miłości Boga? Jakie ślady Jego życzliwości, troski w moim życiu jestem w stanie rozpoznać?

4. Syn marnotrawny żył rozrzutnie, tracił to, co otrzymał. Tracił to, nad zdobywaniem czego sam się nie trudził, co go nie kosztowało. Wydaje się, że nie znał wartości daru otrzymanego. Na czym polegała moja rozrzutność w czasie Wielkiego Postu? Co traciłem w wymiarze życia duchowego, moralnego? Na ile jest we mnie obecna potrzeba refleksji, nad hojnością Bożego obdarowania?

5. Młodszy syn doświadczył życia: w nieczystości, poniżeniu, głodzie, utracił przyjaciół. Jakie jest moje doświadczenie z ostatniego czasu: nieczystości, upokorzeń, oddalenia od Boga i człowieka? Jakie uczucia, jakie wybory, pragnienia rodzą się we mnie w tej sytuacji?

6. Gdy poczuł głód, musiał jeść strąki z koryta świń. Pomyślał o Ojcu i tych, którzy w Jego domu mają pod dostatkiem chleba. Co najczęściej sprawia, że myślę o moim Bogu: osaczenie przez grzech, upokorzenia, obowiązek wynikający z powołania do modlenia się, czy wewnętrzna potrzeba?

7. Głód użycia tego, co jest na świecie, każe młodszemu synowi odejść z domu Ojca. Głód chleba, sytuacja niezwykle trudna, w jakiej się znalazł, skłania go do powrotu w ramiona Ojca. Jakie są moje głody? Co one robią ze mną, a co ja z nimi czynię? Gdzie umiejscawiają mnie dominujące we mnie głody: blisko Ojca, czy daleko od Niego? Na ile zauważam możliwość rozmawiania z Ojcem o moich głodach? Czy wierzę w to, że On zaspokaja każdy głód i każde pragnienie?

8. „Ojciec wzruszył się głęboko” Dobrze jest prosić Boga o głębokie wzruszenie się, Jego przebaczaniem, wzruszenie się Jego wzruszeniem nad moim powrotem, moją spowiedzią. Jak często towarzyszy mi radość, wdzięczność z bliskości Pana, Jego dobroci, miłosierdzia, „wybiegania naprzeciw”, „długiego całowania” mnie, jako marnotrawnego? Czy dostrzegam hojność Ojca, przez Syna czynioną w odnawianiu mojego serca, mojej duszy?

9. Powrót – i ogromna radość Boga. Powrót – i przyobleczenie w najpiękniejszą szatę, pierścień i sandały. Powrót – i wielka uczta. Dobrze jest prosić Pana o doświadczenie tej radości, która jest Jego udziałem, gdy mnie odzyskuje, gdy wracam. Czy jest we mnie doświadczenie związane ze Spowiedzią św. – ożyłem dla Ojca, odnalazłem się dla Ojca?



Liczba wyświetleń strony: 9767220 * Liczba gości online: 21 * Ostatnia aktualizacja: 2017-07-24
© 2002-2017 by ks. Józef Pierzchalski SAC