MENU






Modlą się


Służebniczki Maryi
— Wielkopolskie




Sługi Jezusa




Siostry Maryi Niepokalanej

Benedykt XVI o wadze refleksji teologicznej



Na życiodajne znaczenie refleksji teologicznej, uprawianej w jedności z pasterzami dla Kościoła i współczesnego świata wskazał dziś Ojciec Święty przyjmując członków Międzynarodowej Komisji Teologicznej. Obradowała ona w dniach 29 listopada – 3 grudnia w Watykanie.

Jej przewodniczącym jest prefekt Kongregacji Nauki Wiary, kard. William Levada, a pracami kierował sekretarz generalny tego gremium, szwajcarski dominikanin, o. Charles Morerod. Jednym z jej członków jest od roku 2004 ks. prof. Jerzy Szymik z Wydziału Teologicznego Uniwersytetu Śląskiego.

Publikujemy polskie tłumaczenie przemówienia Ojca Świętego:

Eminencjo, Księże Kardynale,

Czcigodni bracia w episkopacie,

Wybitni profesorowie i drodzy współpracownicy!

Z radością witam was na zakończenie prac waszego dorocznego posiedzenia plenarnego. Chciałbym nade wszystko wyrazić szczere podziękowanie za słowa czci, jakie w imieniu was wszystkich zechciał skierować Ksiądz Kardynał jako przewodniczący Międzynarodowej Komisji Teologicznej. Jak powiedział Wasza Eminencja, prace tej ósmej pięcioletniej kadencji poruszają następujące tematy: teologia i jej metodologia; kwestia wiary w jedynego Boga w relacji do przekonań innych religii monoteistycznych oraz integracja nauki społecznej Kościoła w szerszym kontekście doktryny chrześcijańskiej.

„Miłość Chrystusa przynagla nas, pomnych na to, że skoro Jeden umarł za wszystkich, to wszyscy pomarli. A właśnie za wszystkich umarł Chrystus po to, aby ci, co żyją, już nie żyli dla siebie, lecz dla Tego, który za nich umarł i zmartwychwstał” (2 Kor 5,14-15). Jak nie odczuwać także jako naszej, tej pięknej reakcji apostoła Pawła podczas jego spotkania ze Zmartwychwstałym Chrystusem? Właśnie to doświadczenie jest źródłem tych trzech ważnych kwestii, które zgłębialiście podczas dopiero co zakończonej sesji plenarnej.

Ten, kto odkrył w Chrystusie miłość Boga, wlaną przez Ducha Świętego do naszych serc, pragnie poznać lepiej Tego, przez Kogo jest kochany i Którego miłuje. Wiedza i miłość wzajemnie się uzupełniają. Jak stwierdzali Ojcowie Kościoła, każdy kto miłuje Boga pragnie zostać teologiem, choć nie zawsze profesjonalnym. Możliwość zawodowego studiowania samego Boga i mówienia o Nim – contemplare et conteplata docere (św. Tomasz z Akwinu, Super Sent., Księga 35 q. 3 d. 1 a. 3 qc. 1 arg. 3) - to wielki przywilej. Wasza refleksja na temat chrześcijańskiej wizji Boga może być cennym wkładem zarówno dla życia wiernych, jak i dla naszego dialogu z wyznawcami innych religii, a nawet niewierzącymi. W istocie samo słowo „ teo-logia” ujawnia ten aspekt komunikatywny waszej pracy - w teologii staramy się poprzez „logos”, komunikować to „cośmy ujrzeli i usłyszeli”, (1 J 1,3). Ale dobrze wiemy, że słowo „Logos” ma szersze znacznie, który obejmuje również sens „ratio”, „rozum”. Ten fakt prowadzi nas do drugiego dość ważnego punktu. Możemy myśleć o Bogu i komunikować, to co myśleliśmy, bo obdarzył On nas rozumem zgodnym z Jego naturą. Nie przypadkiem Ewangelia św. Jana rozpoczyna się ze stwierdzeniem: „Na początku było Słowo (Logos), ... i Bogiem było Słowo (Logos) (J 1,1). Przyjęcie tego Logos – owej Bożej myśli – jest w ostateczności także wkładem do pokoju na świecie. Rzeczywiście, poznanie Boga w Jego prawdziwej naturze jest również pewnym sposobem zapewnienia pokoju. Bóg, który nie byłyby postrzegany jako źródło przebaczenia, nie mógłby być światłem na drodze do pokoju.

Ponieważ człowiek ma zawsze skłonność do wiązania różnych dziedzin swego poznania, to także poznanie Boga organizuje się w sposób systematyczny. Żaden system teologiczny nie może jednak trwać, jeśli nie jest przeniknięty miłością swego Boskiego „Przedmiotu”, jeśli nie jest nieustannie posilany dialogiem – to znaczy przyjęciem w umyśle i sercu teologa – Boskiego Logosu, Stwórcy i Odkupiciela. Ponadto nie ma teologii, która nie była by włączona w życie i myśl Kościoła w czasie i przestrzeni. Tak, to prawda, że aby posiadać charakter naukowy teologia musi argumentować racjonalnie. Ale musi też być wierna wobec natury wiary Kościoła: skoncentrowana na Bogu, zakorzeniona w modlitwie, we wspólnocie z innymi uczniami Pana zapewnionej przez komunię z Następcą Piotra i całym Kolegium Biskupów.

Konsekwencją owego przyjęcia i przekazywania Logosu jest także i to, że racjonalność teologii pomaga oczyścić rozum ludzki, wyzwalając go od pewnych uprzedzeń i idei, które mogą mieć znaczący wpływ na myśl każdej epoki. Należy również zwrócić uwagę, że teologia nieustannie jest powiązana i dialoguje z wierzącymi i teologami, którzy byli przed nami; komunia eklezjalna jest diachroniczna (obejmuje kolejne następujące po sobie fazy - KAI) a więc taką jest także teologia. Teolog nigdy nie zaczyna od zera, ale uważa za swych nauczycieli Ojców i teologów całej tradycji chrześcijańskiej. Teologia zakorzeniona w Piśmie Świętym, odczytywanym wraz z Ojcami i Doktorami może być szkołą świętości, jak o tym zaświadczył błogosławiony John Henry Newman. Umożliwić odkrycie nieustannej wartości bogactwa przekazanego z przeszłości to nie mały wkład teologii w ogólny dorobek nauk.

Chrystus umarł za wszystkich, choć nie wszyscy to wiedzą i akceptują. Otrzymawszy miłość Boga, jakże moglibyśmy nie kochać tych, za których Chrystus oddał swoje życie? „On oddał za nas życie swoje. My także winniśmy oddać życie za braci” (1 J 3,16). Wszystko to prowadzi nas do służenia innym w imię Chrystusa, innymi słowy, zaangażowanie społeczne chrześcijan wypływa w sposób konieczny z objawienia Bożej miłości. Nie można oddzielać kontemplacji objawionego Boga i miłości bliźniego, pomimo, że przeżywa się je według innych charyzmatów. W świecie, który często ceni sobie wiele darów chrześcijaństwa – takich jak na przykład idea demokratycznej równości zrodzona z ewangelicznego monoteizmu – bez zrozumienia źródła swoich ideałów, szczególnie ważne jest ukazanie, że owoce obumierają, jeśli wycina się korzenie drzewa. Faktycznie nie ma sprawiedliwości bez prawdy, a sprawiedliwość nie rozwija się w pełni jeśli jej horyzont ogranicza się do świata materialnego. Dla nas, chrześcijan, solidarność społeczna ma zawsze perspektywę wieczności.

Drodzy przyjaciele, teologowie. Nasze dzisiejsze spotkanie ukazuje w cenny i wyjątkowy sposób niezbędną jedność jaka powinna istnieć między teologami a pasterzami. Nie można być teologiem w samotności: teologowie potrzebują posługi pasterzy Kościoła, tak jak Magisterium potrzebuje teologów, którzy dogłębnie wypełniają swą służbę, z całą wynikającą stąd ascezą. Poprzez Waszą Komisję, chciałbym zatem podziękować wszystkim teologom i zachęcić ich do wiary w wielką wartość ich pracy. Składam wam najlepsze życzenia dla waszej pracy i z miłością udzielam mego błogosławieństwa.



Liczba wyświetleń strony: 10642477 * Liczba gości online: 26 * Ostatnia aktualizacja: 2017-10-17
© 2002-2017 by ks. Józef Pierzchalski SAC