MENU






Modlą się


Służebniczki Maryi
— Wielkopolskie




Sługi Jezusa




Siostry Maryi Niepokalanej

Czas na ascezę



Asceza negatywna polega na likwidowaniu tego, co nie jest właściwe dla zachowania człowieka. Asceza pozytywna ma za zadanie wydobyć z człowieka to, co pomoże realizować mu określone zadania czy powołanie. Asceza winna być oparta na analizie ludzkich potrzeb Oznacza ona zdolność wyrastania człowieka, by mógł on kochać i szanować Jeżeli asceza ma mieć jakikolwiek sens (nie niszczyć ludzkiej miłości, lecz być jej wyrazem), to musi dawać przestrzeń do ujawnienia się ludzkich talentów. Asceza aktywizuje możliwości w większym stopniu, niż proponuje ograniczenia w zachowaniach człowieka. Należy zatem wprowadzać w poszerzanie świadomości przez uczenie refleksji, prowadzenie refleksji; następnie budowanie poczucia samodzielności co do rozstrzygania spraw wewnętrznych, niezależność wobec poglądów, postaw, które mogłyby spowodować odejście z drogi wierności Bogu. Również poczucie samodzielności /autonomii/, winno człowieka czynić niezależnym od różnych bodźców podświadomości oraz osobistej historii życia. Asceza także ma funkcję zmierzającą do integracji osobowości, czyli zgodności między różnymi formami aktywności człowieka.

Asceza powinna człowieka prowadzić do szeroko rozumianej otwartości, co może mieć duże znaczenie dla religijnego dojrzewania. Chodzi przede wszystkim o poznanie, w jakim stopniu można zrealizować to, kim człowiek może być i na co go stać. W praktykowaniu ascezy winniśmy brać pod uwagę również i to, że potrzeby wyższe, nie muszą każdorazowo zależeć od zaspokojenia potrzeb niższych. Aby przez ascezę mógł zostać ukształtowany nowy człowiek, potrzeba spełnić jeden z warunków budowania jego charakteru: jest to świadomość, że aby osiągnąć cel niezbędna jest dyscyplina i szacunek do rzeczywistości, w której żyje, a przede wszystkim do siebie. Wyrazem szacunku dla rzeczywistości jest liczenie się z własnymi możliwościami rozumienia (przyswajania określonych treści), jak i możliwościami motywacyjnymi, a szczególnie należy brać pod uwagę to, co ogranicza mój rozwój osobowy. Warunkiem rozwoju wewnętrznego jest także świadoma kontrola przeżyć wewnętrznych (mamy na uwadze kontrolę myśli, uczuć, emocji). Chcąc praktykować ascezę należy mieć zawsze odniesienie do Boga. Potrzeba bowiem wykraczać poza własne sposoby myślenia i rozumienia. Ważną sprawą jest zdobycie poczucia ważności /wartości, znaczenia/ własnej osoby. To bowiem chroni między innymi przed egocentryzmem, niezdrową rywalizacją, oraz zabezpiecza przed utratą sensu życia.

Wielu osobom asceza kojarzy się ona z doznawanym lub zadawanym sobie cierpieniem. I tu pojawia się problem motywacji podejmowanego trudu, cierpienia psychicznego. Jest bowiem oczywiste, że ludzkie skłonności do zapierania się siebie dla ratowania określonych wartości przynosiły owoce pozytywne. Zauważmy także i to, że pewne osoby we wspólnocie zakonnej nie cieszy się odpowiednim komfortem wewnętrznym, dopóki nie odczują jakiegoś skrępowania. Pewne osoby mają potrzebę cierpienia, aby w ten sposób opanować lęk, przed karą jaka może ich czekać w przyszłości. Inni zaś, ciągle analizują własną niedoskonałość, ale nie po to, aby postąpić naprzód, lecz by swoją niedoskonałość ukryć przed innymi. Człowiek taki pragnie być nieomylny, idealny. Równocześnie jednak przeżywa świadomość własnej słabości. Może to prowadzić do psychicznych załamań. Istnieje u innych potrzeba samooskarżania się. Człowiek bierze na siebie winę za to, co nie było przedmiotem jego odpowiedzialności. Osobie tej, może być z takim poczuciem winy dobrze w pewnym stopniu, gdyż gwarantuje to minimum aprobaty bzy współczucia ze strony innych. Samooskarżanie się wskazuje na to, że człowiek przejawia swoją postawą agresję, objawia niechęć do życia na własny rachunek. Osoba taka jest bardzo skoncentrowana na sobie. Niekiedy walka ze sobą przynosi im poczucie dumy.

Asceza jest nie tylko moralnym obowiązkiem, ale przede wszystkim moralnym przywilejem. Rozwój człowieka polega na nie sprzeciwianiu się destrukcyjnym siłom, tkwiącym we wnętrzu, ale na przekraczaniu destrukcyjnych sił, a tym samym kierowaniu się w stronę pewnych norm (nakazów). Nie należy człowieka uwalniać od nakazów, gdyż przekreślenie ich w życiu człowieka, może być zgubne dla jego moralnego życia. W ascezie spotykamy się z imperatywem dążenia do doskonałości, mimo świadomości, iż nie jest ona w pełni dla człowieka osiągalna. Podejmując zadanie, człowiek musi liczyć się z możliwością przegranej, i to niekiedy dużej przegranej. Ascetyczne przygotowanie jest w jakimś stopniu dla człowieka ochroną, gdyż umożliwia funkcjonowanie jego woli. Asceza przez ćwiczenia uzdalnia wolę do wysiłku, opanowania siebie /panowania nad sobą/ i podejmowania decyzji. W ascezie mamy przede wszystkim do czynienia ze zdolnością do rezygnacji z tego, co w jakiś sposób nie jest dozwolone, zakazane, oraz z możliwością wybierania tego, co jest wartościowe i godne polecenia. Asceza prowadzi do psychiczno – moralnej integracji osobowości. Asceza prowadzi do pełni człowieczeństwa. Mamy na uwadze człowieka charakteryzującego się doskonalszą miłością, umiejętnością wczuwania się (empatią), większą samodzielnością wobec sił zewnętrznych i wewnętrznych, które usiłują narzucić jednostce pewne rzeczywistości, człowiek identyfikuje się z własnym ideałem w myśleniu, działaniu i dążeniu, wzrastającym poczuciem odpowiedzialności oraz pokorą. Człowiek od strony osobowości, nie jest strukturą gotową, ale stopniowo się rozwija, między innymi przez ascezę.

Grzech pierworodny naruszył pierwotną jedność człowieka prowadząc do walki i wewnętrznej sprzeczności między pożądaniami i dążeniami ciała i ducha. Naruszenie wewnętrznej jedności jest doświadczane również w sferze pożądliwej, jako sprzeczność między instynktami a poczuciem wolności. Nieuporządkowane pożądania prowadzą do rzeczy stworzonych i zamykają człowieka na Boga. Człowiek poddany pożądaniom jest zawsze niezadowolony i zgorzkniały doświadczając wewnętrznego rozbicia i ciągłego nienasycenia. Dramat człowieka polega m.in. na uświadomieniu sobie swojej ograniczoności i jednocześnie mocy niezaspokojonych pragnień. Jaki zatem powinien być wysiłek ascetyczny na poszczególnych etapach życia duchowego?

Całkowite zjednoczenie z Bogiem jest uwarunkowane wyzbyciem się wszelkiego przywiązania do stworzeń, które mogą przysłonić Boga. Przywiązanie do świata rzeczy dokonuje się za pośrednictwem zmysłów, dlatego pierwszy poziom ascezy obejmuje pożądanie bazujące na zmyśle słuchu, wzroku, węchu, smaku i dotyku. Nie chodzi tu jednak o zniszczenie naturalnych władz, lecz takie ich uporządkowanie, by nie przeszkadzały w dążeniu do Boga. Kolejnym etapem ascezy negatywnej jest wyzbycie się dobrowolnych pożądań, czyli przywiązania do niewielkich słabości nie będących grzechem. Wyraźnie należy odróżnić pożądania naturalne (oddychanie, pragnienie i łaknienie), od praktykowania niedoskonałości nałogowych takich jak: wielomóstwo, przywiązanie do rzeczy, osób, ubrania, pożywienia. Pożądania te są podobne do cienkich nitek, które krępują ptaka nie pozwalając mu się wbić w górę. Motywem wszelkiej ascezy jest pragnienie naśladowania we wszystkim Chrystusa, starając się upodobnić swoje życie do Jego życia. Św. Jan od Krzyża radzi, aby często rozważać ziemskie życie Jezusa, naśladować Go i zachowywać się tak, jak On się zachowywał. To zasada pierwsza. Drugą zasadą jest odrzucenie wszystkich upodobań, które nie prowadzą do czci i chwały Bożej. Opanowanie namiętności, czy też radości, nadziei, lęku, bólu, szukania przyjemności, gniewu, złości, polega na wybieraniu tego, co trudniejsze, tego co mniejsze i nie jest pociechą. Dla umartwienia pożądań ciała, oczu i pychy proponuje Święty, aby miało miejsce pełne zaangażowanie woli i serca, roztropności i dokładności. Asceza negatywna oparta jest na zasadzie, że jeśli człowiek chce osiągnąć Boga, czyli wszystko, musi wyrzec się wszystkiego, co Nim nie jest.

Wysiłek człowieka, inspirowany przez Ducha Św., zmierzający do wytworzenia dobrych przyzwyczajeń, które pociągają do Boga, nazywamy ascezą pozytywną. Polega ona na wypracowywaniu cnót, czyli dobrych przyzwyczajeń i otwieranie się na dary i charyzmaty Ducha Świętego. Wartości moralne pomagają być blisko Pana, ale również przynoszą człowiekowi wewnętrzną równowagę: pokój, uciszenie, właściwe posługiwanie się rozumem, oraz uporządkowane postępowanie. Ćwiczenie w wartościach moralnych, wzmacnia wolę. Kolejnym etapem ascezy pozytywnej, jest cierpliwe przyjęcie oschłości, które ogarniają zmysły i rozum człowieka. Trud ascezy dotyczy nie tyle wyćwiczenia dobrych zachowań, ile wytrwania w oczyszczeniach, które Bóg czyni. Św. Jan od Krzyża zachęca do przyjęcia próżni duchowej, która jest oderwaniem od naturalnego używania rozumu, które sprawia, że człowiek nie wie, co się wokół niego dzieje. Asceza pozytywna prowadzi ostatecznie do przyjęcia darów udzielanych przez Boga, które przekraczają zdolności naturalne: dar mądrości i wiedzy, wiara, łaska uzdrawiania, czynienia cudów. Św. Paweł przypomina o potrzebie nieustannego czuwania w swoim ciele: “Lecz poskramiam moje ciało i biorę je w niewolę, abym innym głosząc naukę, sam przypadkiem nie został uznany za niezdatnego”. Motywem ascezy obejmującej ciało, nie może być negowania ciała, szczególnie sfery seksualnej. Ponieważ cały człowiek wchodzi w relację z Bogiem, a więc również jego zmysły, dlatego asceza ciała obejmuje wprowadzenie życia surowego w dziedzinie odżywiania, ubioru, snu, znoszenie cierpienia fizycznego. Szczególne znaczenie w ascezie ciała zajmuje post, mający na celu przypomnienie, że Bóg jest tym, który podtrzymuje człowieka.



Liczba wyświetleń strony: 9437432 * Liczba gości online: 13 * Ostatnia aktualizacja: 2017-06-22
© 2002-2017 by ks. Józef Pierzchalski SAC