MENU






Modlą się


Służebniczki Maryi
— Wielkopolskie




Sługi Jezusa




Siostry Maryi Niepokalanej

Ojciec



Ojciec jest przede wszystkim pierwszą osobą, do której biegnie się w niebezpieczeństwie, znajomym i bezpiecznym schronieniem. „Pan jest moją tarczą, moją ucieczką, moją skałą, moją obroną” - to słowa, jakimi Dawid najczęściej opisywał swój związek z Bogiem. Ojciec, to ktoś dostępny dla swoich dzieci, ktoś, u kogo, niczym w bezpiecznej przystani, dziecko może w każdej chwili schronić się przed niebezpie­czeństwem. Bóg jest bliskim, serdecz­nym przyjacielem. Dawid mówi: „Natęż słuch na głos mojej modlitwy, mój Królu i Boże. Albowiem Ciebie błagam, o Panie, słyszysz mój głos od rana, od rana przedstawiam Ci prośby i czekam.”. „Panie, mogę powiedzieć Ci wszystko. Jesteś zawsze dostępny. Wysłuchujesz mnie, gdy się raduję i gdy rozpaczam. Akceptujesz mnie takim, jakim jestem. Jesteś zawsze obecny, kiedy Cię potrzebuję.” „Pan jest łagodny i miłosier­ny, nieskory do gniewu i bardzo łaskawy.” Pomyślmy czy ktokolwiek z nas potrafi sobie wyobrazić taką osobę, pełną bezgranicznego współ­czucia, dobroci i cierpliwości? Taki właśnie jest nasz Ojciec Niebieski.

Ojciec jest dla dzieci oparciem w trudnościach. „Oczy Pana zwrócone są ku sprawiedliwym, a Jego uszy na ich wołanie. Wołali, a Pan ich wysłuchał i uwolnił od wszystkich przeciwności”. Od dzieciństwa widzimy naszą słabość, bezsilność i kruchość. Potrafimy stawiać czoła problemom i trudnościom, jakie niesie życie, jeżeli mamy kogoś, na kim możemy polegać, w kim znajdujemy oparcie, kogoś, kto służy nam radą i zapewnia wytchnienie. Tym, co ludzi niszczy, jest właśnie brak duchowego i uczuciowego oparcia w nawale kłopotów i stresów. W każdej dziedzinie życia, w sprawach małych i dużych, dzieci po­trzebują ojca, który byłby dla nich źródłem siły do stawiania kolejnych kroków ku dorosłości. Kochający ojciec chętnie uczestniczy w życiu swoich dzieci.

Dawid objawia nam istotę ojcostwa w słowach: „ocala, bo mnie miłuje”. Dziecko, które wie, że jest bardzo kochane przez rodziców, ma większą szansę być w zgodzie ze sobą i ze światem. Jeden z ojców rozmawiał z jedną ze swoich córek. Zbliżała się matura i wiadomo już było, że niektóre z jej koleżanek dostaną specjalne na­grody i stypendia, podczas gdy ona nie mogła liczyć na żadne wyróż­nienie. Nie bardzo wiedział, jak ją pocieszyć, ale odruchowo objął ją i powiedział: u mnie masz pięć z plusem. Uśmiech i uścisk mojej córki powiedziały mu, że to właśnie chciała usłyszeć. Wystarczyło pięć sekund, aby ją przekonać, że są ludzie, którzy mimo wszystko cenią ją wysoko.

Psalmy uczą nas także, że ojciec jest radosnym towarzyszem. „Strzeż mnie jak źrenicy oka” - modlił się Dawid. Człowiekowi potrzebna jest świadomość, że jest ktoś, kto po uwielbia być razem z nim. To właśnie ta świadomość, jest dla niego źródłem dobrego samopoczucia i radosnego, pozytywnego nastawienia do życia. Niektóre osoby rzadko słyszą słowa pochwały czy zachęty. Ojciec to również ktoś obecny na co dzień, ktoś, kogo obecność bardzo cieszy. Człowiek ponad wszystko ceni sobie obecność ojca. Dawidowi znane było to żarliwe pragnienie przebywania z Panem. Łaknął obecności Ojca, gdyż ona jedna mogła go w pełni nasycić: „Dusza moja się syci niby sadłem i tłustością, radosnymi okrzykami warg moje usta Cię chwalą.”

Ojciec jest doradcą i przewodnikiem dziecka. Bez względu na to, ile mamy lat, borykamy się ustawicznie z nawałem problemów, konfliktów i trudnych decyzji. Świat, w którym żyjemy, agresywnie narzuca nam różne spaczone koncepcje życia i niezdro­we systemy wartości. Mamy do czynienia z niebywałą presją duchowo i moralnie chorego społeczeństwa, które usiłuje urobić nas na swoje podobieństwo. Wobec ogromnych nacisków których w życiu doświadczam, płynących zewsząd, powinienem mieć świadomość, że zawsze mogę się zwrócić ze swymi proble­mami do Ojca. Potrzebuję bowiem troskliwości Ojca, Jego oceny swoich trudnych wyborów i dylematów. „Panie wysłuchaj mnie, przemów do mnie, naucz mnie swoich dróg.” Nieodłącznym atrybutem przewodnictwa jest dyscyplina. Bóg, jako doskonały ojciec, karci tych, których kocha. Możemy przyjąć nawet bardzo trudne wymagania od kogoś, do kogo mamy zaufanie i kto nas kocha, pozostaje z nami w pięknej uczuciowej również więzi. Mówimy i myślimy o Bogu Ojcu. Dyscy­plina, to uczenie dokonywania wyborów. Poprzez twardą dyscyplinę, połączoną z miłością i wyjaśnianiem powodów swojego postępowania, Bóg Ojciec uczy mnie podejmowania mądrych decyzji.

Ojciec nie chowa urazy i nie opóźnia się ze swoim przebaczeniem. Bóg dał się poznać Dawidowi jako Ten, który jest „nieskory do gniewu i bardzo łaskawy” (Ps 145,8). Historia marnotrawnego syna obrazuje nieskoń­czone miłosierdzie Ojca, który przebacza, zanim jeszcze poprosimy o przebaczenie. Szczęśliwy jest człowiek, który ma głęboką świadomość tego, że jego Ojciec jest cierpliwy wobec jego wykroczeń, i nigdy nie wypomina popełnionych błędów. Bóg Ojciec prowadzi mnie z miłością, a nie wybuchami gniewu, obraźliwymi uwagami, bezustanną krytyką. Psalmy uczą nas, że Ojciec to ktoś, na kim można polegać. Jako człowiek dorosły, król Dawid musiał niemal bez przerwy walczyć z wrogami. Żyjąc w ciągłym zagrożeniu, nauczył się, w kim pokładać ufność: „Jedni wolą rydwany, drudzy konie a nasza siła w imieniu Pana Boga Naszego.”(Ps 20,7)Jedną z pierwszych rzeczy jakich się uczymy, jest to, na ile możemy wierzyć drugiemu człowiekowi. Ojciec, który nie zawodzi nigdy mojego zaufania /choć niekiedy nie rozumiem określonego Jego działania, zapewnia mi stabilne warunki rozwoju. Wiem, że mam w Nim stałe oparcie, mogę polegać na Jego słowie i liczyć na Niego w potrzebie.



Liczba wyświetleń strony: 10652854 * Liczba gości online: 28 * Ostatnia aktualizacja: 2017-10-18
© 2002-2017 by ks. Józef Pierzchalski SAC