MENU






Modlą się


Służebniczki Maryi
— Wielkopolskie




Sługi Jezusa




Siostry Maryi Niepokalanej

Łagodność



To osoba, która promieniuje „cichym sercem”, sugerując tym samym brak w niej niepokoju. Jest to coś zewnętrznego, co da się zauważyć w zachowaniu człowieka, a ma swoje źródło w sercu. W żadnym sercu nie ma ciszy. Milczenie może mieć charakter potępiający. Możemy okazać dezaprobatę nie mówiąc słowa. Kiedy nie odzywamy się do kogoś przez kilka dni, ranimy go bardziej, niż byśmy to uczynili słowami. Ale to nie jest cisza, ponieważ nasze serce jest niespokojne. Niepokój nie jest cichością serca. Cisza i mowa uzupełniają się wzajemnie. Nie możemy mówić, jeżeli nigdy nie milczymy. Z drugiej strony cisza, której nie uzupełnia mowa, wyprowadza z równowagi. Można również powiedzieć, że cisza i mowa mają wspólne korzenie. Istnieje tylko jedna postawa, która sprzyja zarówno mowie, jak i ciszy, a jest nią cichość serca. Milczenie, to tylko wstęp. Prawdziwa cichość polega na braku zainteresowania własną osobą. To pokój, jaki niesie świadomość, że Bóg mnie takim kocha i całkowite poddanie się miłości Boga. To poczucie bezpieczeństwa w prawdziwej bliskości Boga, oraz poddanie się Bogu bez walki, bez oporu czy wysiłku.

Jeżeli faktycznie Bóg jest nam bliski, nie potrzebujemy mówić przez cały czas. Po prostu przebywamy w Jego towarzystwie. Ta milcząca obecność ma swoje korzenie w cichości serca. Z ciszy możemy wypowiedzieć coś, co warto powiedzieć, ponieważ w ciszy mamy większy kontakt z ludźmi, niż kiedy mówimy. Cisza pozwala nam słuchać, reagować i odpowiadać. Łagodność dodaje naszym słowom rozwagi i mądrości, wrażliwości i współczucia. Mówi się, że fanatyzm rodzi się ze zwątpienia. Fanatycy są zwykle bezkompromisowi w swych wypowiedziach, ponieważ w ich sercach mieszka wątpliwość, którą próbują zagłuszyć. Centrum łagodności człowieka powołanego, jest wiara. Wiara uwalnia nas od wewnętrznego napięcia. Wiemy, że Bóg nas kocha, i jesteśmy o tym przekonani. Dzięki takiej wierze, dochodzimy do ciszy i spokoju. „Bądź doskonały jak Ojciec twój Niebieski”. To jest wymaganie rzeczy niemożliwych. Niemożliwość spełnienia wymagań Ewangelii mogłaby nas załamać. W Ewangelii jednak nie o to chodzi. Musimy uświadomić sobie, że nigdy tych wymagań nie spełnimy, lecz że Bóg może tego dokonać. Zatem możliwość spełnienia oczekiwań Ewangelii powinna nas doprowadzić do polegania nie na własnych siłach, lecz na sile Boga. I dopiero wtedy spłynie na nas spokój. Jeżeli będziemy próbować dokonać tego własnymi siłami, popadniemy w przygnębienie i frustrację.

Trud Ewangelii należy podjąć we właściwy sposób. Wówczas doświadczymy lekkości tego ciężaru i tego, że Dobrą Nowinę można przeżywać z wdziękiem. Kobieta afrykańska, która nosi ciężkie przedmioty na głowie, może przejść z wdziękiem całe mile, pod warunkiem, że w sposób właściwy będzie utrzymywała równowagę. Jeśli zaś w niewłaściwy sposób będzie nosiła ciężar, po przejściu kilku metrów poczuje się przemęczona. Jeżeli przeżywamy Ewangelię we właściwy sposób, jesteśmy naprawdę szczęśliwi. Jeżeli czynimy to niewłaściwie, stanowi ona okropny ciężar. „Albowiem miłość Boga, polega na spełnianiu Jego przykazań, a przykazania Jego nie są ciężkie”. Łagodność oznacza, że koncentrujemy naszą uwagę na Bogu. Bóg jest od nas ważniejszy. Inicjatywa jest w Jego rękach. Bierność, czyli poddanie się temu, co czyni Bóg, jest ważniejsza od aktywności, czyli naszego działania. Ludzie obdarzeni łagodnością są niezwykle pracowicie i spędzają dużo czasu na modlitwie. Jak im się to udaje? Ich serce jest ciche. Wiedzą, że są miłowani przez Boga. Nie ma w nich troski o siebie. Inni natomiast trwonią siły swojego serca. Łagodność uczy nas, jak pozbyć się wewnętrznego tarcia. Nie polegamy na własnych osiągnięciach. Jeżeli na pierwszy plan wysuwamy siebie, poniesiemy porażkę, Ewangelia staje się niemożliwa do spełnienia. Z chwilą, kiedy Bóg przestaje być ośrodkiem naszego życia, tracimy cichość serca. Łagodność, nie oznacza słabości czy tchórzostwa. Może ona być jedynie cechą ludzi mocnych. Nie jest to łagodność pozbawiona kręgosłupa, sentymentalna życzliwość. To siła kontrolowania – nie tyle przez człowieka, ile przez Boga. Siła jest łagodna. Łagodność jest siłą. Nasza mała wiara jest pełna napięcia, ponieważ nie mamy odwagi poddać się. Taki człowiek ma nadzieję. Nie jest pesymistą. Odpowiedzi człowieka łagodnego, mają bardziej dojrzały charakter. Łagodność, to coś więcej niż cnota. To suma wszystkich wartości, które widzimy u Jezusa.



Liczba wyświetleń strony: 9767224 * Liczba gości online: 22 * Ostatnia aktualizacja: 2017-07-24
© 2002-2017 by ks. Józef Pierzchalski SAC