MENU






Modlą się


Służebniczki Maryi
— Wielkopolskie




Sługi Jezusa




Siostry Maryi Niepokalanej

Prostota warunkiem otwarcia się



Prostota – to wewnętrzna jedność życia człowieka. Jest przeciwieństwem do niejednolitości. Brak prostoty, to między innymi gubienie się w różnorodności życia, nie podporządkowanie swoich czynów i zachowań jednej dominującej zasadzie. Brak prostoty, to obecne w człowieku sprzeczne ze sobą nurty płynące w człowieku, niczym nie krępowane, nie konfrontowane wzajemnie, pozostawione samym sobie. Osoby takie są wewnętrznie podzielone. Brakuje im jedności. Osoby te są nieświadome tego, co się w nich i z nimi dzieje. Prostota jest przeciwieństwem skomplikowania. Pojawia się ono, gdy wewnętrzne napięcia i kompleksy nie pozwalają się zachowywać naturalnie, zgodnie z logiką sytuacji. Wówczas przed człowiekiem pojawiają się niepotrzebne problemy i komplikacje. Kompleks niższości w takim człowieku sprawia, że życzliwe gesty odczuwa jako coś uciążliwego, albo odpowiada na nie w sposób nieuzasadniony.

Osoby wewnętrznie zahamowane, skrzywione - doświadczają ciągle niepotrzebnych, paraliżujących działanie uczuć. Wszystko w ten sposób staje się dla tych osób skomplikowane. Najprostsze sprawy stają się poważnymi przeszkodami, a bardzo proste kwestie – wielkimi problemami. Przyczyną braku prostoty tych osób jest zła świadomość siebie. Człowiek nieustannie siebie analizuje, kontroluje. Są to ci, którzy mylą skomplikowanie pewnych zagadnień z głębią i dlatego są skłonni do komplikowania wszystkiego z czym się spotykają. Osoby takie mają bardziej umiłowanie tego co ciemne, niż tego co jasne. Skłonność do czynienia wielu spraw bardziej złożonymi, niż jest to w rzeczywistości, jest cechą charakteryzującą osoby pozbawione prostoty. Znają fałsz w różnych odmianach. Dla niego ważne jest to, by dana rzeczywistość nie była banalna i prosta. Skomplikowanie natomiast jest tym, do czego trzeba podejść poważnie, a nawet to skomplikowanie zyskuje przewagę w konfrontacji z wielkością prostej prawdy.

Świat duchowy takich osób jest niezwykle skomplikowany i niejednolity. Osoby cieszące się wszelkim skomplikowaniem są zadowolone, kiedy ich życie wewnętrzne przebiega w sposób skomplikowany. Nawet je specjalnie komplikują. Jest to wypaczona duchowość. Charakterystyczne dla takiego człowieka jest jałowe błądzenie. Zajmuje się on wieloma możliwościami, dlatego jedna nie przykuwa jego uwagi w stopniu wystarczającym. Nasze życie jest o tyle prostsze, o ile jest wypełnione Bogiem. Ta prostota jest stąd, że szukamy już tylko jednego: Boga. Nie oceniamy już spraw z różnych punktów widzenia. Nad całym naszym życiem panuje jeden punkt widzenia. Do takiej postawy wzywają słowa Jezusa: „Starajcie się najpierw o królestwo Boże i jego sprawiedliwość, a wszystko inne będzie wam dodane”. Życie człowieka, który znajdując Chrystusa, oddaje wszystko za jedną drogocenną perłę, staje się proste. Staje się jednolite i nie jest podzielone w znaczeniu, w jakim św. Paweł mówi o człowieku żonatym: „jest podzielony”. To jednak nie czyni go mniej bogatym, głębokim, przeciwnie: dochodzi do głębi, pełni i bogactwa, jakich nie mogą osiągnąć osoby zagubionych w wielości dóbr doczesnych.

Głębia w człowieku odpowiada randze dobra, do którego się zwracamy. Tylko dobro zawiera głębię. Zło jest jej pozbawione. Życie, w którym całkowicie zwracamy się w stronę Boga, najwyższego Dobra, jest głębsze od tego, które ma za swoją treść dobra doczesne. W prostocie chodzi o życie z Boga, a w Nim jest pełnia istnienia. Życie wypełnione jednym wartościowym powołaniem jest bogatsze od tego, które tracimy zajmując się wieloma sprawami marginalnymi. Jedna wielka miłość, która przechodzi przez wszystko, czego się dotkniemy, czym się zajmujemy – daje naszemu życiu większą pełnię, niż wiele przelotnych miłostek. Prawdziwa prostota wyrasta stąd, że wszystko sprowadzamy do jednego mianownika. Przez to życie nasze otrzymuje wewnętrzną jedność. Nie jesteśmy zatem podzieleni przez wplątanie się w różne dobra, wzajemnie sobie przeciwne. Naszej wewnętrznej jedności nie zakłóca wiele nieistotnych czy wymyślonych problemów.

We wszelkim skomplikowaniu jest pycha. Wielość danemu człowiekowi jest potrzebna, ponieważ zgubił on swoje odniesienie do wszystko zawierającego i wszystko ogarniającego Boga i nie pragnie tego odniesienia do Niego odnaleźć. Człowiek ten przywiązuje wagę do wszystkiego, co w nim jest mało ważne, ponieważ nie przywiązuje wagi do tego, co jest jedynie godne uwagi i troski. Człowiek skromny (ponieważ prostota wiąże się ze skromnością człowieka), nie patrzy na siebie samego, lecz pochłonięty jest sensem prawdy i postępuje za tym sensem bez żadnych zahamowań. Człowiek prosty zachowuje postawę całkowitego zwrócenia się ku Bogu. Postawę otwartą, która jest związana z wyrażaniem swojej miłości do Niego. Nie ma w nim różnych nastawień, do których szczególnie może skłaniać nastrój w jakim się aktualnie znajduje. Pojawia się zatem głęboki związek między prostotą a ciągłością. Człowiek prosty pozostaje w głębi siebie zawsze ten sam.

Osoby pozbawione prostoty (pozbawione zmysłu ciągłości) zachowują się niejednokrotnie tak, że zauważamy, jakbyśmy mieli przed sobą zupełnie innego człowieka. Do spraw, problemów odnoszą zupełnie inną miarę, nie znajdują radości w tym, co ich wcześniej fascynowało, są niewrażliwi na prośby czy upomnienia, które w ich stronę są kierowane. Natomiast człowiek odznaczający się prostotą, nie tylko zachowuje zasadnicze ukierunkowane w sposób ciągły na Chrystusa, ale również nawiązuje ciągle do tego, co kiedyś było dla niego wartościowe. Prostota prowadzi do umiejętności cierpliwego słuchania każdej osoby, w każdej sytuacji, a także do odwagi, by podjąć zadanie, jakie jest mu stawiane.

Do prawdziwej prostoty dochodzimy przez to, że w swoim życiu przyznajemy bezwzględny prymat temu, co jedynie konieczne. Potrzeba być wewnętrznie gotowym do rezygnacji ze wszystkiego, jeśli Bóg będzie takiej postawy będzie oczekiwał. Nic nie może nas tak wewnętrznie zajmować, by ograniczało całkowite oddanie się Chrystusowi. Wszystko inne porzucamy. Zatem nic i nikt nie może ograniczać naszego oddania się Bogu. Heroiczna rezygnacja jest tym, co na pierwszym miejscu naszej postawie nadaje cechę prostoty. Poważne zadanie jakie staje przed człowiekiem, to wyzwolenie się od wszelkiego przywiązania do tego, co stworzone. W tym pomaga asceza. Najpierw odwracamy się od wszystkiego, co grzeszne, przeciwne Bogu. Eliminujemy również to, co nie jest grzeszne, ale odwraca naszą uwagę od Boga. Wszystkie prace, radości i cierpienia, wszystkie dobra, które otrzymujemy, i zło, które na nas przychodzi – powinniśmy „poświęcać” Bogu. Ważna jest także w autentycznej prostocie świadomość, że wszystko otrzymujemy jako dar Boga i że wszystkie dobra są wynikiem Jego dobroci. Dziękując, kierujemy myśli, uczucia w stronę Boga. Proces stawania się prostym wymaga przede wszystkim „skupionego” życia. Skupienie stanowi nie tylko konieczny warunek prawdziwej prostoty, lecz jest jednym z najważniejszych elementów przemiany człowieka na podobnego do Chrystusa. Warto zatem powracać do słów Jezusa skierowanych do Marty: „Marto, troszczysz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba tylko jednego”.



Liczba wyświetleń strony: 9444873 * Liczba gości online: 26 * Ostatnia aktualizacja: 2017-06-23
© 2002-2017 by ks. Józef Pierzchalski SAC