MENU






Modlą się


Służebniczki Maryi
— Wielkopolskie




Sługi Jezusa




Siostry Maryi Niepokalanej

Wolność w wychowaniu zakonnym



Zagadnienie wolności w trakcie formacji zakonnej, jest czymś niezmiernie trudnym do przeanalizowania. Nakłada się bowiem na nie wiele poglądów dotyczących wolności. Pojęcie to jest dzisiaj bardzo często używane. Mówi się raczej w życiu zakonnym o nadużyciach wolności i o zagrożeniach z niej wynikających, niż o jej wartości i szansach. Wszystkie kontrowersje związane z nadużywaniem wolności weszły też do dyskusji nad formacją zakonną. O wolności, z perspektywy wychowania zakonnego, mówi się jako o zagrożeniu. Zbyt duża wolność prowadzi do rozluźnienia, a czasami także wypaczenia formacji w zakonach. Zbyt duża wolność, zwłaszcza wśród młodych ludzi, we współczesnym świecie demokracji, doprowadziła do zagubienia fundamentalnych wartości, a w efekcie również do zaprzepaszczenia powołania do życia zakonnego. Jeżeli młody człowiek nie jest wychowany według stylu życia, w którym istnieje jakaś forma dyscypliny – odpowiedzialność za siebie i swoje czyny, to niewątpliwie brak stabilności, zasad spowoduje duże trudności w wypracowaniu pewnego stałego trzonu osobowości, na którym można by budować własne życie, w tym także powołanie do życia zakonnego.

W wielu zakonach zauważyć można obawę przed wprowadzeniem pojęcia wolności do formacji zakonnej. Chcemy bowiem ustrzec braci przed negatywnymi skutkami nadużyć wolności. Z drugiej strony wszyscy są zgodni co do tego, że w procesie wychowania trzeba przechodzić od wychowywania przez czynniki zewnętrzne, w tym między innymi regulamin zakonny, przepisy i stosowanie kar przez wychowawców, do samowychowania, opierającego się na wolności wyborów, na własnych decyzjach i na braniu za nie odpowiedzialności. Trzeba więc w takim wypadku w procesie wychowania zakonnego poszerzyć stopnie wolności, własnych decyzji i wyborów, aby nauczyć korzystania z wolności. Wiadomo też, że decyzja o wejściu na drogę przygotowania do życia zakonnego, musi być podejmowana osobiście, w sposób wolny. Bracia powinni doświadczyć wolności, przeżyć ją, aby mogli dokonać własnego wyboru, za który będą odpowiedzialni przez całe życie.

Patrząc na młodych ludzi przychodzących do zakonów, łatwo dostrzec wpływ dzisiejszego świata na ich sposób bycia, zachowania, podejścia do wolności i odpowiedzialności. Tak więc pojęcie wolności oraz jej praktykowanie i tak – z przyzwoleniem czy bez przyzwolenia przełożonych – wchodzi do wspólnot zakonnych. Młodzi ludzie bowiem przychodzą do klasztoru z własnymi przeżyciami oraz doświadczeniami wolności i dokonywanych wyborów. Zbyt więc rygorystyczne wychowanie zakonne nie rozwiąże ich problemów, nie nauczy ich samowychowania i odpowiedzialności za swoje czyny. Ani zbytnia wolność jako prawie całkowity brak zasad, ani też przesadny rygoryzm nie są odpowiednimi metodami wychowania do dojrzałości, a zwłaszcza do odpowiedzialności.

Brat powinien być przygotowany do spotkania ze światem, do którego pójdzie. Potrzeba będzie oprzeć się pokusom, jakie go spotkają. Dlatego istnieje ogromna potrzeba kształtowania do podejmowania przez nich decyzji i brania za nie odpowiedzialności. Młody człowiek przychodzący do zakonu, posiada wiele cech właściwych młodym ludziom żyjącym w świecie. Nie są to cechy złe, które należy odrzucić, jako nie zakonne. Wśród nich na pierwszy plan wysuwają się trudności w podejmowaniu decyzji. Młode pokolenie jest napełnione ideałami. Przychodzi do zakonu ta część młodzieży, która obfituje w ideały. Jednak ideały te, nie znajdują następnie swojego przełożenia na wytrwałość w realizacji odkrywanego powołania. Dlatego, niezmiernie ważnym zadaniem formatorów, wychowawców, przełożonych, jest pomoc w rozeznaniu powołania do wolności, a zarazem do odpowiedzialności za swoje wybory.

Jan Paweł II mówi bardzo wyraźnie: „Nie mogą istnieć powołania, które nie są wolne, to znaczy, nie są spontanicznym oddaniem siebie, wielkodusznym, całkowitym” (PDV, 36). Zanim powołanie do życia zakonnego wejdzie w fazę zaangażowania się w realizacji, przechodzi przez okres wstępnego rozeznania rozbudzonego pragnienia. Młoda osoba odczytuje swój idealizm, jako pragnienie służby Bogu i ludziom, jako pragnienie poświęcenia się ideałom. Nie od razu bracia wiedzą, dlaczego chcą się poświęcić Bogu w tak szczególny sposób. Jest to tajemnicą, będącą rzeczywistością prawidłową, która stopniowo będzie człowiekowi przez Boga odsłaniana. Dlatego na początku drogi życia zakonnego, trudno byłoby oczekiwać od młodych zakonników, aby posiadali już pełne rozpoznanie swojej drogi, by ich wybór był w pełni wolny i świadomy. Proces dochodzenia do wolności decyzji jest długi, wymagający czasu. Formacja powinna umożliwiać podjęcie wolnej decyzji.

Wybór nie oznacza polegania na innych. Jest on własną wolną odpowiedzią Bogu na Jego plan wobec konkretnego człowieka. Wielu ludzi, nie mając dostatecznej odwagi, bardzo chętnie pozwoliłoby komuś innemu podjąć za siebie decyzję. Wybór nie jest „posiadaniem” przyszłości. Jest jedynie zdecydowaniem się na drogę, co nie zwalnia wcale, z poszukiwania woli Boga w przyszłości, nie zwalnia także od następnych wyborów. Nie jest to więc decyzja dająca pełną receptę na swoje życie, jest to raczej wyznaczenie kierunku oddania się Panu Bogu. Dlatego pewność decyzji oznacza zaufanie Bogu i zaufanie sobie. Jest to jednak swego rodzaju ryzyko, którego w sposób wolny człowiek powołany się podejmuje. Wybór drogi życiowej zatem jest wyborem rozwoju, poszukiwania uaktualniania powołania. W procesie podejmowania decyzji musi być też obecna świadomość kryzysów, zniechęceń, które mogą towarzyszyć człowiekowi w przyszłości. Wybór powołania nie zwalnia z trudu jego realizowania. Należy znać swoją sferę emocjonalną, która może powodować stany zniechęcenia. Gdy człowiek zna siebie, to takie przeżycia w sobie będzie przewidywał i nie będą go one pociągały ku zakwestionowaniu wyboru ostatecznego.

Trzeba mieć świadomość, że wybór drogi życiowej nie będzie przez całe życie powodował tak silnego wewnętrznego napięcia emocjonalnego, jak na początku. Dlatego też nie powinno się radzić ludziom, którzy „na świeżo” podjęli ostateczną decyzję, aby od razu przyjęli święcenia kapłańskie lub złożyli śluby zakonne, gdyż nie mają oni jeszcze wtedy doświadczenia trwałości i zwykłości, powszedniości swojego wyboru. Gdy mówi się o wolności w ramach formacji zakonnej, to najczęściej ma się na myśli regulamin, przepisy, posłuszeństwo przełożonym. Zbyt często, niestety, zagadnienie wolności w formacji zakonnej jest postrzegane jako: zawieszenie zasad życia zakonnego, jako brak regulaminu, pomijanie przepisów. Tego typu podejście jest, oczywiście, mylące i nie pozwala zauważyć wartości oraz ważności wychowania do wolności w ramach formacji zakonnej. Nowicjat, seminarium duchowne ma pomóc wychować się bratu, który w przyszłości, jako kapłan, zakonnik będzie żył w świecie coraz bardziej pluralistycznym, mającym coraz więcej okazji do zachowań i wyborów o charakterze niechrześcijańskim lub nawet antychrześcijańskim. W takim świecie trzeba umieć wybierać, trzeba umieć być wolnym, aby nie ulec pokusie zachowań niechrześcijańskich. Problemem jest to, w jaki sposób do tego celu zmierzać? Jak pomóc im przygotować się na spotkanie ze światem, który nie zawsze będzie wspierał wartości chrześcijańskie i sposób życia kapłana, siostry zakonnej, brata?



Liczba wyświetleń strony: 9444889 * Liczba gości online: 29 * Ostatnia aktualizacja: 2017-06-23
© 2002-2017 by ks. Józef Pierzchalski SAC