MENU






Modlą się


Służebniczki Maryi
— Wielkopolskie




Sługi Jezusa




Siostry Maryi Niepokalanej

Fides et ratio (3)



W Encyklice poświęconej zagadnieniu koniecznego i owocnego spotkania rozumu z wiarą, problem nihilizmu, ma podstawowe znaczenie. Jest to pierwszy, tak ważny dokument Kościoła, poruszający problem ludzkiego uwikłania i wyzwolenia z nihilizmu. A jest on jedną z przyczyn konsumizmu i hedonizmu. Czym jest nihilizm? Czytajmy encyklikę: „Konsekwencje kryzysu racjonalistycznego przyjęły w końcu postać nihilizmu. Dla naszych współczesnych ma on swoisty urok jako filozofia nicości. Według teorii jego zwolenników poszukiwanie stanowi cel sam w sobie, nie istnieje bowiem nadzieja ani możliwość osiągnięcia celu, jakim jest prawda. W interpretacji nihilistycznej życie jest jedynie sposobnością do poszukiwania doznań i doświadczeń, wśród których na pierwszy plan wysuwa się to, co przemijające. Nihilizm jest źródłem rozpowszechnionego dziś poglądu, że nie należy podejmować żadnych trwałych zobowiązań.”

Próbując znaleźć płaszczyznę wspólną wszystkim filozofiom odchodzącym od pojęcia bytu, Encyklika wskazuje na ich nihilistyczną perspektywę, „która jest jednocześnie odrzuceniem wszelkich fundamentów i negacją wszelkiej prawdy obiektywnej. Nihilizm nie tylko pozostaje w sprzeczności z treścią słowa Bożego, ale przede wszystkim jest zaprzeczeniem człowieczeństwa człowieka i jego samej tożsamości. Nie wolno bowiem zapominać, że usunięcie w cień zagadnień bytu prowadzi nieuchronnie do utraty kontaktu z obiektywną prawdą, a w konsekwencji z fundamentem, na którym opiera się ludzka godność”. Wraz z erą nihilizmu nadchodzi koniec ery prawd pewnych, ich miejsce zajmuje brak sensu.

Nihilizm powstaje tam, gdzie światło rozumu nie kieruje się na byt, przez co ludzie i rzeczy nie zachowują zgodności z własną naturą i wartością bytu. Dostrzegamy post-me ta fizyczny i post-chrześcijański sens nihilizmu. Z tym wiąże się silny „antynomializm”, którego oznaką jest powszechne odrzucenie a czasami nawet nienawiść do prawa naturalnego. Nihilizm to brak celu, brak odpowiedzi na pytanie „dlaczego?” Według tej filozofii rzeczywistość istnieje, byt jest jej sednem, a jednak nic nie ma sensu, ponieważ idee celu, czy racji bytu zawiodły i ich odkrycie jest zupełnie niemożliwe. Nihilizm jawi się nam jako całkowita utrata bądź całkowite ukrycie sensu, najprawdopodobniej także jako odrzucenie Logosu, pierwotnego, obecnego we wszystkim l leżącego u podstaw wszystkiego. Ponieważ gdyby Logos był od samego początku, to byt, życie i natura musiałyby być otwarte na ludzki rozum. Tymczasem rozum nic nie może odczytać z mętnej irracjonalnej otchłani.

Cechą nihilizmu jest brak sensu (brak odpowiedni na pytanie „dlaczego?”, brak celu) oraz jego redukcja do podmiotowego aktu woli, gdyż człowiek, aby przetrwać i nie popaść w absurd, musi ustanawiać sens stanowiący wyzwanie rzucone wrogiemu i milczącemu istnieniu. Jeżeli celu nie można poznać rozumem ani go umiejscowić w hierarchii, wówczas nauka o celach staje się niemożliwa, możliwa jest jedynie nauka o środkach – mająca przed sobą jedynie te cele, które wyznaczy i których zapragnie konkretna siła, będąca w danym momencie u władzy.

Zachodnia zsekularyzowana kultura jest głęboko dotknięta nihilizmem. Kultura ta wytwarza i rozprzestrzenia nowy „zdrowy rozsądek”, zgodnie z którym świat jest pozbawiony jakiegokolwiek sensu. Bóg, nawet jeśli istnieje, to pozostaje całkowicie ukryty przed naszym umysłem. Niepokój związany z ludzkim zamknięciem się w skończoności dotyka ludzi mieszkających w duchowym klimacie postmodernizmu. Wraz z nihilizmem nie tylko mamy do czynienia ze zwrotem filozofii w kierunku lingwistyki i hermeneutyki, ale końcem filozofii jako przedsięwzięcia nakierowanego na zdobycie prawdziwej wiedzy i mądrości. Z nadejściem nihilizmu ulega rozpadowi mądrościowy wymiar filozofii.

Skutkiem takiej dialektyki, zaczynającej się od usunięcia wiedzy o bycie, rozum w coraz większym stopniu staje się swoim własnym więźniem. Nihilizm jest jakby wewnętrznym pasożytem samego rozumu i metafizyki, szczególnie silnym u końca tego wieku, kiedy „jednym z naszych największych zagrożeń jest pokusa rozpaczy”. Wyzwolenie się z nihilizmu mogłoby być pewnego rodzaju renesansem filozofii jak i renesansem teologii, przywróceniem jej mądrościowej, kontemplatywnej i dogmatycznej funkcji.

Nie jest jednak jasne, czy na Zachodzie, ziemi połamanych filozofia i Objawienie kiedykolwiek powrócą do tak bliskiego dialogu. Zauważyć należy, że Biblia i tradycja biblijna są jednym z fundamentów naszej filozofii. Dociekania filozoficzne na Zachodzie są zawsze prowadzone razem z Biblią, nawet jeżeli są skierowane przeciwko niej. W encyklice Papież formułuje podstawowe znaczenie filozofii otwartej. Jest to taka filozofia, która, świadoma swoich ograniczeń nie traci z pola widzenia możliwości Objawienia, Słowa wypowiadanego przez Transcendencję w historii, która nie odrzuca z góry możliwości pojawienia się nowych impulsów ze strony tego Objawienia, mogącego pomóc filozofii w lepszym osiągnięciu jej celu. Z jednej strony rozum zadaje pytania Objawieniu, z drugiej Objawienie zadaje pytania rozumowi, pytając, czy Objawienie nie może wnieść ze sobą czegoś, co odnowiłoby filozoficzne poszukiwania i odsłoniło nowe horyzonty.

Tego rodzaju otwarta filozofia nie byłaby ani filozoficzną religią, ani też religijną filozofią. Odpowiednią nazwą mogłoby być określenie „filozofia chrześcijańska”. Taka filozofia byłaby otwarta nie tylko na fenomen religii ale przede wszystkim na Objawienie chrześcijaństwa. Wówczas możliwość współpracy między filozofią a teologią zostałaby zachowana. Odtworzenie związku między nimi przyczyniłoby się do postępu w pokonywaniu stanu obopólnej obcości, bo albo teologia określała siebie jako zwornik całości wiedzy, albo czyniła to filozofia – która, szczególnie w przypadku idealizmu była oskarżana o teologizowanie.

Wchłonięcie jednej dyscypliny przez drugą, czy przeciwnie, wzajemne ignorowanie siebie, doprowadziły do zaniku dialogu kultury i filozofii z Biblią, która chociaż nie wyczerpuje całości Objawienia, pozostaje istotnym kodem europejskiego wschodu i zachodu. Należy zwrócić uwagę na potrzebę troszczenia się i używania Biblii w filozofii, według metody stosowanej przez myślicieli Żydowskich, przynajmniej w tym sensie, że Biblia nie powinna być rozumiana jako dokument odnoszący się jedynie do jakiejś odległej przeszłości.

Istota chrześcijaństwa jest zagrożona nihilizmem, dlatego też walka z nim może stać się podstawowym wymiarem obecnej sytuacji chrześcijaństwa. Na poziomie teologalnym, ukrytym znaczeniem nihilizmu może być, ograniczenie człowieka tylko do tego świata. Jest to wielkie wyzwanie dla chrześcijaństwa i Objawienia, ponieważ ich ostateczny sens nie polega tylko na zbawieniu, które oznacza wyzwolenie z grzechu, ale przede wszystkim na naśladowaniu Boga, upodobnianiu się do Niego.



Liczba wyświetleń strony: 10080659 * Liczba gości online: 25 * Ostatnia aktualizacja: 2017-08-23
© 2002-2017 by ks. Józef Pierzchalski SAC