MENU






Modlą się


Służebniczki Maryi
— Wielkopolskie




Sługi Jezusa




Siostry Maryi Niepokalanej

Dlaczego nadzieja?



Nadzieja jest esencją życia. Trudno wyobrazić sobie życie bez jakiejkolwiek nadziei. Nawet jeśli pragniemy śmierci to dlatego, że mamy nadzieję, iż cały ten koszmar w jakim żyjemy wreszcie się skończy, ustanie rozdzierający na ból, po drugiej stronie życia będzie oczekiwał nas pokój. Czy nadzieja nie oddala nas od prawdziwego, całkowitego i pogłębionego przeżywania rzeczywistości? Wyobrażamy sobie życie jakim chcemy aby ono było i do tego dążymy. Chcemy by coś się wydarzyło i dlatego angażujemy wszystkie nasze siły w spełnienie się naszych planów. Nadzieja jest tam, gdzie chcemy zmienić sytuację z obecnej na inną. Jest w niej również ukryta krytyka tego co jest. Gdy mówimy że mamy nadzieję, to dlatego, że wewnętrznie życzymy sobie, aby to co jest przeminęło. Nadzieja zawiera zatem życzenia i oczekiwania dotyczące zmiany przyszłości. Pojawia się ona również wtedy, gdy odczuwamy dręczący niepokój.

Do wejścia w myślenie o nadziei, mówienie o niej i jej przeżywanie niezbędna jest odwaga. Równocześnie myśląc określonymi treściami, które budzą w nas nadzieję, nie możemy nie brać pod uwagę tego, że coś na co oczekujemy, czego się spodziewamy, nie wydarzy się. Trzeba będzie nauczyć się żyć z tym. Trzeba nam, pomimo dostrzegania sytuacji po ludzku biorąc beznadziejnych jakie nas otaczają, patrzeć w głąb siebie. Nadzieja jest w naszym wnętrzu, nie zaś w tym, co nas otacza. Nie chcemy przyjąć i uznać tego, że nasze wysiłki są beznadziejne gdy walczymy z nieuleczalną chorobą, z rozpaczą spowodowaną odejściem od nas osoby kochanej, serią oskarżeń, które powaliły nas na ziemię. Odwołujemy się do tego co widzimy we własnym wnętrzu, w swojej duszy. Nadzieja, bez względu na to jak wielkie lub małe ma szanse, nigdy się nie poddaje. Gramy jak potrafimy na ostatniej strunie naszego życia, lecz gramy.

Nadzieja jest ukierunkowaniem serca na przyszłość, nawet jeśli rozum mówi, że już wszystko stracone. Mając w ręku niewiele argumentów za tym, aby walczyć, nie tyle kierujemy się logiką, rozsądkiem, lecz nadzieją jaką odkrywamy w sercu. Nadzieja jest postawą irracjonalną, ponieważ człowiek dąży do realizacji swoich zamiarów nie kierując się przesłankami racjonalnymi. Pozostaje mu „uzbrojenie” w oczekiwanie i cierpliwość.

Nasze nadzieje są związane z tym wszystkim czego pragniemy, na coś liczymy. Nasza nadzieja jest zależna od naszego duchowego rozwoju. Tym, co utrudnia czy wręcz uniemożliwia życie nadzieją jest strach. Taką samą rolę spełnia postawa cynizmu. Człowiek przeczy temu, że istnieje nadzieja, albo nazywa ją wręcz naiwnością.



Liczba wyświetleń strony: 9444837 * Liczba gości online: 27 * Ostatnia aktualizacja: 2017-06-23
© 2002-2017 by ks. Józef Pierzchalski SAC