MENU






Modlą się


Siostry Pasjonistki




Służebniczki Maryi
— Wielkopolskie


30 ostatnich rozważań
na dzisiaj | na jutro
Indeks tekstów biblijnych


Słowo Boże na dziś



Sobota, 1 listopada 2014 roku

Wszystkich Świętych

Mateusz 5,1-12a


Boga oglądają


Jezus, widząc tłumy, wyszedł na górę. A gdy usiadł, przystąpili do Niego Jego uczniowie. Wtedy otworzył swoje usta i nauczał ich tymi słowami: "Błogosławieni ubodzy w duchu, albowiem do nich należy królestwo niebieskie. Błogosławieni, którzy się smucą, albowiem oni będą pocieszeni. Błogosławieni cisi, albowiem oni na własność posiądą ziemię. Błogosławieni, którzy łakną i pragną sprawiedliwości, albowiem oni będą nasyceni. Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią. Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą. Błogosławieni, którzy wprowadzają pokój, albowiem oni będą nazwani synami Bożymi. Błogosławieni, którzy cierpią prześladowanie dla sprawiedliwości, albowiem do nich należy królestwo niebieskie. Błogosławieni jesteście, gdy ludzie wam urągają i prześladują was, i gdy z mego powodu mówią kłamliwie wszystko złe na was. Cieszcie się i radujcie, albowiem wasza nagroda wielka jest w niebie. Tak bowiem prześladowali proroków, którzy byli przed wami.


Błogosławieni to ludzie szczęśliwi. Bycie błogosławionym jest wartością etyczną i religijną, wyrażaną w postawie człowieka. Wśród wielu wartości Ewangelia wymienia następujące: ubóstwo w duchu, zasmucenie, cichość, miłosierdzie, czystość serca, łaknienie i pragnienie sprawiedliwości. Takie wartości składają się na szczęście człowieka. To jest sposób bycia uczniów Jezusa.

Słowa Jezusa można zrozumieć w sposób następujący: „Synu, cokolwiek spotka cię w życiu, czy odniesiesz sukces czy nie, będziesz kimś ważnym czy nie, czy będziesz zdrowy czy chory, zawsze pamiętaj, że matka i ja bardzo cię kochamy”. Będąc ludźmi bardzo bojaźliwymi, pełnymi niepokoju, niedowierzającymi własnym możliwościom otrzymanym od Boga, potrzebujemy błogosławieństwa. Błogosławieństwo jest najbardziej znaczącą aprobatą, jakiej możemy komuś udzielić. Bóg mnie aprobuje, cieszy się mną. Bez tego odczuwania Bożej aprobaty wyrażonej w Jego błogosławieństwie trudno jest dobrze żyć.

Bardzo ważne jest w moim życiu udzielanie i otrzymywanie błogosławieństwa. Wtedy odczuwam czyjąś miłość. Dzięki temu, że ktoś na ziemi mnie błogosławi poznaję prawdziwość słów i czynów Bożego błogosławieństwa. Odkrywam kochającego Boga w taki właśnie sposób. Błogosławieństwo jest znakiem tego, że jestem prowadzony przez Miłość. Błogosławieństwo to prowadzenie, troska, czułość, czuwanie, informowanie o życzliwej obecności, pamięci. Łatwiej jest wtedy cierpieć, wierzyć, wszystko znosić, we wszystkim pokładać nadzieję, wszystko przetrzymać.

Błogosławieństwo może nas podtrzymywać w czasie wszystkich pochwał i oskarżeń, podziwu i potępiania, które nas będą spotykać. Wszyscy ulegamy zmiennym nastrojom. Łatwo zapominamy, że Jezus nazwał nas błogosławionymi, to znaczy: naznaczył nas na zawsze swoim błogosławieństwem mocy, mądrości i miłości. Gdy zapominamy o tym, że jesteśmy „błogosławieni”, stajemy się łatwymi ofiarami manipulacyjnego oddziaływania świata. Przecież wielu z nas czuje się niekiedy bardziej przeklętym niż błogosławionym. I bardzo z tego powodu cierpimy. Słyszymy wiele oskarżeń i żalów wygłaszanych w duchu biernej rezygnacji. Poczucie bycia przeklętym przychodzi często łatwiej niż poczucie bycia błogosławionym. Przekleństwa nie mówią prawdy o nas. Są one gwałtowne, hałaśliwe, krzykliwe. W kłamstwa łatwo uwierzyć. Być może łatwiej niż w słowa prawdy. Co zrobić?

Przede wszystkim wierna dyscyplina odnośnie do modlitwy odkrywa przed człowiekiem to, że jest błogosławiony. To zaś uzdalnia go do błogosławienia innych. Trzeba pozwolić słowom Jezusa przepływać z umysłu do serca. Można doświadczyć pokoju i miłości, które powoli wypowiadamy w słowach modlitwy, o które w niej prosimy. Po drugie, trzeba otwierać się na błogosławieństwa, które spotykają nas codziennie. Odkrywać je i mówić o swoich odkryciach Bogu. Okazywać wdzięczność za nie. Często ludzie mówią o nas dobre słowa. To też jest błogosławieństwo. Chcielibyśmy takie słowa usłyszeć od kogoś innego, nie zaś od tej osoby. W taki sposób możemy rozmijać się z błogosławieństwem Pana. Bronimy się przed niektórymi słowami, które wskazują na nasze duchowe i moralne wartości. Wskazuje to na fakt, że nie jesteśmy obecni, przeżycia nasze krążą po innej orbicie spraw. Trzeba przyjmować to, co jest nam z życzliwością ofiarowane „tu i teraz”. Problemem naszego życia jest to, że jesteśmy zbyt zajęci, by zauważyć, że właśnie ktoś nas błogosławi.

Liczba wyświetleń strony: 2380238 * Liczba gości online: 11 * Ostatnia aktualizacja: 2014-11-01
© 2002-2014 by ks. Józef Pierzchalski SAC