MENU






Modlą się


Służebniczki Maryi
— Wielkopolskie




Sługi Jezusa




Siostry Maryi Niepokalanej

Dives in Misericordia (3)



Jezus został przez człowieka potraktowany niesprawiedliwie i bez miłosierdzia. Szczególnym miejscem wołania o miłosierdzie stało się doświadczanie przez Niego pojmania, wyszydzenia, skazania, ubiczowania, ukoronowania cierniem, przybicie do krzyża i oddanie ducha w straszliwych męczarniach. Taki ból był wołaniem o współczucie, o litość, o miłosierdzie. Odpowiedzią Jezusa Jest miłosierdzie, którego doznajemy w Jego ranach. Tam jest nasze zdrowie, nasze ocalenie, odrodzenie, zbawienie.

Tylko kochając człowieka można odpowiadać dobrem na zło, miłosierdziem na ludzki grzech. W tym jest piękno miłosierdzia, piękno Boga. Bierze On na siebie ludzki los i zanurza w głębi swojej miłości. Jezus podejmuje dialog z człowiekiem przyjmując na siebie jego niedojrzałość, zagubienie, aby odnalazł na nowo swoje miejsce w Nim. „Zaraża” człowieka swoim miłosierdziem, budząc w nim potrzebę współczucia, litości, okazania serca, płaczu nad sobą, skruchy. Obdarza sobą bez względu na postawę człowieka. Zgadza się być „teraz” odrzuconym, jeśli to jest cena za bycie „później” przyjętym, zrozumianym, kochanym. Jezus daje człowiekowi czas na przeżywanie Jego cierpienia, męki, umierania z miłości, dla okazania miłosierdzia.

Miłosierdzie Boga wyraża się w otwartych drzwiach nieba dla każdej istoty ludzkiej. Wystarczy chcieć. A chce ten, który pozna, za jaką cenę został nabyty. Poznanie miłości, jaką Bóg nas umiłował, jest wejściem w obszar oddziaływania Jego miłosierdzia. Ten, który kocha Boga, nie zginie na wieki. Ten, który wie, że jest „umiłowanym synem”, okazuje miłosierdzie swoim braciom i siostrom. Kiedy wierzymy w miłość Syna Bożego poruszamy się w przestrzeni miłości potężniejszej od zła. Wierząc w miłość Ukrzyżowanego, wierzymy w miłosierdzie Jego.

Miłosierdzie Jezusa odnajdujemy w Jego pełnym oddaniu się w ręce Ojca i w oddaniu się w ręce człowieka. Miłosierdzie jest w posłuszeństwie. Z niego czerpie odwagę i moc. Nie można cierpieć z Chrystusem, nie będąc miłosiernym. Miłosierdzie uzdalnia do pokonania grzechu i śmierci. Każde zło, każdą pokusę do grzechu można pokonać odwołując się do Bożego miłosierdzia. Tam bowiem, gdzie jest krzyż, cierpienie, miłość, tam również pojawia się osobowe Zło.

W czynach miłosierdzia jest zapowiedź nieba, jest doświadczanie przenikającej człowieka bliskości Boga. Tam, gdzie pojawia się krzyż, pojawia się zachęta do okazywania miłosierdzia. Krzyż wyraża miłosierdzie, ale też nie może być praktykowane bez jego obecności. Krzyż jest znakiem „pukania” Boga do ludzkiego serca o postawę miłosierdzia. W niej dane jest nam poznanie Boga. Już nie jesteśmy ludźmi przeżywającymi dramat samotności. Staje się ona wypełnioną po brzegi miłosierdziem Boga i człowieka, będącą odpowiedzią na krzyż. Wejście w tajemnicę miłosierdzia jest niczym innym, jak wejściem w zmartwychwstanie. W nim poznajemy miłość silniejszą od śmierci.

Miłosierdzie, jego pulsującą obecność, poznajemy w dotknięciu stygmatem krzyża i zmartwychwstania. Przewodniczą na tej drodze jest Maryja wprowadzająca w życie będące nieustannym ofiarowaniem własnego serca. Przez ofiarowanie siebie samych wchodzimy sercem w największą i najpiękniejszą tajemnicę Boga.



Liczba wyświetleń strony: 10080666 * Liczba gości online: 23 * Ostatnia aktualizacja: 2017-08-23
© 2002-2017 by ks. Józef Pierzchalski SAC