MENU






Modlą się


Służebniczki Maryi
— Wielkopolskie




Sługi Jezusa




Siostry Maryi Niepokalanej

30 ostatnich rozważań
na dzisiaj | na jutro
Indeks tekstów biblijnych


Słowo Boże na dziś



Piątek, 20 stycznia 2017 roku

Marek 3,13-19


Przywołał do siebie tych, których sam chciał


Potem wyszedł na górę i przywołał do siebie tych, których sam chciał, a oni przyszli do Niego. I ustanowił Dwunastu, aby Mu towarzyszyli, by mógł wysyłać ich na głoszenie nauki, i by mieli władzę wypędzać złe duchy. Ustanowił więc Dwunastu: Szymona, któremu nadał imię Piotr; dalej Jakuba, syna Zebedeusza, i Jana, brata Jakuba, którym nadał przydomek Boanerges, to znaczy synowie gromu; dalej Andrzeja, Filipa, Bartłomieja, Mateusza, Tomasza, Jakuba, syna Alfeusza, Tadeusza, Szymona Gorliwego i Judasza Iskariotę, który właśnie Go wydał.


Co oznacza wstępowanie Jezusa na górę? Samotność, oddalenie od innych, szczególną modlitwę w danej chwili. Jezus nie odchodzi, nie ucieka od ludzi obciążonych nędzą. To nie jest ktoś, kto pragnie ciszy i samotności, ponieważ inni ciągle czegoś od niego chcą. Wstępując na górę, aby się modlić nadal ma na uwadze dobro człowieka, jego biedy, jego zbawienie.

Jezus z tłumu, jaki za Nim szedł, wywołuje po imieniu swoich uczniów. Jezus nie wybiera ich będąc na samotności, w odosobnieniu, lecz będąc wśród ludzi, idąc z nimi, będąc pośród tych, którzy u Niego szukali ratunku. W niezliczonym tłumie, pełnym chorych, kalekich i krzyczących ludzi, Jezus wykrzykuje dwanaście imion. Daje znak, a oni odłączają się od innych, idąc w Jego stronę.

Uczniowie Jezusa zostali "zrodzeni" z głodu człowieka za Bogiem, za Jego słowem, za zdrowiem ciała i duszy, za szczęściem, za pokojem i radością, ale zrodzeni przede wszystkim z miłości Jezusa do nich samych i tego człowieka, który z bólem serca woła do nieba oczekując objawienia się synów bożych.

Liczba wyświetleń strony: 7854131 * Liczba gości online: 15 * Ostatnia aktualizacja: 2017-01-20
© 2002-2017 by ks. Józef Pierzchalski SAC